Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Robert Buchta
Na kopule lawowej

Na kopule lawowej

  Niezwykły pejzaż stanowiący kombinację błękitu nieba, zieleni lasów i pozłacanych łanów zbóż w okolicach podkrakowskich. Krzeszowic człowiek wraz z naturą wzbogacili bielą wapieni raz licznymi odcieniami melafiru i tufu – od ciemnoszarego poczynając, a na czerwieni kończ

 

Niezwykły pejzaż stanowiący kombinację błękitu nieba, zieleni lasów i pozłacanych łanów zbóż w okolicach podkrakowskich. Krzeszowic człowiek wraz z naturą wzbogacili bielą wapieni raz licznymi odcieniami melafiru i tufu – od ciemnoszarego poczynając, a na czerwieni kończąc.

Najstarsze pod Krakowem skały dewońskie ukazują się w pełnej krasie w Dubiu. Gdybyśmy w jakiś sposób przenieśli się w czasie o około 400 milionów lat wstecz, znaleźlibyśmy się na brzegu rozległego, płytkiego morza. Nurkując w jego błękitnych toniach, zauważylibyśmy tworzące się osady węglanowe. Dogodne warunki do powstawania skał węglanowych panowały do dolnego karbonu. I nagle 320 milionów lat temu potężny kontynent nazywany Euroameryką zderzył się z Gondwaną. Na linii zderzenia zaczęło wypiętrzać się wielkie transkontynentalne pasmo górskie – waryscyty. Wtedy osady dewońskie zostały wyniesione i zdeformowane. Na przedpolu młodych gór powstały wielkie zapadliska, do których spływały rzeki, tworząc bagniste obszary, a od czasu do czasu wdzierały się nawet wody płytkich mórz.

Jako że interesujący nas obszar znajdował się w strefie międzyzwrotnikowej, było tu gorąco i wilgotno. Prawdziwy raj dla roślin, w którym skrzypy, widłaki i paprocie nasienne osiągały gigantyczne rozmiary. Rywalizując o dostęp do światła słonecznego z innymi gatunkami roślin karbońskich, swe zielone korony rozpościerały niejednokrotnie na wysokości przeszło 40 metrów. Za zwiększaniem rozmiarów nie nadążała wytrzymałość, toteż tysiące roślin łamało się i pogrążało w błocie. Później ich szczątki przykrywały warstwy piasku i mułu nanoszone przez powodzie czy fale morskie. W ciągu kolejnych milionów lat nagromadzone pozostałości flory karbońskiej poczęły przekształcać się w węgiel kamienny.

U schyłku karbonu procesy górotwórcze powodowały, że morze zaczęło wycofywać się z wnętrza kontynentów. Natomiast w permie masy kontynentalne Euroameryki i Gondwany uformowały ostatecznie rozciągający się między biegunami jeden wielki superkontynent – Pangeę. Wydarzeniu towarzyszyły liczne deformacje tektoniczne, zintensyfikowały się również procesy wulkaniczne.

Z tego też okresu (karbon – perm) pochodzą ślady aktywności wulkanicznej w najbliższym sąsiedztwie Krakowa. Wówczas był tutaj ląd. Najprawdopodobniej w związku z ruchami tektonicznymi towarzyszącymi deformacjom waryscyjskim sprzed 280 mln lat rozżarzona płynna skała z głębin Ziemi usiłowała się wielokrotnie wydostać na powierzchnię. Towarzyszyły temu pełne dramatyzmu wylewy lawy, emisje popiołów itp., a z zasnutego dymami nieba czasem spadał deszcz bomb wulkanicznych. Z upływem dziesiątek milionów lat niszcząca działalność erozji oraz osady licznych mórz, które tu wkraczały po tym jak wulkany zamilkły, zatarły pierwotne kształty stożków. Ponadto nasuwające się w trzeciorzędzie od południa Karpaty sfałdowały ten obszar, przesuwając względem siebie skały pochodzące z różnych okresów geologicznych i tworząc liczne uskoki. Powstała skomplikowana układanka pokryw lawowych oraz różniących się od nich wiekiem skał osadowych.

Na jednej z kopuł lawowych przed kilkoma wiekami kasztelan krakowski Nawój z Morawicy zbudował drewniany zamek z kamienną wieżą. Jego syn Jędrzej (który przyjął nazwisko Tęczyński) nietrwałe drewno zastąpił kamieniem. W połowie XVI wieku gościli tutaj Jan Kochanowski i Mikołaj Rej. W 1570 roku Jan Tęczyński przekształcił warownię rycerską w prawdziwie magnacką rezydencję, do której przylgnęła nazwa „Mały Wawel”. Dobudowano nowe skrzydła, wieże ozdobiono attykami, a wewnętrzne skrzydła – arkadowymi krużgankami. Czterdzieści lat później wzmocniono budowlę barbakanem i otoczono murem kurtynowym. Dobrze ufortyfikowa

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.