Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Niezwykłe przypadki mieszkanki Opoczna

Niezwykłe przypadki mieszkanki Opoczna

 „Kontaktowcy” – ten termin jest dobrze znany osobom interesującym się zjawiskiem UFO. Niejednokrotnie zwracają się do mnie ludzie, którzy twierdzą, że ich życie zakłócane jest przez zdarzenia, wymykające się racjonalnemu wyjaśnieniu. Kim jest „kontaktowiec”? W termin

rwacjach donosiła w „Wiadomościach” łódzka TVP 3. Pani Joanna odetchnęła z ulgą, gdyż miała już potwierdzenie, że to nie były żadne „omamy”, że ktoś jeszcze widział te obiekty. Jak wspomniałem na początku, po tym zdarzeniu z panią

Joanną zaczęły dziać się bardzo dziwne rzeczy.

– Doskwierało mi straszne swędzenie skóry, powiedziałabym nawet pieczenie w okolicach klatki piersiowej i na wewnętrznych stronach dłoni. Wyglądało to tak, jakbym miała uczulenie przez około 10 dni każdego następnego miesiąca, po czym wszystko wracało do normy – mówi. Kobieta miała także dziwne „przygody” z prądem. Prąd raził mnie w kontakcie ze wszystkimi urządzeniami elektrycznymi, wszelkimi metalami, a nawet wodą, co było dla mnie najgorsze. Czułam przepływający prąd w przewodach elektrycznych, bez względu, czy dotykałam ich ręką, czy nogą. Spaliłam komputer, a telewizor i radio same się włączały i wyłączały. Przy dotknięciu klamek z moich dłoń wydobywały się spirale prądu. Moje życie zamieniło się w koszmar – opisuje pani Joanna.

Ale to miał być dopiero początek. W lutym 2005 roku pani Joanna przypadkowo odkryła, że jej klatka piersiowa jest wielkim magnesem – przyciągała wszystkie metalowe przedmioty. Po kilku dniach metalowe przedmioty ściągało całe jej ciało. „Przylepiały” się nawet do twarzy kobiety. Jednak to, co się stało po miesiącu, zaparło pani Joannie dech w piersiach. Jej ciało zaczęło przyciągać już wszystko – drewno, szkło, gumę, plastik, papier.

„Bałam się, że spłonę”

– Nie wiem, czy to, co działo się w moim organizmie, miało jakiś związek z kolejnym niezwykłym wydarzeniem. Było to z 6 na 7 kwietnia 2005 roku. Trwał tydzień żałoby po śmierci Jana Pawła II, a ja oglądałam w telewizji różne relacje. W pewnym momencie poczułam, około godz. 1.30, pieczenie w klatce piersiowej i instynktownie dotknęłam jej ręką. W tym momencie cały żar przeszedł na rękę. Miałam wrażenie, jakbym trzymała dłoń nad palnikiem gazowym – wspomina. Kobieta opisuje, iż po niespełna godzinie ta dziwna fala przeraźliwego gorąca zaczęła przesuwać się wzdłuż jej lewej części ciała, aż do stóp. – Cała lewa strona mojego ciała była wielką pochodnią. Byłam przestraszona, nie wiedziałam, co się ze mną dzieje, bałam się, że spłonę. Nic nie pomagał zimny prysznic, woda w wannie robiła się ciepła, po prostu grzała się, kiedy w niej leżałam.

Przerażona kobieta udała się rano do znajomego bioenergoterapeuty, z którym od kilku miesięcy dzieliła się niezwykłymi przeżyciami. – Opowiedziałam mu, co się wydarzyło w nocy. Był zaskoczony, zbadał mnie i powiedział, że dostałam silnej energii leczniczej oraz że jestem magnetyzerem – opowiada pani Joanna.

 

Wróćmy jednak do obserwacji UFO. Kolejny taki incydent wydarzył się w lipcu 2005 roku. Pani Joanna przebywała wówczas u rodziców w Myślęcinku. Tego, czego tam zobaczyła, nie zapomni do końca życia. – Po północy spostrzegłam na niebie, w niewielkiej odległości od siebie, trzy migające srebrne obiekty. Trwało to 15 minut, po czym obiekty przechyliły się tak, że mogłam zobaczyć ich czerwony spód, i bardzo szybko wystrzeliły w górę. Moja rodzina twierdziła, iż mogły to być samoloty, ale samoloty nie poruszają się w ten sposób, nie wystrzeliwują nagle w górę – mówi pani Joanna.

Ostatni, a zarazem najciekawszym przypadek spotkania z UFO pani Joanna przeżyła pod koniec listopada 2005 roku. Około godziny 23.00, będąc z psem na spacerze, zobaczyła nie dwa, ale aż siedem dziwnych obiektów na niebie. Stały w dwóch rzędach, w górnym znajdowały się cztery dyski, w dolnym trzy. Stwierdziła, iż świeciły w kolorze ostrej czerwieni. – Wisiały tak na niebie przez pół godziny, a ja sta

Artykuły z tej kategorii

seminarium 2019
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.