Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Grudzień 2012

Jędrzej Fijałkowski Jędrzej Fijałkowski

Komu Nobla, komu?

Pamiętacie kota Schrödingera, ten łopatologiczny przykład pozwalający praktycznie zrozumieć jednoczesne istnienie wielu stanów w fizyce kwantowej? Przypomnę: kota wkładamy do pudła, w którym jest urządzenie z trucizną mogącą błyskawicznie zabić zwierzę. Tę truciznę aktywuje (lub nie) losowy promieniotwórczy rozpad atomu. Pudło się plombuje i teraz jedynym sposobem, aby dowiedzieć się, czy kot jeszcze żyje, czy już nie, jest otworzenie go przez obserwatora. Otóż, najprościej mówiąc, Haroche i Wineland zrobili w tym pudełku sprytną dziurkę i podglądają. Nie muszą go otwierać, żeby stwierdzić, co się w nim dzieje, albo, co gorsze, dostrzec w nim kota martwego.

Według definicji fizyki kwantowej, aby odczytać stan fotonów, trzeba ten stan unicestwić. Wyjątkowość pracy tegorocznych noblistów polega na tym, że wymyślili sposób, aby uczynić to w tak niewielkim stopniu, żeby stan ten był możliwy do odczytania. Inaczej staje się on bezużyteczny, a bardzo by się przydał w przypadku chęci zapisania tego, co ze sobą niesie. Będąc zaś w wielu miejscach jednocześnie (wszak to także cecha cząsteczek w fizyce kwantowej), może, mówiąc potocznie, pobierać informację ze wszystkich tych miejsc i przekazywać ją do jednego. Tak czynią dzisiejsze komputery, które jednak, pracując w systemie zero-jedynkowym, znowu używając języka nienaukowego, przynoszą nam bity informacji z dwóch jedynie miejsc: zera i jedynki. Gdyby komputer pracował na kwantach, czyli był kwantowy, jego informacje, już nie bity, a qubity, byłyby dokładniejsze i opracowywane w sposób nieprawdopodobnie szybszy niż obecnie. No i donosiłby, co się dzieje, z wielu miejsc, nie zaś tylko dwóch.

Haroche postanowił jak najdłużej zatem utrzymać stan kwantowy nienaruszony, aby mógł on jak najdłużej pracować nad przetwarzaniem informacji. Choćby na tyle długo, aby kwant zdążył policzyć, co trzeba, zaistnieć w Google’ach i zrobić swoją robotę do końca. Potem może już zniknąć, wykorzystany niczym w najgorszym stadium kapitalizmu.

(...)



Więcej przeczytasz w numerze Grudzień 2012

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.