Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Styczeń 2014

Marcin Mizera

Przekazy Obcych, a przyszłość naszej cywilizacji

12Z pisarzem i dokumentalistą Igorem Witkowskim o przyszłości naszej cywilizacji, przekazach od Obcych oraz nowej książce rozmawia Marcin Mizera.

 

Na początku 2014 roku ukaże się Twoja nowa książka pt. Instrukcje przebudzenia. Zebrałeś w niej najciekawsze przekazy obcych istot, dotyczące przyszłości naszej cywilizacji. Co ONI chcą nam powiedzieć i skąd w ogóle o tym wiemy?
To, co naprawdę mnie skłoniło do zainteresowania się tym zagadnieniem i przeprowadzenia bardzo żmudnej, zajmującej sporo czasu analizy, to fakt, że ich przekazy są zaskakująco ciekawe. O wiele ciekawsze niż popularne wyobrażenia ludzi na ten temat. Zawierają bowiem bardzo złożoną, pełną realnej treści, wręcz wielopoziomową wiedzę. Tak to można nazwać, bo przekazy z różnych kierunków i z różnych okresów (od kilku do kilkudziesięciu lat wstecz) opisują to, co obecnie dzieje się na świecie i co tak naprawdę się zaczyna, o wiele trafniej i bardziej szczegółowo niż np. szczyty unijne na temat kryzysu, na których nigdy w ogóle nie nazwano źródeł tego procesu cywilizacyjnego i nie próbowano zastanowić się, co będzie na końcu tego łańcucha zdarzeń. We wnikliwie przeprowadzonej analizie owych przekazów mamy natomiast opisy procesów, które wyraźnie wykraczają ponad ten przykładowy poziom. Są to przekazy z bardzo różnych źródeł, w większości pochodzące od ludzi, chociaż były i takie, które trafiały prosto na antenę telewizji, nie wiadomo skąd.

Dlaczego tak niewielu ludzi potrafi odbierać przekazy Obcych? W jaki sposób możemy pozbyć się naszych ograniczeń?
Co do pierwszej części pytania, to odnoszę wrażenie, że przekazy otrzymują tylko ci ludzie, którzy zostali do tego wybrani. Jeśli zaś chodzi o pozbycie się naszych ograniczeń, to sprawa jest nieco złożona. Po pierwsze do ludzi musi w ogóle dotrzeć, jak poważne ograniczenia rozwoju i percepcji rzeczywistości rządzą naszą cywilizacją. Nasz świat staje się światem permanentnego zastoju i nie może być inaczej, jeśli i w debatach publicznych, i wszelkich przemyśleniach, nie pojawia się np. taki temat jak „strategia rozwoju”, w jakiejkolwiek reakcji na to, co się dzieje. Ludzie nie są w stanie pojąć, co konkretnie rozwój powoduje i dlaczego go nie ma. To jest jeden z przykładów wymienianych w tych źródłach ograniczeń, ale można podać ich wiele – chociażby kwestia opisana przeze mnie i zilustrowana w jednej z wcześniejszych książek: kilkadziesiąt (!) dzieł sztuki sakralnej sprzed wielu wieków, pokazujących UFO w kontekście wydarzeń biblijnych. Nasza cywilizacja działa w taki sposób, że tego rodzaju informacje nie mają żadnego wpływu. Mogą znajdować się tuż przed oczami, ale i tak niczego nie zmienią. Niektórzy ludzie je widzą, ale cywilizacja jako taka (w tym nauka) nie. Dużo musi się wydarzyć, żeby ludzie zrozumieli, jak jest to kosztowne. Według zapowiedzi „wyższych inteligencji”, nie ma innego wyjścia, niż wywołanie załamania tego świata, co ma pokazać, że dotarliśmy do ściany. Po tym można będzie zacząć zmieniać „oprogramowanie”, jakim ludzie się posługują, to znaczy kulturę (ogólnie Ich interesuje niemal wyłącznie nasza kultura). To da się zrobić, wszystko jest już zapięte na ostatni guzik. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z inteligencją podchodzącą fachowo do tego, mającą miliony lat doświadczeń. Ma się to jednak załamać nie w wyniku ich ingerencji, tylko w wyniku naszych błędów…

