Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

W nowym numerze

Robert Zawiślak

Homeopatia – chłopiec do bicia

56I znowu nagonka na homeopatię.Który to już raz? Nie do policzenia. Kiedy w 1796 roku doktor Samuel Hahnemnn ogłosił w Hufland Journal doniesienie o odkryciu „Nowej zasady leczenia” wywołało to burzę, ale i zastanowienie ówczesnego świata medycznego.

 

Kiedy wielokrotnie wykazywał skuteczność odkrytej metody, czy to opanowując zgodnie z jej zasadami epidemię płonicy w 1810 roku, czy epidemię duru brzusznego a potem cholery pustoszących Europę skutek był podobny.
Krąg sympatyków tej nowinki rozszerzał się dynamicznie, a wraz z nim rosła liczba nieprzejednanych wrogów i zażartych obrońców starego porządku utożsamiającego najwyższy ideał sztuki lekarskiej z „dobroczynnymi” upustami krwi i środkami na przeczyszczenie. To nie kto inny, jak doktor Hahnemann lepiej od współczesnych mu kapłanów zdrowia urzeczywistniał przysięgę Hipokratesa i podstawową zasadę wypisaną po dziś dzień na sztandarach medycyny – „Po pierwsze nie szkodzić”.
Hahnemann pod patronatem pruskiego księcia stworzył i prowadził ośrodek leczenia chorych z zaburzeniami psychicznymi, w którym jako pierwszy w cywilizowanej Europie uwolnił ich z klatek i łańcuchów, rozpoznając zaburzenia funkcji umysłowych (Gemüt Funktionen Veränderung), a nie obecność złych duchów w ludzkich ciałach.
To on oparł farmakologię nowej metody leczenia na tak zwanych próbach lekowych (hbl, czyli homeopatyczne badanie leku 1803 rok), przeprowadzanych na zdrowych ochotnikach obojga płci, którą to formułę można uznać za starszego o ponad 100 lat prekursora podwójnie ślepej próby uznanej powszechnie za standard badań medycznych (Oskar Pfungst 1907).
To on w ciągu swego życia przeprowadził zgodnie ze szczegółowo opracowanym protokołem próby lekowej, badanie wpływu 64 różnych substancji na swój organizm, osiągając poznanie ich oddziaływań w bezpośrednim eksperymencie medycznym, co stało się podwalinami nowej farmakopei i wiedzy o środkach leczniczych stosowanych w homeopatii; (na dziś po ponad 200 latach liczba opisywanych w homeopatycznej metodzie leczenia środków sięga 4500).

Spotęgowane środki lecznicze typowe dla homeoterapii opisywane są poprzez rozpoznane dla nich zakresy oddziaływania na organizmy żywe, zwane obrazami objawowymi. Nie są podzielone sztucznie na: wskazania, przeciwwskazania, objawy uboczne i objawy niepożądane, lecz spójnie obejmujące całość psychoemocjonalnych i somatycznych reakcji na przyjęcie tych substancji. Całość tej wiedzy służy określeniu zastosowania leczniczego, czyli jest wskazaniem do terapii.

Po licznych doświadczeniach i towarzyszących im obserwacjach, prowadzonych w ciągu ponad 30 lat, w których towarzyszyli mu inni lekarze z całego świata, doktor Hahnemann określił i wielokrotnie potwierdził w praktyce, wielkość dawki i zasadność posługiwania się w terapii najmniejszą skuteczną dawką leku, w czym wyraził owocnie naśladowanie potwierdzonych ewolucyjnie rozwiązań biologicznych samej przyrody – najlepszy skutek osiągany za pomocą najmniejszych środków.
Rozpoznana przez Hahnemanna i uznana za podstawową dla terapii zasada podobieństwa jest genialną zapowiedzią znacznie późniejszych odkryć zależności pomiędzy bodźcem a biologicznym receptorem, których to nierozerwalna para (bodziec-receptor) warunkuje odpowiedź organizmu.
W Nauce o chorobach przewlekłych i ich szczególnej naturze wydanej w latach dwudziestych XIX wieku, a więc na wiele lat przed Pasteurem (1877) i Kochem (1882), wykazał na podstawie dogłębnej analizy fenomenologicznej przebiegu kiły, iż choroby przewlekłe warunkowane są czynnikami zaraźliwymi i reakcjami organizmów na nie.
Przykłady tego, co medycyna zyskała dzięki geniuszowi twórcy homeopatii, można by mnożyć. I zajmę
się tym szczegółowo w kolejnych
artykułach.

A teraz wróćmy do próby odpowiedzi na pytanie, dlaczego ta metoda leczenia ma tylu wrogów i skąd oni pochodzą. W warunkach polskich temat homeopatii wraca do środków masowego przekazu, gdy jest w jakimś aspekcie „trudno”, żeby skupić i uwikłać uwagę przynajmniej części społeczeństwa na tym tak znaczącym dla życia społecznego temacie, w sposób jednoznacznie wskazujący obywatelom kto jest winien, z nie skrywanej intencji najchętniej winien wszystkiemu.
W nagonce na homeopatię prym wiodą luminarze medycyny, samozwańczo przyznający sobie prawo do wygłaszania mających stanowić dogmatyczną i nienaruszalną prawdę, stwierdzeń na temat metody, której nigdy nie poznali, nie stosowali w praktyce i nie mają dla niej żadnego zrozumienia. Być może zgodnie z uogólnieniem, skoro jestem specjalistą w mojej dziedzinie, to z tej racji jestem specjalistą najwyższym we wszystkich dziedzinach, a zwłaszcza tych, których nie znam, bo dla mnie nie są warte poznania.
Społeczny fenomen homeopatii w Polsce ma bardzo wiele przejawów. Nie tylko demokratycznie wybrane władze samorządu zawodowego lekarzy ciągle ponawiają starania, aby jakoś pozbyć się ponad 1500 swoich kolegów po fachu, którzy ośmielili się bez zgody tych władz, a nawet wbrew ich zakazowi, poznawać homeopatię i praktykować jej zasady, ale także w sposób zinstytucjonalizowany wtóruje im Kościół Katolicki. Czy to walka o rząd ciał i dusz wzbudza taką zgodność podpisującą się nagle i niespodzianie pod paradygmatem pozytywistyczno-materialistycznej nauki jako jedynie panującej? Czy zyskuje na tym nauka? Czy może wiara? Tego bardzo trudno dociec. Ale wydaje się, że istnieje łatwo dostępne rozwiązanie, zostało wielokrotnie wypróbowane w historii jako skuteczne. Może by tak stworzyć jakiś obóz i zamknąć tam homeopatię, homeopatów i ich zwolenników. Byłby spokój. A jeśli nie zbyt długo, to trzeba by znaleźć innego chłopca do bicia. Ale to nie jest trudne. I zawsze się udaje.

Artykuły z tej kategorii

  • To będzie rok zmian...

    .... Nawet, jeśli ich nie chcę lub się ich boję, one i tak nastąpią. Zatem, sensowne jest odszukiwanie w zmianach zachodzących w życiu osobistym, zawodowym, w rozwoju wewnętrznym tego, co przynoszą nam jako pozytyw! Posłuchajcie mojej rozmowy na ten temat z Anną Kalatą... ------------------------------------------------------------------------------------------------------ http://youtu.be/fiKOciin34A {jcomments on}…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.