Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Listopad 2013

Andrzej Pilipiuk

O kometach

10W pobliżu Ziemi dość regularnie przelatują komety. Średnio raz na kilka lat zbliżają się na tyle, że można je zaobserwować gołym okiem. Raz na kilkadziesiąt lat mamy możliwość obserwowania komet naprawdę pięknych. Raz na kilkaset są na tyle duże i jasne, że widać je nawet w dzień. Kometa to niewątpliwie fascynujące zjawisko astronomiczne, jednak od dawien dawna ludzie uważali, że „gwiazdy z ogonem” są złe. Pojawienie się komety oznaczać mogło wybuch wojny, zarazę lub pasmo innych nieszczęść i katastrof. Zanim wykpimy ciemnotę naszych przodków, spróbujmy przeanalizować problem.

Czym jest kometa? Zazwyczaj to bryła lodu i kamieni, która nadlatuje z głębi kosmosu, przyciągana siłą grawitacyjną Słońca. Podążając ku środkowi układu, rozgrzewa się, jej powierzchnia topnieje i w efekcie ciało astronomiczne rozwija za sobą długi ogon z gazów oraz pyłów. Czy kometa może przynieść zarazę? Zdania uczonych są bardzo podzielone. Jądro komety to bryły lodu i kamienia obficie pokryte pyłem zgarniętym „po drodze”. Wprawdzie część tego lodu to zestalony dwutlenek węgla, amoniak i temu podobne substancje, ale lód wodny też tam występuje. Czy komety mogą zatem przenosić organizmy żywe? Teoretycznie tak – ale nie udało się tego nigdy potwierdzić naukowo. Od lat próbowano zbadać, czy istnieje korelacja pomiędzy pojawianiem się komet a wybuchami wielkich epidemii. Niekiedy zbieżność dat jest zaskakująca, a niekiedy nie ma jej wcale. W dodatku nie znaleziono na Ziemi żadnych mikroorganizmów, które można by zidentyfikować jako „obce”. Wszystkie dziwaczne bakterie znajdowane w źródłach geotermalnych czy dryfujące w górnych warstwach atmosfery wydają się ziemskie – posiadają ten sam kod genetyczny co inne organizmy naszej planety. Czy przelot żywych mikroorganizmów przez atmosferę jest możliwy? Nie można tego wykluczyć. A gdyby kometa zasiała jakieś paskudztwa czy obce bakterie oparte nie na związkach węgla, ale np. na fluorosilikonach zdołałyby zaatakować ziemskie organizmy?

Czy kometa może wywołać wojnę? Tak na logikę – to bzdura. Nawet zagorzali fanatycy horoskopów niechętnie włączają je do swoich rozważań o losach ludzkości zapisanych na firmamencie… Ale jeśli zastanowimy się nad tym problemem głębiej, to nasza pewność pryska. Obecnie kometa to tylko ciekawostka astronomiczna, jednak w dawnych czasach przekonanie, że jest to zła gwiazda, było powszechne. Król, któremu nadworny astronom doniósł o pojawieniu się komety, z miejsca wprowadzał stan podwyższonej gotowości. Opatrywano zamki i warownie, sprawdzano uzbrojenie, drużyna odbywała ćwiczenia, wysyłano zwiadowców na granice. Przygotowania oczywiście nie uchodziły uwagi sąsiadów, którzy podobnie wprowadzali u siebie pogotowie zbrojne. Swego rodzaju średniowieczny wyścig zbrojeń nakręcał spiralę strachu i najmniejsza prowokacja mogła wywołać krwawe starcie czy wręcz wojnę. Zaś po wojnie starzy ludzie, siedząc na zgliszczach, kiwali w zadumie głowami i narzekali na przeklęte komety.

(...)



Więcej przeczytasz w numerze Listopad 2013

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.