Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Targi ezoteryczne opoka

Dwie damy i warchoł

Leżący na wschód od Rzeszowa zamek w Łańcucie co roku przyciąga licznych turystów, zafascynowanych wspaniałymi wnętrzami i bogatą ekspozycją muzealną. Zazwyczaj porządny zabytek, oprócz burzliwej i skomplikowanej historii, posiada własnego ducha. W Łańcucie ukazują się co najmniej trzy, w tym jeden duch-włamywacz.

Historia zamku w Łańcucie sięga pięciu stuleci. W XVI wieku powstały tu bowiem pierwsze, skromne jeszcze, założenia obronne. Dziś, jako ich relikt, pozostała jedna z baszt – pierwotnie zapewne wieża strażnicza. Obecną budowlę, którą ufundował Stanisław Lubomirski, zaczęto wznosić około 1629 roku. Zamek otoczony był potężnymi ziemno-murowanymi bastionami oraz fosą. Umocnienia sprawiły, że oparł się zwycięsko wojskom szwedzkim, a następnie wojskom Rakoczego. Okazał się widownią nie tylko sukcesów militarnych, ale i nad wyraz wystawnych uczt…

 W 1681 roku odbyło się tu wesele Krystyny Lubomirskiej i Kazimierza Potockiego. Na ślub zjechało się przeszło 1500 szlachetnie urodzonych gości, wraz z pocztami, współmałżonkami i rękodajnymi. Jak skrzętnie odnotowali kronikarze, pożarto m.in.: 60 wołów, 300 cieląt, 500 baranów i jagniąt, 150 wieprzy, 3 tysiące kapłonów, 11 tysięcy kurcząt, 500 gęsi i 500 kaczek, 13 tysięcy ryb, 10 korców raków. Wszystko to popito, zużywając 270 beczek węgrzyna. Piwa i gorzałki dla czeladzi nikt nawet nie liczył.

Po pożarze w 1688 roku zamek odbudowano według projektów słynnego architekta Tylmana z Gameren.

Dama w błękitnej krynolinie

Najbardziej znaną zjawą Łańcuta jest Błękitna Dama, zwana czasem Błękitną Markizą. To księżna Elżbieta z Czartoryskich Lubomirska. W młodości zakochana była w Stanisławie Auguście Poniatowskim, lecz pod naciskiem ojca oddała rękę magnatowi Stanisławowi Lubomirskiemu. Budowla właśnie jej zawdzięcza swój obecny wygląd. Dama – wielbicielka sztuki klasycznej i rokokowej – pokierowała przebudową rezydencji i nadała jej nieprzemijający blask. Wybudowano wówczas teatr, a włoski malarz Vincenzo Brenna ozdobił wnętrza freskami i malowidłami. Znany artysta Fryderyk Bauman zaopiekował się sztukateriami. Rozebrano bastiony i powiększono ogrody. Park wokół rezydencji osiągnął powierzchnię około trzydziestu hektarów.

Elżbieta zrezygnowała z modnych wówczas rabatek porcelanowych róż, łabędzi farbowanych na różowo, kanarków przypinanych na łańcuszkach do drzew oraz temu podobnych wynalazków. Nie należała też do zwolenników popularnego w ogrodach magnackich stylu nawiązującego do sielanek pasterskich. W jej ogrodach nie było miejsca dla replik tyrolskich chat ani stad kózek o trefionej sierści. Dama urządzała zamek i otaczający go park ze smakiem i przednim gustem. I jakoś tak się złożyło, że po śmierci już w nim została…

W XIX wieku przez mury budowli przewinął się korowód barwnych postaci. Spotykali się tu patrioci, toczyli swe dysputy lojaliści, w komnatach nocował nawet cesarz Franciszek Józef. Zamek szczęśliwie uniknął zniszczeń wojennych, dziś zaś mieści ekspozycję wnętrz pałacowych, kolekcję zabytkowych pojazdów oraz muzeum sztuki cerkiewnej. A Błękitna Dama zaglądała tu przez cały ten czas.

Istnieje wiele opowieści o spotkaniach z widmem Elżbiety. W trakcie prac nad filmem „Hrabina Cosel”, kręconym w zamkowych wnętrzach, jedna z pracownic zamku zauważyła dziwnie ubraną kobietę, spoczywającą na kanapie w dawnym buduarze księżnej. Sądząc, że to któraś z aktorek, próbowała ją zagadnąć, ale widmo znikło. Duch kilkakrotnie manifestował się ludziom nocującym na zamku oraz kustoszom, a nawet dyrekcji muzeum. Opisy są raczej zgodne: księżna pojawia się jako kobieta wielkiej urody, ubrana w błękitną suknię z krynoliną, z wy

Artykuły z tej kategorii

czwarty wymiar 12/2017
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.