Cały świat pogrąża się w gospodarczym i społecznym marazmie. Czy według znanych ci przekazów to zapowiedź końca naszej cywilizacji, czy też etap, który musimy przejść, by nastąpiło nowe otwarcie – początek wchodzenia na wyższy poziom rozwoju?
To jest właśnie to, o czym wspomniałem. Musi nastąpić wstrząs, żeby ludzie byli skłonni do refleksji nad fundamentami naszego świata, do ujrzenia, jak patologiczny twór mentalno-społeczny wytworzyliśmy, będący wręcz ewenementem na kosmiczną skalę. Po tym ma nastąpić wstrząs kulturowy, ujawnienie pewnych informacji, które mają proces ukierunkować.

Czy Obcy chcą nam pomóc osiągnąć wyższy poziom rozwoju cywilizacji?
Tak, pomagają nam. Ponieważ obowiązujące prawa nie pozwalają na bezpośrednią ingerencję, robią to poprzez posłańców na Ziemi, ludzi mających misję odnowy świata. To oni mają ujawniać informacje ukierunkowujące proces transformacji, oświecenia i mają wskazać drogę.

Na czym według ciebie będzie polegać nowa duchowość, a czym jest duchowość fałszywa?
We wspomnianych zapowiedziach, z wielu źródeł, kwestia ta została ciekawie rozwinięta. Dla Nich cały świat naszych religii jest czymś, co będzie musiało rozsypać się w proch. Nie dlatego, że jest złem, ale dlatego, że niczego nie daje. Lub może inaczej: jest po prostu jednym ze składników podtrzymywania świata iluzji, w jakim żyjemy. Oni mają inną optykę i diametralnie inną kulturę niż nasza. Nasza służy nie wiadomo czemu, natomiast u nich kryterium jest jedno, bardzo proste – liczy się to, co tworzy rozwój, ewolucję (cywilizacji oraz jednostek). Nasza dotychczasowa duchowość, zwłaszcza ta
zinstytucjonalizowana, w większości przypadków ewolucji nie powoduje, gdyż jest nastawiona na zachowawczość. Zamyka często ludzi na prawdę, zamiast ich otwierać itp. Tworzy absurdalne (według Nich) dogmaty. Każdy wie, że próba przekazania jakiejkolwiek nowej prawdy dogmatykowi, to pomysł chybiony. W nowej duchowości chodzi o otwarcie się na prawdę, na zmiany, o pojmowanie rzeczywistości. Również o szacunek dla życia we wszelkiej postaci, zamiast poświęcania toporów wojennych. Jest to w sumie czymś zupełnie odwrotnym niż obecne fundamenty. Duchowość fałszywa to też według Nich różne niejasne przekazy symboliczne, stanowiące w sumie pozory wiedzy. O ile wiedza utożsamiana jest ze światłem, to to jest ciemność.

W jaki sposób możemy otworzyć się na nową prawdę?

Artykuły z tej kategorii

  • Duchy w kadrze

      W Wielkiej Brytanii amatorzy fotografii uwiecznili w ostatnich miesiącach wiele bytów z zaświatów. Seria zdjęć duchów wywołała sensację, teraz ten niezwykły materiał badają eksperci.…

    Czytaj więcej...

  • Procesy o czary

      Wiara w czary i czarownice była niegdyś powszechna na całym Pomorzu. Tutejsi mieszkańcy, wśród których długo zachowały się ślady pogańskich wierzeń, byli przekonani, że w wielu sprawach mogą im pomóc „mądre baby”, znające tajniki ludowej medycyny. Jednak z czasem zaczęto posądzać niewinne zielarki o czary, rzucanie uroków, zabieranie krowom mleka oraz zadawanie się z mocami nieczystymi.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.