Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Meksykański Anioł stróż

Meksykański Anioł stróż

Meksykańscy Indianie, którzy kultywują tradycje prekolumbijskie, wierzą, że każdy człowiek ma swojego anioła stróża. Nie ma on jednak ani skrzydeł, ani białej sukni. Jest to zwierzę, które towarzyszy człowiekowi przez całe życie.  Kiedy na świat przychodzi zapoteckie dzieck

Meksykańscy Indianie, którzy kultywują tradycje prekolumbijskie, wierzą, że każdy człowiek ma swojego anioła stróża. Nie ma on jednak ani skrzydeł, ani białej sukni. Jest to zwierzę, które towarzyszy człowiekowi przez całe życie. 

Kiedy na świat przychodzi zapoteckie dziecko, rodzice rozsypują popiół przed wejściem do domu, a rano wypatrują śladów pozostawionych przez zwierzęta. To zwierzę, które zostawi w popiele ślad, staje się opiekunem noworodka. Jest to opiekun niewidzialny i najłatwiej porównać go do anioła stróża. W zależności od regionu różnie się na niego mówi: nahual, tona, tonalli, wayjel. Nazw tych jest oczywiście więcej, różne są też sposoby przyporządkowania zwierzęcych opiekunów poszczególnym osobom. Na przykład Toltekowie i Aztekowie opierali się na dacie i godzinie urodzenia dziecka, a nie na śladach w popiele. Rodzice udawali się z noworodkiem do lokalnego szamana lub wróża, podawali mu datę i godzinę jego urodzenia. Ten dodatkowo badał puls dziecka i biorąc pod uwagę te trzy elementy orzekał, jakie zwierzę jest jego opiekunem.

Zdarzało się, że podczas porodu zjawiało się w domu jakieś zwierzę lub znachorka odbierająca poród zobaczyła je kręcące się w pobliżu – wtedy nie było wątpliwości, jakiego anioła stróża ma dziecko. Innym sposobem odkrycia tożsamości bratniej duszy niemowlęcia było wyniesienie go do lasu lub na pobliskie wzgórze. Wystarczyło zaczekać na pierwsze zwierzę, które się tam pojawi. Wiedzę tę rodzice zachowywali dla siebie. Dziecko dowiadywało się o swoim zwierzęcym opiekunie, dopiero gdy dorosło. Chodziło o to, by wrogowie rodziny nie mogli mu zaszkodzić.

Nie zjadać anioła stróża

Losy człowieka i zwierzęcia opiekuna były dożywotnio ze sobą związane. Kiedy z jednym z nich działo się coś niedobrego, drugie też to odczuwało. Jeśli ktoś chciał zrobić krzywdę człowiekowi, mógł równie dobrze zranić lub zabić zwierzę symbolizujące opiekuna, a wtedy osoba ta nagle zapadała na jakąś chorobę albo umierała. Dlatego tak ważne było, by nikt nie wiedział, jakie zwierzę jest bratnią duszą danej osoby. Oczywiście gdy coś złego stało się człowiekowi, zwierzę również cierpiało. Kiedy ktoś nagle się przestraszył, zwierzę opiekun uciekało od swojego właściciela, co również odbijało się na zdrowiu człowieka. Wtedy szaman musiał odprawić specjalny rytuał, dzięki któremu anioł stróż wracał. W tym celu osoba, którą opuścił opiekun, udaje się wraz z szamanem w miejsce, gdzie się przestraszyła. Tam składa się dary dla zwierzęcia: kwiaty, świece, kadzidełka, wodę święconą oraz mocny alkohol. Szaman przemawia do zwierzęcia opiekuna i prosi je, by powróciło do właściciela, a następnie do wody święconej dodaje trochę ziemi z tego miejsca i daje człowiekowi do wypicia.

Zwierzęta będące opiekunami to najczęściej koty, psy, sokoły, oceloty, wilki, jelenie, indyki, króliki, nietoperze, sowy, węże, kolibry, jaguary. Mieszkańcy wioski San Juan Chamula w stanie Chiapas wierzą, że bratnimi duszami człowieka mogą być tylko te zwierzęta, które mają pięć palców, czyli takie jak puma, kot, tygrys czy kojot. W niektórych przypadkach opiekunami nie są zwierzęta, lecz zjawiska naturalne, na przykład pioruny czy huragany.

Przez szacunek do anioła stróża nie wolno było zjadać mięsa zwierzęcia, które opiekowało się daną osobą. Wyjątek stanowiła sytuacja, kiedy życie człowieka było zagrożone na skutek jakiegoś wypadku lub choroby. Wtedy szaman podawał choremu mięso zwierzęcia symbolizującego opiekuna doprawione magicznymi ziołami.           

Czarownik od czarnej roboty

Uważano, że człowiek przybierał charakter swojego zwierzęcego opiekuna. I tak osoby, którym tow

Artykuły z tej kategorii

kalendarz 2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.