Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Prąd z człowieka

Prąd z człowieka

Blisko jedna czwarta ludzkości nie ma dostępu do energii elektrycznej. Reszta korzysta głównie z energii ze spalania kopalin. Nauka szuka więc rozwiązań pozwalających pozyskiwać prąd z tego, co pod ręką. Najlepiej z samego człowieka.   Ekologiczne metody pozyskiwania energii, n

Blisko jedna czwarta ludzkości nie ma dostępu do energii elektrycznej. Reszta korzysta głównie z energii ze spalania kopalin. Nauka szuka więc rozwiązań pozwalających pozyskiwać prąd z tego, co pod ręką. Najlepiej z samego człowieka.

 

Ekologiczne metody pozyskiwania energii, nie zatruwające atmosfery i gleby, pozostają wciąż w mniejszości. Poza tym nie wszędzie można prąd dostarczyć. Ten stan rzeczy ma jednak zmienić wprowadzenie nowatorskich technologii. Bo małą elektrownią może być nawet ludzkie ciało.

Pod koniec sierpnia 2007 roku Komisja Europejska złożyła oświadczenie, że naukowcy z niemieckiego Instytutu Obwodów Scalonych im. Fraunhofera przygotowują technologię pozyskiwania energii elektrycznej na bazie temperatury ludzkiego ciała. Ma to, na przykład, pozwolić ładować telefon komórkowy tylko poprzez trzymanie aparatu w ręku. Nowatorska technologia opiera się na podobnej zasadzie, co działanie ogniwa termoelektrycznego.

– Prace są bardzo zaawansowane – oświadczył w wypowiedzi dla mediów dr Peter Spies, kierujący projektem. – Pozyskujemy już z ludzkiego ciała energię elektryczną o mocy 50 miliwoltów.

Taka koncepcja jest od pewnego czasu rozwijana w kilku ośrodkach badawczych. Przykładowo, jesienią 2002 roku niemiecka firma Infineon z Monachium zaprezentowała urządzenie pozwalające również uzyskać prąd poprzez przetwarzanie ciepła ludzkiego ciała.

Tu do zasilania telefonu komórkowego czy laptopa służą specjalne plastry lub naszywki z termogeneratorami – termogenerator wykorzystuje różnicę między temperaturą powierzchni skóry i ubrania. Nadal jednak trwają prace nad podniesieniem skuteczności działania i wydajności systemu energotwórczych włókien wplatanych w tkaninę ubrania, opracowanych przez ekspertów z Uniwersytetu w Stuttgarcie.

Prąd można też uzyskać bezpośrednio z ludzkiej krwi. Naukowcy z Rensselaer Polytechnic Institute (RPI) w Nowym Jorku opracowali w połowie września 2007 roku baterie z papieru, które mogą ładować energię z krwi człowiekalub potu. Eksperci zakładają, że takimi urządzeniami można, na przykład, zapewnić stały dopływ energii implantom umieszczonym wewnątrz ludzkiego ciała.

Bazą baterii jest zwykła kartka papieru pokryta warstwą nanorurek. Tak spreparowany papier, czarny od nadruku, przewodzi prąd, a gdy zostanie polany elektrolitem, zamienia się w wydajną baterię. Moc jest wystarczająca do zasilania diody LED, czy skonstruowanego przez ekspertów z RPI bardzo wydajnego kondensatora do samochodów elektrycznych. Kartki papieru z nadrukowanymi bateriami można składać w stosy, tworząc superbaterię o zwiększonej pojemności, zapewniającą więcej energii. Papierowa bateria pracuje też, gdy jest zwinięta, zgięta lub przecięta i działa w przedziale temperatur od -73 do +176 stopni Celsjusza.

Co szczególnie istotne, te papierowe baterie działają z wieloma elektrolitami, w tym także ze słonymi cieczami w ludzkim ciele – krwią i potem. Dzięki temu mogą być wykorzystane także w wielu gałęziach medycyny.

Trwają już prace nad uzyskaniem metody pozwalającej tanio i masowo produkować takie baterie, na przykład drukując je na wielkich rolkach papieru, tak jak gazety.

Na tym nie koniec. Naukowcy z nowojorskiej firmy Biophan trzy lata temu zaprezentowali urządzenie, które przetwarzając ciepło ludzkiego ciała, może ratować ludzkie życie. Jest to implant opracowany z myślą o rozruszniku serca. Obecnie trzeba co kilka lat przeprowadzać operację, by wymienić akumulator w rozruszniku. Jest to bardzo niebezpieczne dla pacjenta. Eksperci z Biophanu wynaleźli baterię z mikroskopijnych termoogniw, która wytwarza energię elektryczną dzięki ciepłu ciała. Baterię tę można wszczepić razem z rozrusznikiem serca. To biotermiczne źródło zasilania ma w

Artykuły z tej kategorii

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.