Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Sierpień 2013

Włodzimierz Adam Osiński

Nie trzymam wiedzy dla siebie


– Bywają takie sytuacje, że o przeżyciu decydują minuty, wtedy najważniejszymi umiejętnościami są skanowanie narządów, diagnozowanie stanu zdrowia oraz odblokowywanie kanałów energetycznych. Szybkie tempo życia oraz permanentny stres sprawiają, że nasze organy wewnętrzne oraz serce nie wytrzymują i bardzo często dochodzi do blokad. Obok zablokowania się kanałów moczowych prowadzących do zatrucia krwi oraz właściwej drożności aorty i tętnic szyjnych, zapewniających dotlenienie mózgu i komfort pracy serca, najniebezpieczniejszym przypadkiem jest nagłe zaczopowanie się przewodu trawiennego łączącego wątrobę i trzustkę z dwunastnicą.
Brak drożności powoduje zatrzymanie się wątroby, serce zaczyna zwalniać, człowiek się poci i mówi od rzeczy. Nieodwracalny koniec życia nadchodzi w ciągu kilku minut i jest tak szybki, że nie doczekamy przyjazdu pogotowia. Na szczęście można temu zaradzić, zdobywając umiejętności, które w takich przypadkach ratują życie.
Całą wiedzę, którą zgromadziłem, przekazuję innym na swoich zajęciach. Niczego nie zatrzymuję dla siebie, dzięki temu w przekazach pojawiają się inne metody, kolejne coraz lepsze techniki, którymi także mogę się dzielić. Nie obstawiam się paragrafami i nie popisuję żadną „własną” metodą, która jest tylko moja i tylko dla mnie.

Czy możemy zdradzić, z jakimi nowymi technikami energetycznymi obecnie Pan pracuje?
– Większość metod, które stosuję, bierze swój początek w laboratoriach naukowców, specjalistycznych klinik lekarskich, a nawet teoretycznych rozważań fizyków kwantowych. Przewagą zabiegów energetycznych nad klasyczną chirurgią akademicką jest całkowita dostępność do wszystkich miejsc w ludzkim ciele, z których mogę pozyskiwać i wszczepiać komórki macierzyste, korygować pracę genów oraz chromosomów lub odbudowywać końcówki telomerów.
Praca z tymi ostatnimi jest o tyle przydatna, że telomery, które stabilizują chromosomy, wraz z upływem czasu skracają się, powodując starzenie się człowieka. Kiedy nauczymy się energetycznie odbudowywać końcówki telomerów, możemy zatrzymać ten proces, a nawet go odwrócić.
Praca na poziomie wymiany wadliwych chromosomów pozwala na odbudowanie układu kostnego lub chorego narządu. Takie zabiegi trzeba jednak systematycznie powtarzać, dlatego jeśli chcemy poprawić stan zdrowia swój lub najbliższych, najlepiej opanować tę metodę i każdego wieczora poświęcić jej kilka minut. Efekty pojawią się już po kilku miesiącach pracy.
Chciałbym też wspomnieć, że od pewnego czasu posiłkuję się epokowymi badaniami Royala Raymonda Rife’a (1888–1971), amerykańskiego wynalazcy, który w latach trzydziestych zbudował mikroskop optyczny oraz generator częstotliwości służący do uzdrawiania. Rife opracował specjalną tabelę częstotliwości służących do pokonywania ponad dziesięciu tysięcy różnych chorób i dolegliwości. I chociaż jego badania zostały w końcu zakwalifikowane do bezwartościowej radioniki, a on sam oskarżony o oszustwo, mam świadomość, że był, wyprzedzającym epokę, jednym z prekursorów medycyny kwantowej.

A zatem praca jedną metodą sprawia, że pojawiają się kolejne?
– Dokładnie. Już kilkakrotnie wraz z moimi uczniami otrzymywaliśmy następną metodę pracy dopiero wtedy, kiedy uporaliśmy się z jakimś poprzednim zadaniem, spełniliśmy odpowiednie warunki lub dotarliśmy do właściwego poziomu. Duchowe wzrastanie nie ma końca, dlatego jest tak fascynujące i przynosi tyle satysfakcji z dobrze wykonanej pracy.

Dziękuję za rozmowę.
– Dziękuję.

62 reklama

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.