Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Maj 2014

Tomasz Agaton Czarnawski

Kanonizacja Jana Pawła II

16Ustalenie w ubiegłym roku na wrześniowym konsystorzu terminu kanonizacji bł. Jana Pawła II i bł. Jana XXIII, na 27 kwietnia 2014 roku, środowiska katolickie w Polsce przyjęły z ulgą i satysfakcją. Nie jest to, co prawda, w przypadku polskiego papieża realizacja „oddolnego” postulatu „Santo subito”, ale tempo procesu kanonizacyjnego zasadniczo pozostaje imponujące.

 

Bardzo pozytywnie odebrali to katolicy na całym świecie, którzy darzyli Jana Pawła II podziwem i najgłębszą sympatią. Tak już bowiem jest, że im trudniejsze i bardziej wymagające czasy, tym mocniej ludzie wrażliwi potrzebują i szukają postaci symbolizujących wartości, do których tęsknią, do których mogą się odnieść w swoim sposobie interpretacji świata, a nawet czerpać z nich siłę.
Mniej znana zapewne już dziś sylwetka Jana XXIII – bo i odleglejsza w czasie – nie stanowi bynajmniej jakiegoś tła dla owego znaczącego wydarzenia w życiu Kościoła. Jan XXIII przeszedł do historii jako papież wielkiego przełomu i wielkiego formatu jako człowiek. Zwołując Sobór Powszechny Watykański II (obrady toczyły się w latach 1962–1965), dokonał niebywałego otwarcia się Kościoła katolickiego na współczesność, na inne religie, a przyjęta wówczas reforma liturgiczna i wyakcentowanie roli laikatu w życiu Kościoła miały i mają do dziś ogromny wpływ na funkcjonowanie katolicyzmu. Choć Jan XXIII umarł w trakcie Soboru, a owo dzieło musiał przejąć jego następca – Paweł VI, to przecież Vaticanum II powszechnie kojarzone jest właśnie z osobą „dobrego papieża” Jana XXII.
Historia zatacza koło, ukazując swój wewnętrzny splot. Już wkrótce Franciszek I – rysami swojej osobowości: otwartością, pewnego typu swojskością, a także skromnością i stanowczością, przypominający szczególnie postać Jana XXIII – dokona kanonizacji dwóch papieży: Jana Pawła II i Jana XXIII. Łączy ich nie tylko imię, ale także przytoczone powyżej cechy charakteru, ich człowieczeństwo, a nade wszystko soborowy duch Vaticanum II oraz dokonanie przełomu w dziejach Kościoła i świata. Czternaście lat wcześniej, 3 września 2000 roku,
Jan Paweł II beatyfikował także dwóch papieży jednocześnie: Piusa IX i właśnie Jana XXIII. W swojej homilii podczas mszy beatyfikacyjnej podkreślił duchowy i osobowościowy związek obu błogosławionych. „Po Papieżu Janie – mówił – zostanie nam we wspomnieniach, spośród wszystkich wizerunków, obraz uśmiechniętej twarzy i dwojga szeroko rozwartych ramion obejmujących uściskiem cały świat. Ileż osób zostało zdobytych przez prostotę jego ducha, połączoną z rozległą znajomością ludzi i spraw!”.
Tych kilka skromnych zdań o Janie XXIII warto uzupełnić przypomnieniem jakże istotnej i aktualnej w swej moralnej wymowie encykliki Pacem in terris – O pokoju między wszystkimi narodami opartym na prawdzie, sprawiedliwości, miłości i wolności – ogłoszonej 11 kwietnia 1963 roku. Jeśli w zainicjowanych przez Franciszka I wrześniowych modlitwach całego Kościoła powszechnego o pokój w Syrii i na Bliskim Wschodzie, w dniach ogromnego napięcia militarnego o trudnych do przewidzenia konsekwencjach chcielibyśmy uchwycić, na czym polega dziś chrześcijańskie pojmowanie pokoju – należałoby właśnie zgłębić Pacem in terris.
Ani historii życia, ani dokonań i politycznej roli papieża Polaka, ani całej jego drogi na ołtarze przypominać tu nie będziemy. Jest ona powszechnie znana i będzie wielokrotnie przypominana z okazji oczekiwanej kanonizacji. Warto natomiast w tym miejscu zwrócić uwagę na kilka cennych – zdaniem piszącego te słowa – aspektów życia i nauczania papieża z Polski. Cennych nie tylko dla katolików, lecz także dla niekatolików, choćby dla ezoteryków, oraz dla wrażliwych moralnie agnostyków i ateistów, którzy jakże często, niestety, sprawę wiary – w sensie otwartości na świat metafizyczny, świat Ducha – utożsamiają jedynie z nabytym obrazem funkcjonowania tej czy innej instytucji religijnej.

(...)



Więcej przeczytasz w numerze Maj 2014

Artykuły z tej kategorii

  • Meldunek z...

     - Co za wandale - pomyślałam, kiedy otworzyłam drzwi do łazienki, w mieszkaniu do którego wreszcie dostałam klucze. Przypuszczałam, że zrobiła mi to na złość rodzina poprzedniego lokatora. Nie zajęli lokalu, za to paskudnie go zniszczyli.…

    Czytaj więcej...

  • Przeklęty dom

     Ten urlop to była istna wariacja. Marek wyczytał ogłoszenie: „Dwa tygodnie wśród kwiatów, ziół i drzew oraz intrygującej tajemnicy za pomoc w spisaniu dziejów rodzinnych.” Zadzwonił natychmiast, a rano już byliśmy na miejscu. Późnym popołudniem postanowiliśmy się wybrać na spacer.…

    Czytaj więcej...

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.