Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Zakodowane w kręgach cz.2

  „Natura została tak stworzona, aby można ją było zrozumieć, albo też nasza zdolność myślenia została tak ukształtowana, aby mogła zrozumieć Naturę”.         &nbs

 

„Natura została tak stworzona, aby można ją było zrozumieć,

albo też nasza zdolność myślenia została tak ukształtowana,

aby mogła zrozumieć Naturę”.

                   Werner Heisenberg

 

 O najciekawszych kręgach zbożowych i ich złożonej symbolice, którą od dawna próbują zinterpretować badacze, przypisując jej różne znaczenia – Czytelnicy dowiedzieli się już z pierwszej części artykułu, zamieszczonej w poprzednim numerze. Dziś zachęcamy do dalszej lektury i poznania zgromadzonych faktów. Analiza niektórych piktogramów naprawdę może wprawić w zdumienie nie tylko fascynatów zjawiska...

Analizując symbolikę kręgów, nie da się ukryć pewnego bardzo ważnego faktu: różnorodność kultur, których symbole dostrzegamy w piktogramach, pozwala powiązać je z opisywanymi przez Carla Gustava Junga archetypami, będącymi uniwersalnymi, wspólnymi dla całej ludzkości symbolami, które pojawiają się w ludzkich umysłach. Czyżby formacje zbożowe były przejawem takiego archetypowego stanu umysłu gatunku Homo sapiens? Za potwierdzenie tej tezy można uznać jeszcze jedno ogniwo, wspólne dla Junga i kręgów – formę mandali, występującą na przestrzeni wieków niemal we wszystkich kulturach, mimo iż niektóre z nich były całkowicie odizolowane od wpływu pozostałych.

Według Junga te okrągłe symbole są „samoszkicami niejasno wyczuwanych zmian, zachodzących w tle, które dostrzega wyłącznie odwrócone oko, ponieważ reprezentują one poziom nieświadomości danej jednostki”. Gdybyśmy przełożyli to na „język kręgów”, różnorodność symboli mogłaby sugerować, że mamy do czynienia z poziomem nieświadomości jakiejś szerszej, kolektywnej świadomości całej ludzkości.

Paralele astronomiczne

23 lipca 1991 roku w miejscowości Grasdorf w Niemczech pojawił się jeden z największych piktogramów, jakie odkryto kiedykolwiek w tym kraju. Miał około stu metrów długości i pięćdziesięciu szerokości, a składał się z siedmiu znaków i trzynastu kręgów, które według badaczy odzwierciedlały symbole Układu Słonecznego, używane przez Sumerów. Piktogram ten, jak wiele innych, powstał w okolicy dawnego miejsca mocy. Tym razem było to sanktuarium germańskiego boga Wodana, położone przy „świętym gaju” dawnych Germanów. Co ciekawe, jeden z badaczy odkrył w ziemi pod piktogramem trzy metalowe płytki, na których widniały identyczne znaki. Dokładna analiza laboratoryjna znaleziska wykazała, że jest to stop metali, które na ziemi nie występują w stanie naturalnym!

Równie niezwykły związek z ciałami niebieskimi miały dwie formacje, które pojawiły się 30 lipca 1997 roku w Etchilhampton. Większa z nich przypominała Słońce z sześcioma odchodzącymi od niego promieniami, natomiast druga miała kształt kwadratu wpisanego w okrąg. Bliskie położenie obu agroglifów oraz identyczny moment ich pojawienia się dały asumpt do przypuszczeń, że są one ze sobą w jakiś sposób powiązane. Kris Sherwood doszła do wniosku, że może to być graficzne przedstawienie dwóch komplementarnych wobec siebie bóstw solarnych: Heliosa i Mitry. Helios, będący w mitologii greckiej i rzymskiej fizycznym uosobieniem widzialnego Słońca, we wczesnych tekstach gnostyckich przedstawiany bywał jako kwadrat wewnątrz kręgu. Natomiast perski Mitra był duchową personifikacją solarną, rozpowszechnioną w starożytnym Rzymie i przedstawianą jako krąg otoczony sześcioma jednakowymi promieniami. Ale to nie wszystko. Badaczka odkryła jeszcze jeden niezwykły aspekt tych formacji. Okazało się, że obraz przedstawiający Heliosa miał strukturę Magicz

Artykuły z tej kategorii

seminarium 2019
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.