Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Wrzesień 2012

Leszek Bugajski

Warto przeczytać

 


Simple Picture Slideshow:
Could not find folder /www/4wymiar_www/www/4wymiar.pl/images/wydania/\ 09_2012/warto_przeczytac

Danuta Szmidt, „Droga ku Życiu. Medytacje dla Ciebie”, (Studio Astropsychologii, Białystok 2012; s. 168)

Ta książka jest świetną lekturą: miłą w czytaniu, dobrze napisaną, pełną szlachetnych intencji, ale po jej skończeniu pozostajemy (przynajmniej mnie się to zdarzyło) z przeświadczeniem, że wszystko, co przeczytaliśmy, przeciekło nam między palcami jak woda, wsiąkło w ziemię i zostaliśmy z niczym. Wypełniona jest bowiem mrowiem zdań pełnych szlachetnych intencji, ale też i ogólników, które dobrze brzmią, sprawiają przyjemność i na tym wyczerpuje się ich wartość. Jakoś bowiem jestem przekonany, że wszyscy rozumni ludzie wiedzą dobrze, że muszą zadbać o swój rozwój, że zmiany wewnętrzne powodują zmiany zewnętrzne, że umysł wytwarza złudzenia i przesądy, które traktujemy jako rzeczywistość itd., itd. Przesłanie, z jakim autorka do nas przychodzi jest – krótko rzecz ujmując – takie: trzeba się zmieniać, zadbać o swój rozwój wewnętrzny, doskonalić się. W sumie nic nowego, choć w żaden sposób nie da się podważyć jego słuszności. Metafora, że w trakcie tego rozwoju dochodzimy do skrzyżowania, na którym musimy wybrać albo drogę ku śmierci, albo ku życiu, czyli drogę rozwoju, też jest chyba nie najlepiej wymyślona, bo prosta jej interpretacja sugeruje, że idąc drogą rozwoju mielibyśmy nie umrzeć. A to nieprawda. Umrzemy bezapelacyjnie, tylko z poczuciem spełnienia i wykorzystania wszystkich życiowych możliwości albo ze świadomością zmarnowanych szans. Tak czy inaczej książka do przyjemnego przeczytania. Zwłaszcza dla tych, którzy lubią czytać to, co już kiedyś czytali.

Jane Roberts , „Parapsychiczne przebudzenie. Jak rozwinąć swoje postrzeganie pozazmysłowe”, (Przeł. Jerzy Śmigiel. Dom Wydawniczy Limbus, Bydgoszcz 2012; s. 314)

Ludzkie zdolności i wewnętrzny potencjał są o wiele większe, niż to sobie wyobrażamy, o czym zresztą przekonywało nas i przekonuje mnóstwo autorów. Tak więc widocznie jest, bo tylu ludzi nie może (nie powinno?) się mylić. Mamy zatem książkę, która chce nam pomóc w rozpoznawaniu tych talentów i nauczyć, jak je wykorzystywać w życiu codziennym. O tym warto poczytać, bo zawsze jest szansa, że natrafi się na coś inspirującego i rzeczywiście popychającego nasze życie w nowym kierunku. Jane Roberts (znana na świecie popularyzatorka channelingu i zarazem słynna medium) ma w sobie wielką wiarę w to, że przekona nas do rozwoju wewnętrznego i tworzy coś, co sama nazywa „elementarzem (…) fenomenów parapsychicznych”. Nie wysyła czytelników do wróżek czy medium, ale jest przekonana, że każdy może się lepiej i szybciej sam dowiedzieć, czym jest postrzeganie pozazmysłowe, bo podróż w świat postrzegania pozazmysłowego „w rzeczywistości jest eksploracją indywidualnej osobowości, podróżą do wnętrza samego siebie”.

Krzysztof Ryniec, Jarosław Konopczyński, „Od Nowego Porządku Świata do Fraktalnej Rewolucji”, (Wydawnictwo Fraktal, Bobrowniki 2012; s. 278)

Świat jest bardzo kiepsko urządzony pod każdym względem: jeśli chodzi o zasoby naturalne, o podział bogactwa, o konstrukcję drabiny społecznej. Autorzy książki słusznie dostrzegają, że rysunek piramidy jest najlepszym schematem tego, jak skonstruowany jest system ekonomiczny i społeczny, bo rzeczywiście na dole są najliczniejsze rzesze ludzi najbiedniejszych i mających najmniej powodów do cieszenia się wolnością, a im wyżej, tym mniej ludzi, a więcej bogactwa i władzy. Z tym należy się zgodzić i marzyć o bardziej sprawiedliwym układzie. Jak również z tym, co piszą na temat tego, że ta elita z górnego piętra piramidy od lat dąży do zebrania w swoich rękach jak największego bogactwa i jak najsilniejszej władzy. Nasuwa się oczywiście od razu pytanie, czy robi to, bo to jest naturalne i jeśli człowiek ma coś, to chce mieć więcej tego czegoś, czy też dlatego, że za kulisami świata spiskują siły o globalnym zasięgu i propagując Nowy Porządek Świata kombinują, jak zawładnąć wszystkim, czym się da. Krótko mówiąc: autorzy przekonują nas, że tzw. teorie spiskowe są prawdą i jesteśmy w niebezpieczeństwie, bo panowie świata chcą z nas zrobić niewolników. Jak jest naprawdę? Przekonujących dowodów na ich istnienie nie ma, ale nie przedstawiono też dowodów na to, że nie ma sił (organizacji?), które chciałyby stworzyć jakiś rząd ogólnoświatowy. To w ogóle niezwykle gorący temat, zresztą już wiele razy opisywany. Autorzy książki nie ograniczają się jednak tylko do niego – idą dalej i proponują program pozytywny. Nie ma tu miejsca na jego szczegółowe referowanie (polecam lekturę), ale z daleka ich pomysł na Fraktalną Rewolucję pachnie utopią, bo jak większość społecznych utopii opiera się na wierze w szlachetność ludzi, ich skłonność do empatii i „miłości bliźniego, jak siebie samego”. Twórcy utopii społecznych o tym zawsze zapominają i niekiedy prowadzi to do tragedii – komunizm też, jako teoretyczny projekt oparty był na szlachetnych założeniach, ale w czasie realizacji stał się potworem. I z bólem trzeba stwierdzić, że nie wymyślono niczego lepszego niż demokracja, która też – jak wszystko w tej dziedzinie – jest mało odporna na patologie. Trzeba jej więc pilnować, choć oczywiście to pilnowanie też może się wyrodzić w jakąś wstępną fazę totalitaryzmu, ale pilnować jej trzeba tym pilniej. Itd., itd.

Otmar Jenner, „Medycyna duchowa. Uzdrawianie XXI wieku”, (Przeł. Kamil Gałczyński. Studio Astropsychologii, Białystok 2012; s. 332)

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.