Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Duch w chacie

Duch w chacie

Kilka lat temu, w czasie wakacji, zorganizowałam w mojej nałęczowskiej chacie spotkanie z doktorantami. Godzinę poważnych dyskusji przerwał występ Koła Gospodyń Wiejskich w Bochotnicy. Panie, ubrane w regionalne stroje, tańczyły. Dla większości moich gości było to pierwsze zetknięcie ze sztuką ludową.

Po południu usiedliśmy w mniejszym pokoju. Towarzyszył nam kot i pies. W pewnej chwili zapadła cisza pełna niepokoju, bowiem kot zjeżył się, miał przerażone oczy i sterczącą sierść. Sznaucer olbrzym obudził się, wydał dziwne pomruki i tyłem wycofywał się w kierunku drzwi. Udzieliło się nam przerażenie zwierząt. Jednakże to, co zobaczyły i odczuły zwierzaki – dla nas, ludzi, pozostało niezauważalne. Nasunęła się nam refleksja, że mamy mniej doskonale zbudowane zmysły niż zwierzęta. A tak wiele jest w nas nieuzasadnionej pychy! Zresztą dla żadnej postaci pychy nie ma uzasadnienia.

Zaskoczeni byliśmy również faktem, że nieokreślone coś, zarejestrowane przez psa i kota, zaznaczyło swoją obecność po południu i w czasie zapalczywych dyskusji niezwiązanych ze zjawiskami paranormalnymi.

Jesteśmy niewątpliwie inni niż zwierzęta, ale nie wolno tego interpretować, że człowiek jest lepszy. Razi mnie bardzo w wypowiedziach wielu osób ton wyższości w stosunku do innych stworzeń niż ludzie. Na przykład kontakt telepatyczny jest zjawiskiem nieczęsto występującym w ludzkim świecie. Natomiast jestem coraz bardziej przekonana, że nawiązuje się go ze zwierzętami. Wiem, po co wraca kot Pimpi, czy oczekuje pieszczot, czy jest zgłodniały. Wielokrotnie zdarza się, że jedząc coś, co jada także mój pies Gapcio, waham się w myślach, czy powinnam się z nim podzielić. Ściągam go zapewne myślą, bo przybiega pędem z ogrodu i siada w wyczekującej pozie, aczkolwiek go nie wołałam i nie była to pora jego posiłku. Nie uzyskałam też dotąd od lekarzy weterynarii wyjaśnienia, w jaki sposób dociera do Gapcia informacja, że kończy się moja podróż z Warszawy do Nałęczowa. Układa się w wyczekującej pozie przy drzwiach. Zaznaczam, że nie ma stałych pór mojego powrotu do domu.

W lipcu zeszłego roku pomogliśmy sąsiadowi w jego nieoczekiwanych, rodzinnych kłopotach z duchem. Otóż przez wiele miesięcy jego matka i on mieli powtarzający się sen. Pojawiał się w nim zmarznięty mąż i zarazem ojciec. Matka i syn byli zaniepokojeni i znękani tym powtarzającym się obrazem cierpiącej, nieżyjącej od roku głowy rodziny. Mój mąż, Jan Stępień, po rozmowie i długiej chwili zastanowienia, poradził sąsiadowi, żeby zakopał w grobie ojca jego podkoszulkę. Okazało się bowiem, że ojciec sąsiada zawsze nosił bawełniane podkoszulki, ale został pochowany jedynie w koszuli. Gdy sąsiad, pełen niedowierzania, posłuchał tej rady – sen już więcej się nie powtórzył.

Zastanawiam się, gdy piszę ten tekst, nad odwagą i niegodziwością tych, którzy świadomie czynią inaczej, niż oczekiwał tego umierający. Sprzeciwianie się świadome woli zmarłego jest nie tylko wysoce nieprzyzwoite i naganne, ale przypuszczam, że może też wywoływać jakieś reakcje negatywne ze strony nieznanego nam świata. W tym opisanym przypadku rodzina czegoś niechcący zaniechała. A jakie mogą być reakcje, jeśli ktoś świadomie nie czyni zadość testamentowi, nawet gdy ma on jedynie formę ustnego życzenia?

Problem powyższy jest szczególnie żywy w skali publicznej w Nałęczowie, bowiem lekceważy się tu od kilku lat testament Stefana Żeromskiego. Nie tylko mnie oburza zignorowanie woli pisarza, który sfinansował sto lat temu wybudowanie pięknego obiektu architektonicznego z przeznaczeniem na cele społeczne. Ponieważ nie wystarczyło mu pieniędzy, wsparli go honorariami autorskimi najwybitniejsi pisarze jego czasów. Dziś dążenie do zysku staje się pierwszoplanowe i b

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.