Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Listopad 2013

Jacek Słomiński

Tadeusza Szewczyka sposób na zdrowie

Tadeusz Szewczyk.tifUzdrowiciel, naturoterapeuta, kręgarz, wielki mistrz reiki, autor 10 książek o zdrowiu łamie stereotypy dotyczące uzdrawiania. Wskazuje błędy, jakie popełniają uzdrowiciele,
podaje przyczyny chorób i radzi, jak w prosty sposób zachować zdrowie.

 

Uzdrawianie dwutorowe – ciała i sfery duchowej
 Żeby zrozumieć proces uzdrawiania, należy najpierw poznać mechanizmy prowadzące do powstawiania chorób. O ile chorób jest nieskończenie dużo, o tyle ich przyczyn jest niewiele i są prozaiczne – uważa Tadeusz Szewczyk. – Można je określić krótko – brak miłości do siebie, Boga i innych. Wielu uzdrowicieli o tym nie pamięta lub nie przywiązuje do tego należytej wagi.
Bioterapia polega na korygowaniu zaburzeń energetycznych w ciele człowieka za pomocą energii uzdrowiciela. Bioterapeuta usuwa blokady energetyczne z organów, co prowadzi do odzyskania zdrowia.
– Ten rodzaj terapii daje doskonałe wyniki, jednak nie leczy przyczyn, a jedynie objawy – mówi Tadeusz Szewczyk. – Coś musiało doprowadzić do tych blokad. Jeśli nie zostanie uzdrowiona przyczyna, polepszenie zdrowia będzie przejściowe – problem pozostanie, może tylko zostać przesunięty w czasie lub przerzucony na inny organ, ale z pewnością powróci.
 „Nie wystarczy uzdrowić ciało, trzeba też uzdrowić duszę”. Ta dewiza jest mottem działania Tadeusza Szewczyka. Uważa on, że prawdziwa przyczyna powstawania schorzeń związana jest z chorobą duszy, a duszę kaleczymy swoimi emocjami, które deformują pole informacyjne, programując negatywne zdarzenia i choroby.

Największym wrogiem
są własne myśli
Szewczyk uważa, że u źródeł każdej choroby jest coś nieprzebaczonego, jakiś żal, emocjonalne zaangażowanie w pretensje i urazy, chore relacje międzyludzkie, krytyczny stosunek do siebie i innych, poczucie winy. Myśli i emocje człowieka kreują także wydarzenia w jego życiu. Choroba albo splot złych okoliczności życiowych to nie żadne fatum ani zrządzenie losu. My sami tworzymy swoją przyszłość, w tym także choroby.
– Emocje powstają w naszej głowie – mówi terapeuta. – Przetrawione wcale nie rozpływają się bez śladu, ale lokują wokół nas w tak zwanej przestrzeni aurycznej i wnikają do ciała. Negatywne emocje powodują, że aura ulega deformacji. To skutecznie odcina energię od poszczególnych organów i partii ciała, tworząc warunki do powstania choroby lub program na jakieś złe wydarzenia w życiu. Może się to urzeczywistnić w ciągu kilku miesięcy lub lat. Usunięcie takich programów i deformacji skutkuje natychmiastową poprawą stanu zdrowia i samopoczucia, a także zmianą programu tworzącego niekorzystne wydarzenia życiowe.

