Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Lipiec 2013

Alicja Łukawska Alicja Łukawska

Święte Góry Pomorza


Sanktuarium na Górze Chełmskiej podupadło w czasie reformacji, kiedy na Pomorzu zaczęto tępić katolicyzm. W 1530 r. wybuchł tam wielki pożar, a dwa lata później kaplicę rozebrano. Jej wyposażenie ukryto w żeńskim klasztorze cysterskim w Koszalinie. Był to m.in. dzwon, kamienna chrzcielnica, drewniany krzyż, a także tryptyk wyobrażający Gloryfikację NMP. Na początku XVII wieku te relikwie zostały przeniesione do kościoła w Ciećmierzu pod Gryficami, zaś tryptyk trafił do katedry św. Jakuba w Szczecinie.
Pamięć o dawnym sanktuarium przetrwała wyłącznie w ustnych przekazach. W 1906 r. nauczyciel z Koszalina Paul Schulz zorganizował w tym miejscu pierwsze wykopaliska archeologiczne. Udało mu się odnaleźć fundamenty kaplicy zbudowanej na planie krzyża. Po II wojnie światowej katolicy powrócili na Górę Chełmską. Obecnie jest tam Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej z kopią obrazu włoskiego malarza Luigi Crossio. Kaplicą opiekuje się Ruch Szensztacki, czyli międzynarodowe stowarzyszenie katolików. Miejsce to znowu stało się celem pielgrzymek wiernych.

Góra Polanowska
W lesie, w odległości dwóch kilometrów od wsi Polanów, znajduje się wzniesienie o wysokości ponad 155 metrów, zwane Świętą Górą lub Świętą Górką. Najpierw było tam pogańskie miejsce kultu, później, po przyjęciu chrześcijaństwa przez Pomorzan, także i tutaj pojawiła się katolicka kaplica z „cudownym” obrazem NMP. Mniej więcej na przełomie wieków XIII i XIV zbudowali ją mnisi z zakonu cystersów. Obok kaplicy znajdowało się „cudowne” źródełko z uzdrawiającą wodą. Była ona szczególnie pomocna w leczeniu chorób serca, wysypek i wyprysków skórnych. Wierni pili ją na miejscu, a także zabierali do domów dla członków swoich rodzin.
Jest kilka wersji legendy na temat znalezienia tego źródełka. Według jednej z nich odkrył je mąż pewnej kobiety z Polanowa, która była chora na „gorączkę nerwową”. Pewnej nocy miała sen, że może ją uzdrowić tylko woda ze Świętej Góry. Rankiem kazała mężowi, by poszedł tam i wykopał dół głęboki na trzy łopaty. Mężczyzna znalazł w dole wodę, z którą wrócił do domu. Po jej wypiciu chora odzyskała zdrowie.
W innej wersji legendy jest mowa o chorej, której we śnie ukazała się Matka Boska i kazała jej napić się wody ze źródła, „do którego wpada pier- wszy promień słońca, ale do którego nigdy jeszcze nie wpadło światło księżyca, w którym nie leżał jeszcze żaden liść, z którego nie piło jeszcze żadne zwierzę, nad którym nigdy nie przeleciał ptak”. Również mąż tej kobiety wybrał się na poszukiwanie tajemniczego źródła. Szukał go cały dzień, ale niczego nie znalazł. Wracając, zaszedł zmęczony do kaplicy na Świętej Górze, by się pomodlić. Przypadkiem znalazł na zboczu „cudowne” źródełko. Zaniósł leczniczą wodę do domu, a jego małżonka natychmiast ozdrowiała.
Tamtejsza woda rzeczywiście musiała mieć niezwykłą moc, bo uzdrowień w tym miejscu było bardzo wiele. Wdzięczni chorzy ofiarowywali potem mnichom z kaplicy bogate dary. Było ich tak wiele, że w końcu skromną leśną kapliczkę wyposażono w dwanaście figur apostołów wykonanych ze szczerego złota.

Także i tutaj oprócz chorych przybywali zbrodniarze i mordercy w nadziei darowania win. Pielgrzymów i pokutników było tak wielu, że zjawiali się w kaplicy w dzień i w nocy. Z tamtego okresu pochodzi lokalne określenie „otwarte jak wrota kościoła w Polanowie”. Bo wrota te były zawsze szeroko otwarte. Podobno kiedy się zniszczyły i zrobiono nowe, również one nie dawały się zamknąć. Same się otwierały na przyjęcie wiernych.
Sława Polanowskiej Góry jako celu pielgrzymek była tak wielka, że przetrwała nawet czasy reformacji. Było to ostatnie katolickie sanktuarium czynne na Pomorzu Zachodnim. Kaplica działała aż do połowy XVI wieku. Później została zniszczona, ale okoliczni mieszkańcy zabierali do domów cegły i gruzy z rozbieranej świątyni i z pokolenia na pokolenia przechowywali jako cenne relikwie. Przypisywali im działanie uzdrawiające. Szczątki kaplicy miały pomagać na niegojące się rany i schorzenia skórne, więc pocierano nimi chore miejsca. Cudowny obraz Matki Boskiej z kaplicy na Górze Polanowskiej cystersi schowali tak dobrze, że do dzisiaj nie został odnaleziony. Ewentualne miejsce jego ukrycia to Słupsk lub Pelplin.
W późniejszym okresie w Polanowie organizowano jarmarki nawiązujące do tradycji dawnych pielgrzymek. Miejsce to w tutejszym folklorze długo funkcjonowało jako sfera sacrum. Opowiadano o zakopanych tam ogromnych skarbach. Miał to być m.in. ogromny srebrny świecznik z ołtarza, a także drogocenna biżuteria ofiarowywana jako wota dziękczynne. Śmiałków przestrzegano, by nie szukali tych skarbów, bo strzegą ich duchy osób pochowanych na cmentarzu koło dawnej kaplicy. Opowieści te sprawiały, iż ludzie bali się tam chodzić po zmroku.
Katolicy wrócili na Świętą Górę dopiero po II wojnie światowej. W latach 90. XX w. postawiono tam krzyż, a później pustelnię franciszkańską pod wezwaniem Matki Bożej Bramy Nieba. Kamień węgielny pod jej budowę poświęcił papież Jan Paweł II w Pelplinie, podczas pielgrzymki do Polski w czerwcu 1999 r. Obecnie odradza się tradycja pielgrzymowania do tego miejsca. W kaplicy obok pustelni znajduje się kopia ikony Matki Bożej Iwierskiej z Góry Atos.

Rowokół
Sześć kilometrów od brzegu Bałtyku, w pobliżu wsi Smołdzino, znajduje się wysokie na 116 metrów wzgórze polodowcowe zwane Rowokół, które przypomina wygasły krater wulkanu. Od pradawnych czasów był to znany wszystkim żeglarzom ważny punkt nawigacyjny. Palono tam święte ognie, które wskazywały drogę morskim wędrowcom. Wraz z nadejściem chrześcijaństwa zbudowano tam kaplicę ku czci świętego Mikołaja Cudotwórcy, patrona pielgrzymów, podróżników, marynarzy, rybaków, flisaków i żeglarzy. Później powstało sanktuarium ku czci NMP, będące filią klasztoru żeńskiego pod wezwaniem świętego Stanisława w Gardnie. Również i tutaj pielgrzymowano w celu odprawienia pokuty za grzechy i odzyskania zdrowia.

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.