Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Targi ezoteryczne opoka

Królestwo Buthanu

Do Kraju Grzmiącego Smoka dotarł Pan w historycznej chwili – na kilka dni przed koronacją piątego króla Bhutanu. Spotkał Pan Jego Wysokość Jigme Khesara Namgyela Wangchucka? – Miałem nadzwyczajne szczęście napotkać orszak

Do Kraju Grzmiącego Smoka dotarł Pan w historycznej chwili – na kilka dni przed koronacją piątego króla Bhutanu. Spotkał Pan Jego Wysokość Jigme Khesara Namgyela Wangchucka?

– Miałem nadzwyczajne szczęście napotkać orszak królewski w przeddzień koronacji, na drodze wyjazdowej z Thimpu, stolicy kraju – jednej z dwóch dróg przecinających to podniebne himalajskie królestwo. My opuszczaliśmy właśnie Thimpu, a młody władca, po odwiedzeniu głównych ośrodków religijno-administracyjnych, powracał do stolicy na uroczystości koronacyjne.

Witali go poddani?

– Witali, wszyscy w narodowych strojach. Kobiety trzymały w rękach miski z ryżem, pszenicą, owocami i jajkami oraz białe szale khata, przekazywane jako wyraz najwyższego szacunku. Król przepasany żółtym szalem (ten kolor szala – elementu tradycyjnego stroju, określającego pozycję społeczną – zarezerwowany jest dla władcy) przybył w orszaku czarnych land roverów, witał się z oczekującymi, krótko z nimi rozmawiał, niektórym wręczył monetę bitą z okazji koronacji. Stałem nieco dalej i gdy król był stosunkowo blisko, pomachałem mu ręką. On spojrzał w moją stronę i również pozdrowił mnie machnięciem dłoni, co wywołało zauważalną konsternację. Bo król traktowany jest w Bhutanie jak istota boska, a więc było to tak, jakbym pomachał ręką do Boga, a on w dodatku mi odmachał!

O Królestwie Bhutanu nie piszą gazety, nie słychać o nim w programach światowych stacji telewizyjnych. Dlaczego?

– Krajowi i jego mieszkańcom nie zależy na zainteresowaniu świata i dopasowywaniu się do współczesnej cywilizacji – bronią oni swych tajemnic i tożsamości. Obecna polityka państwa polega na umiejętnym łączeniu tradycyjnych obyczajów, kultury i religii ze zrównoważonym rozwojem, przy zachowaniu zasobów naturalnych (program ten określany jest mianem Szczęścia Narodowego Brutto). Niemal trzy czwarte powierzchni Bhutanu zajmują lasy i parki narodowe, mieszkańcy żyją w większości z rolnictwa i hodowli, a ponad 30% dochodu narodowego wypracowują elektrownie wodne.

Ta odporność na zachodnią cywilizację bierze się zapewne i z tego, że mieszkańcy Bhutanu nie chcą, aby ich królestwo podzieliło los Nepalu, który bezkrytycznie otworzył się na Zachód.

– Nepal jest zadeptywany przez turystów, boryka się z przestępczością, narkotykami, chorobami cywilizacyjnymi, zanieczyszczeniem środowiska, niekontrolowanym napływem imigrantów, nie mówiąc już o utracie dużej części narodowego charakteru.  

W Bhutanie napływ turystów jest kontrolowany?

– Do niedawna obowiązywał limit wpuszczanych co roku gości, obecnie kwestię tę reguluje przepustowość bhutańskich linii lotniczych Drukair – jedynego przewoźnika, który ma prawo wlotu na teren królestwa. Poza tym pobyt słono kosztuje, obecna stawka to około 240 dolarów za każdy dzień. Opłat tych nie d

Artykuły z tej kategorii

czwarty wymiar 12/2017
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.