Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Listopad 2013

Przemysław Nowakowski

Sierota Europy

6Niedawno minęło 200 lat od narodzin jednej z najbardziej zagadkowych postaci czasów nowożytnych. Chłopiec nazywany „sierotą Europy” żył krótko, a opinii publicznej znany był tylko przez pięć ostatnich lat życia, jednak jego legenda przetrwała. Do dziś nikt nie potrafi też jednoznacznie odpowiedzieć, kim był i dlaczego musiał umrzeć tak młodo i gwałtownie. Na ekrany polskich kin wszedł właśnie film pt. Legenda Kaspara Hausera.

Pierwszy oficjalny akt dramatu rozegrał się 28 maja 1828 roku, kiedy to na Placu Łojowym w Norymberdze zauważono zataczającego się, krępego nastolatka. Miał bladą cerę i brązowe, kręcone włosy. Odziany był w postrzępione szare spodnie, mocno sfatygowane trzewiki na obcasie, zniszczoną kurtkę i kapelusz. Jego zachowanie oraz wygląd sugerowały chorobę psychiczną, nic więc dziwnego, że wkrótce zainteresowali się nim mieszkańcy miasta. Jako pierwszy do chłopca zwrócił się lokalny szewc, ale nie udało mu się uzyskać odpowiedzi na żadne z postawionych pytań. Nastolatek sprawiał wrażenie obłąkanego, cicho jęczał i wydawał inne nieartykułowane odgłosy.

Jedyną wskazówką była trzymana przez młodzieńca w ręku koperta adresowana do kapitana 4. Szwadronu 6. Regimentu Kawalerii. Tam też zatroskany szewc postanowił zaprowadzić znajdę. Jak się okazało, nawet to zadanie nie było łatwe, gdyż chłopak potykał się i chwiał na nogach, jakby chodzenie sprawiało mu trudność.
Choć kapitana nie było w mieszkaniu, służący wpuścił do środka obu przybyłych. Dzieciak wzbudzał zainteresowanie każdym swoim gestem. Kiedy podano mu jedzenie, z obrzydzeniem odrzucił wszystko poza wodą i chlebem. Ożywił się dopiero na widok munduru gospodarza, mrucząc w kółko: „Chcę być żołnierzem jak mój tata” i powtarzając ciągle słowo „koń”.
Kapitan otworzył kopertę i odczytał oba znajdujące się w niej listy. Pierwszy zawierał datę 30 kwietnia 1812 roku (przypuszczalnie dzień urodzin chłopca) oraz prośbę o opiekę nad dzieckiem. W drugim pojawiła się informacja od dotychczasowego opiekuna, który, jako ojciec dziesięciorga innych pociech, nie był w stanie dłużej go karmić i przysyłał do miasta domniemanego ojca chłopca – żołnierza 4. Szwadronu 6. Regimentu Kawalerii. List kończył się wzmianką o tym, że chłopiec

(...)



Więcej przeczytasz w numerze Listopad 2013

Artykuły z tej kategorii

  • Duchy w kadrze

      W Wielkiej Brytanii amatorzy fotografii uwiecznili w ostatnich miesiącach wiele bytów z zaświatów. Seria zdjęć duchów wywołała sensację, teraz ten niezwykły materiał badają eksperci.…

    Czytaj więcej...

  • Procesy o czary

      Wiara w czary i czarownice była niegdyś powszechna na całym Pomorzu. Tutejsi mieszkańcy, wśród których długo zachowały się ślady pogańskich wierzeń, byli przekonani, że w wielu sprawach mogą im pomóc „mądre baby”, znające tajniki ludowej medycyny. Jednak z czasem zaczęto posądzać niewinne zielarki o czary, rzucanie uroków, zabieranie krowom mleka oraz zadawanie się z mocami nieczystymi.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.