Nic się w twoim życiu
nie zmieni, dopóki sam się nie zmienisz
Drogowskazem dla Tadeusza Szewczyka w jego pracy terapeutycznej są badania rosyjskiego uzdrowiciela Siergieja Łazariewa i nauki Sai Baby. Pozwoliły mu one zrozumieć, jak ważne w życiu człowieka są myśli, emocje i podejście do innych ludzi.
– Istnieje pilna potrzeba uzdrawiania sfery emocjonalnej i duchowej – twierdzi terapeuta. Lekarstwem dla duszy jest życzliwość, serdeczność, miłość, wyrozumiałość, przebaczenie, skrucha, bycie w porządku wobec siebie i innych, a wrogiem – wewnętrzna pycha i panoszące się ego. Aby być zdrowym, trzeba zacząć inaczej myśleć. Zadbać o swoją przyszłość możemy tylko poprzez zmianę stosunku do przeszłości. Nie opłaci się kurczowo trzymać swoich racji i zasad, bo zawsze dzieje się to kosztem zdrowia.
 Szewczyk uważa, że emocje gromadzą się w organach. Wątroba akumuluje złość, nerki blokowane są przez lęki i obawy, agresja odkłada się na sercu, smutek i żal na jelicie grubym, odrzucenie skutkuje chorobą żołądka, trzustki i śledziony, zaś przyczyną raka jest uporczywy żal do kogoś bliskiego.
 – Udało mi się pomóc wielu ludziom, ale skuteczne przeprowadzenie u chorego procesu przebaczania i zmiany sposobu myślenia to trudna praca. Oczekiwanie, że bioenergoterapeuta, jak magiczną różdżką, uzdrowi z każdej choroby, jest błędem. Terapeuta musi poprzez rozmowę dotrzeć do przyczyn schorzenia. Powinien uważnie słuchać, klient z pewnością powie coś, z czego można wywnioskować, z jakich emocji wynika jego problem. Uzdrawianie bez rozeznania prawdziwych przyczyn dolegliwości nie tylko nie przyniesie pożądanych rezultatów, ale może spowodować przejęcie choroby klienta przez uzdrowiciela. To dlatego lekarze i terapeuci żyją zwykle krócej niż ogół populacji.
Szewczyk chroni się przed przejęciem choroby klienta, wypowiadając formułkę, słowa Sai Baby, przekazane ludziom jako „bezcenny sekret”: „Panie, moim przeznaczeniem jest działać i będę się wywiązywał z tego obowiązku, ale wiem, że to Ty, boska świadomość w moim wnętrzu, jesteś prawdziwym wykonawcą tych czynności. Proszę, przyjmij owoce mojej pracy”. Terapeuta poleca ten sposób nie tylko uzdrowicielom, ale wszystkim ludziom.

Wypalanie emocji
Tadeusz Szewczyk przez lata poszukiwał skutecznych sposobów rozwiązywania problemów emocjonalnych. Wskazówki znalazł w Biblii i ludowych przekazach. Aby skutecznie oczyścić człowieka, nie wystarczy usunąć negatywnych energii z jego aury, gdyż w ich miejsce natychmiast zaczną przenikać chore energie ulokowane w ciele w postaci blokad energetycznych, które często siedzą tam od wielu lat. Tadeusz wypracował nowatorską metodę oczyszczania aury płomieniem świecy. Technikę tę przekazał mu inny podlaski terapeuta, Leon Chlabicz, który wzorując się na motywach ze Starego Testamentu, wykorzystywał ją do oczyszczania ludzi z tzw. chorób „zadanych” i obcych konstrukcji energetycznych, wpływających na wydarzenia w ich życiu. Metodę tę, po zmodyfikowaniu, Szewczyk z powodzeniem wykorzystuje do oczyszczania ciała z nawarstwionych emocji.

Artykuły z tej kategorii

  • Duchy w kadrze

      W Wielkiej Brytanii amatorzy fotografii uwiecznili w ostatnich miesiącach wiele bytów z zaświatów. Seria zdjęć duchów wywołała sensację, teraz ten niezwykły materiał badają eksperci.…

    Czytaj więcej...

  • Procesy o czary

      Wiara w czary i czarownice była niegdyś powszechna na całym Pomorzu. Tutejsi mieszkańcy, wśród których długo zachowały się ślady pogańskich wierzeń, byli przekonani, że w wielu sprawach mogą im pomóc „mądre baby”, znające tajniki ludowej medycyny. Jednak z czasem zaczęto posądzać niewinne zielarki o czary, rzucanie uroków, zabieranie krowom mleka oraz zadawanie się z mocami nieczystymi.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.