Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Duchy londyńskiego metra

  W połowie lat 50. XX w. pracownik londyńskiej kolei podziemnej tak bardzo przeląkł się ducha mężczyzny straszącego w służbowej toalecie, że zażądał przeniesienia na inne stanowisko. Okazało się, że była to

 

W połowie lat 50. XX w. pracownik londyńskiej kolei podziemnej tak bardzo przeląkł się ducha mężczyzny straszącego w służbowej toalecie, że zażądał przeniesienia na inne stanowisko. Okazało się, że była to zjawa wiktoriańskiego aktora, który pod koniec XIX w. został zamordowany w pobliskim teatrze.Była połowa grudnia 1955 r. Dochodziła północ. Metro opustoszało. Kierownik stacji Covent Garden, Jack Hayden, po raz ostatni sprawdził perony, tunele, schody i windy. Wszędzie panował spokój. Usiadł w swoim biurze i zabrał się do pisania raportu. Nagle usłyszał stukanie do drzwi. Pomyślał, że to jakiś spóźniony pasażer. – Tutaj nie wolno wchodzić! – krzyknął. Pukanie powtórzyło się, więc w końcu wstał i otworzył drzwi. Za nimi stał wysoki, elegancki mężczyzna w szarym fraku, wysokim kapeluszu i białych rękawiczkach, który wpatrywał się weń bez słowa. Potem odwrócił się na pięcie i rozpłynął w powietrzu.

Zjawa w toalecie

Kilka dni później, koło północy, Hayden siedział w szatni z jednym ze strażników. Ich rozmowę przerwał nagle potężny wrzask. Chwilę później ze służbowej ubikacji wypadł 19-letni konduktor Victor Locker. Chłopak zataczał się i głośno dyszał. Był przerażony. – Tam jest duch! – wycharczał. Wyjaśnił, że przed chwilą widział, jak przez zamknięte drzwi jednej z kabin przechodzi wysoki, staromodnie ubrany facet w kapeluszu. Próbował do niego podejść, ale zakręciło mu się w głowie, a dziwny mężczyzna nagle zniknął. Locker był tak wystraszony, że odmówił dalszej pracy na Covent Garden i zażądał natychmiastowego przeniesienia w inne miejsce.

W tej sytuacji kierownictwo londyńskiego metra zwróciło się o pomoc do doświadczonego spirytysty Erica Daveya. Zorganizowano seans, podczas którego Locker zaczął krzyczeć: – Panie Davey, on tu jest! Spirytysta twierdzi, że w tym momencie usłyszał imię ducha, coś w rodzaju „Ter” czy „Terry”.

Hayden i Locker opisali zjawę rysownikowi, który, posiłkując się ich wskazówkami, zrobił dokładny szkic tajemniczego jegomościa. Wkrótce do pomocy włączył się wychodzący od 1932 r. brytyjski tygodnik spirytystyczny „The Psychic News”. Jego redaktorzy przekopali stosy wiktoriańskich fotografii, szukając osób, których losy w jakiś sposób były związane z okolicami stacji Covent Garden. Kiedy pokazano je świadkom zdarzenia, obaj kolejarze wskazali na zdjęcie leżące na wierzchu. – To on! – krzyknęli jednocześnie.

Zdjęcie przedstawiało mężczyznę w średnim wieku ze smutnymi oczami i nieco zapadniętymi policzkami. Był to aktor znany pod scenicznym pseudonimem William Terris, który żył w latach 1847–1897. Naprawdę nazywał się William Charles James Lewin. Pod koniec XIX w. zasłynął z występów w sztukach szekspirowskich i melodramatach. Publiczność go kochała. Był celebrytą swoich czasów. Został zamordowany 16 grudnia 1897 r., kiedy wchodził do położonego w sąsiedztwie obecnej stacji teatru Adelphi, gdzie przygotowywał się do roli w przedstawieniu „Secret Service”. Bezrobotny aktor Richard Archer Prince ugodził go kilkakrotnie nożem w plecy, bok i pierś. W sądzie oświadczył, że zrobił to z zemsty, bo przez Terrisa przez dziesięć lat nie mógł dostać żadnej roli. Gwiazdor umierał w ramionach swej kochanki, aktorki

Jessie Milward. Podobno w chwili śmierci szepnął jej, że jeszcze tu wróci.

Okazało się, że w XIX w. na rogu Long Acre i James Street, czyli dokładnie w miejscu, gdzie w 1907 r. wybudowano stację Covent Garden, była niegdyś cukiernia, do której Terris zwykł wstępować przed spektaklem. Ponieważ cukiernia już nie istnieje, zamiast na ciasteczko i filiżankę herbaty, duch trafił do metra.

Po wy

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.