Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Lipiec 2013

Ela Szwaczkiewicz

Terapeutyczny teatr dr. Piotra Pałagina

Wracając do Gwiazdy Magów – siedem elementów, które w niej występuje, możemy nazwać precyzyjnie. Słońce oznaczać będzie człowieka (ja), Wenus to kobieta (motywacja), Mars – mężczyzna (działanie), Jowisz – nauczyciel (mądrość), Merkury – uczeń (wiedza), Saturn – ojciec (czas), a Księżyc – matka (przestrzeń). Jeśli spojrzymy na ten schemat pod kątem swojego „ja”, zrozumiemy, że mamy do przepracowania kilka poziomów z naszym „ja” związanych. Najbardziej powierzchowny jest wątek „mężczyzna i kobieta”, co oznacza, że kiedy uda się nam zharmonizować w sobie pierwiastki męski i żeński (czyli motywację i działanie), znajdziemy się bliżej siebie. Ludzie łączą się w pary (również homoseksualne) i w każdym związku występuje gra przeciwstawnych pierwiastków (jeden/jedna będzie spełniał/a rolę mężczyzny, a drugi/druga – rolę kobiety). Gdy nie ma zharmonizowania tych pierwiastków, to powstanie nierównowaga będąca albo „działaniem bez chęci”, albo „chęcią bez działania”. Łatwo wówczas zgubić swoje „ja”. Sama chęć przemienia się w ciągłą frustrację – człowiek nie może zrobić tego, co chce. Samo działanie zaś – pozbawione chęci – może doprowadzić do obojętności i „mechanicznego” życia. Ktoś dotknięty tym problemem szuka ratunku w narkotykach czy też innych ekwiwalentów, by poczuć zadowolenie, satysfakcję oraz sztuczną motywację.
Na następnym poziomie widzimy harmonię czy dysharmonię wiedzy i mądrości (Merkury i Jowisz). Wyobraźcie sobie dziecko, któremu próbujecie przekazać ogrom wiedzy o synchrofazatronie czy o boskiej miłości. Jeśli będziecie z nim o tym rozmawiać w swoim języku, to ono nie zapamięta słów, a co dopiero treści przekazu. Aby pojąć mądrość, trzeba znać język komunikacji – wówczas poziom świadomości adekwatny do przekazu samoistnie wzrośnie. W tym układzie Słońce symbolizuje dorosłego człowieka, Merkury zaś wewnętrzne dziecko, a Jowisz – rodzica, czyli nasze superego.
Ostatni poziom Słońca dotyczy harmonii, czyli dysharmonii Saturna i Księżyca. Księżyc symbolizuje matkę (czyli przestrzeń wewnętrzną i zewnętrzną), a więc spontaniczność i wolność (np. uczuć), natomiast Saturn – ojca (czas, strukturę), czyli nieodwracalność i determinizm. Kiedy strefy są w dysharmonii i napięciu, oznacza to kłótnię matki i ojca albo ich niezgodę. Człowiek będzie przez całe swe życie odczuwać dyskomfort, bo obydwa jego składniki nie współgrają w sposób harmonijny. Kiedy zaś się dogadają – urodzi się dziecko, czyli człowiek i jego świadomość.
– Pewnego dnia przyszło mi do głowy – mówi dr Piotr Pałagin – że można by te sytuacje odegrać. Jeżeli na przykład przychodzi człowiek i mówi, że ma problem ze sobą, to możemy posadzić go na „królewski tron”, który w tej Gwieździe będzie odpowiadać Słońcu, a na pozostałych pozycjach poszczególnych planet reprezentantów, którzy będą odgrywać różne strefy życia naszego bohatera. Podobnie jak w ustawieniach Hellingera wybierani są ludzie z grupy, która przyszła na warsztaty. A że wszystko odbywa się w matriksie (ogólnym polu morfogenetycznym), reprezentanci będą pokazywać to, co w nim jest. Czasami to bolesne, czasami śmieszne, czasami dramatyczne, ale zawsze bardzo prawdziwe. Idealną nazwą tego teatru terapeutycznego jest więc „Misterium Gwiazdy Magów”.

Zajęcia z dr. Piotrem Pałaginem odbywają się cyklicznie od około dziesięciu lat. On sam przeżywa w ich trakcie wiele ważnych momentów, wchodząc w różne role, co bardzo często pomaga mu w rozwiązaniu aktualnych życiowych problemów, choć jest terapeutą, a nie pacjentem. Na jednym z warsztatów pewien uczestnik z rozpaczą zaczął nagle krzyczeć: „Kto tu jest terapeutą?!”. Podczas „Misterium Gwiazdy Magów” odbywa się praca nad osobowością, by pomóc człowiekowi zrozumieć samego siebie, ze wszystkich stron. Pewna uczestniczka warsztatów, która miała problem z własną kobiecością, po ustawieniu nareszcie wyszła za mąż, a inna, po ustawieniu relacji z matką,
urodziła dziecko, co wydawało się niemożliwe, mimo wieloletnich starań. Chłopak, który całe życie walczył z ojcem, po ustawieniu znalazł z nim kontakt i dostał pracę, której od lat pragnął.
Jest to bardzo ważna forma terapii. Znacznie ważniejsza niż terapia indywidualna, ponieważ uruchamia wielowymiarową energię, której nie da się przerobić na indywidualnym spotkaniu. Kiedy staramy się pomóc człowiekowi odnaleźć samego siebie, nie sposób przecież być jednocześnie w sześciu różnych postaciach. Natomiast w ramach misterium udaje się bardzo szybko uruchomić pewien proces, który trwa nawet czterdzieści albo i więcej dni po jego zakończeniu. Dzieje się tak dzięki temu, że przeprowadzający terapię bardzo dobrze zna się na symbolice astrologicznej, umie powiązać dany problem z odpowiednią planetą.

Po dziesięciu latach praktyki „Misterium Gwiazdy Magów” najbardziej aktywni i „wierni” uczestnicy zauważyli, że czegoś tu jednak brakuje. Okazuje się, że głębi transpersonalnej, gdyż na „Gwiazdę” raczej przychodzą ludzie, którzy nie tylko chcą terapii, ale pragną również odnaleźć swoją drogę duchową. W związku z tym pojawił się Enneagram Gurdżijewa.

(...)



Więcej przeczytasz w numerze Lipiec 2013

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.