Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Niepokorny umysł cz. 2

  Do małżeństwa podszedł jednak w taki sam sposób jak do wszystkiego, czym się zajmował. Żadnych uniesień i porywów serca, tylko chłodna, naukowa precyzja. W liście do narzeczonej, młodszej o 16 lat szlachcianki Marii

 

Do małżeństwa podszedł jednak w taki sam sposób jak do wszystkiego, czym się zajmował. Żadnych uniesień i porywów serca, tylko chłodna, naukowa precyzja. W liście do narzeczonej, młodszej o 16 lat szlachcianki Marii Leszczyńskiej, wyjaśniał i bezceremonialnie pytał: „Żona moja musi być zdrową. Zatem (…) racz mnie pani oświecić, czy nie pijasz czasem octu, czy nie wykrzywiasz nóg dwupiętrowymi bucikami, czy nie psujesz twarzy różnemi kremami i pudrami, czy nie czytujesz po nocach romansów?”.

Hipnoza i miłość

W tamtych czasach dziewczęta zaczytywały się miłosnymi wyznaniami Mickiewicza i innych romantyków, więc łatwo sobie wyobrazić, co czuła panna Maria po lekturze takiej korespondencji od swego narzeczonego. A to bynajmniej nie koniec. Ochorowicz potrafił zapytać, czy nie czuje wstrętu do wody i stwierdzić, że „kobiety, które dużo używają perfum i olejków, nie mają zwyczaju myć się porządnie”.

Stąpał stanowczo zbyt mocno po ziemi, lecz mimo wszystko wybranka wypowiedziała sakramentalne: „Tak”. Nietrudno się domyślić, że mężczyzna, który nie potrafił wyrazić swych uczuć przed ślubem, nie zrobił tego również później. Po jedenastu latach małżeństwo skończyło się rozwodem. Jedyną prawdziwą miłością Juliana pozostała praca.

Podejmując decyzję o małżeństwie, nie myślał oczywiście o rozstaniu i postanowił wrócić do kraju. Powitano go równie chłodno, jak niegdyś żegnano. Profesorowie, którzy nie zaznali nawet ułamka jego międzynarodowej sławy, z przekąsem wypowiadali się o osiągnięciach Ochorowicza. W efekcie jedyny zachowany egzemplarz jego telefonu nie znajduje się dziś w Polsce, lecz w kanadyjskim Toronto.

Większe zainteresowanie, ale głównie jako temat do żartów, wzbudził inny jego wynalazek – hipnoskop, czyli urządzenie do mierzenia podatności na hipnozę. Przyrząd był bardzo prosty, przypominał rozciętą wzdłuż stalową rurkę, którą nakładało się na palec. Brzegi rozcięcia stanowiły bieguny bardzo silnego magnesu. Po ich połączeniu powstawało silne pole magnetyczne. W trakcie eksperymentów Ochorowicz stwierdził, że 70% badanych osób nie odczuwało żadnych objawów, natomiast pozostałe mówiły o różnych doznaniach – niepokoju, podenerwowaniu, mrowieniu, cieple. Niektóre z tych zmian były na tyle silne, że rejestrowały je także tradycyjne urządzenia pomiarowe. Co ciekawe, osoby, u których one wystąpiły, okazywały się najbardziej podatne na hipnozę. Przyrząd Ochorowicza potwierdzał więc swą użyteczność.

Warszawscy lekarze wciąż jednak trwali w przeświadczeniu, że hipnoza nie ma żadnej wartości dla medycyny i mogą się nią zajmować szarlatani, a nie uczeni z prawdziwego zdarzenia. Hipnoskop traktowali więc bardziej jak atrybut cyrkowego iluzjonisty niż sprzęt naukowy.

Jego wynalazca nie zamierzał jednak ustępować. Mało tego, rzucił swym krytykom kolejne wyzwanie.

Wędrujące krzesła

Za namową znanego malarza Henryka Siemiradzkiego pojechał do Rzymu, by przyjrzeć się seansom najsłynniejszego medium ówczesnej Europy – Eusapii Palladino.

O niesamowitej Włoszce rozpisywały się nie tylko żądne sensacji gazety, ale także wybitni uczeni, tacy jak noblista Charles Richet, psychiatra Cesare Lombroso i filozof Henri Bergson. Nawet Maria Skłodowska-Curie i jej mąż Pierre nie oparli się pokusie sprawdzenia, co dzieje się podczas seansów. Ich córka Ève wspomina w biograficznej książce Maria Curie, że matka zawsze była sceptyczna, natomiast ojciec – też znakomity fizyk – badał, mierzył i powtarzał, że „coś w tym musi być”.

Ochorowicz wyruszał do Rzymu z podo

Artykuły z tej kategorii

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.