Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Brama słońca

Otoczony Andami, poprzecinany szczytami wygasłych wulkanów, smagany wiatrem i niemal całkowicie pozbawiony roślin boliwijski płaskowyż Altiplano to niesamowite miejsce. Na północy wieńczy go owiane legendami jezioro Titicaca, na południowych jego krańcach rozciągają się bezkresne, skrzące się w słońcu solniska. To tu narodzili się czczeni przez Indian bogowie, a Dziewica z Copacabany do dziś czyni cuda. Tuznajdują się Tiahuanaco – kolebka kultur prekolumbijskich, i Cerro Rico – góra pełna srebra. Tu mieszka większość ludności Boliwii – najwyżej położonego, najbiedniejszego, a dla wielu najbardziej tajemniczego kraju Ameryki Południowej.

 

– Przed dwoma milionami lat równina Altiplano była dnem gigantycznego śródlądowego morza, którego pozostałościami są wysokogórskie jeziora i solne pustynie – opowiada Łukasz Wall, podróżnik z Wrocławia. – Nie jest łatwo dotrzeć w ten rejon świata, przede wszystkim ze względu na znaczne wysokości i przestrzenie, które trzeba pokonać, a w Boliwii drogi są kiepskie. Płaskowyż leży na wysokości 3500-4000 metrów n.p.m., a jezioro Titicaca jest najwyżej położonym jeziorem żeglownym i zarazem największym jeziorem wysokogórskim na świecie. I ze wszech miar miejscem magicznym, w którym zacierają się granice pomiędzy historią a mitem.

Tajemnice świętej skały– Według wierzeń Indian to tu narodził się stwórca świata – bóg Wirakocza, tu wyłoniło się z ciemności Słońce – bóg Inti oraz pierwsi legendarni Inkowie – Manco Capac i Mama Ocllo (o dynastii inkaskich królów pisaliśmy w numerze 2/2008 – przyp. red.). I trudno oprzeć się wrażeniu, że faktycznie jest to jezioro bogów – mówi podróżnik. – Na jego falach w kolorze ciemnego błękitu kładzie się blask spływającego z gór słońca, którego promienie grają całą gamą barw na widocznych w oddali ośnieżonych szczytach i rozświetlają wiszące nad nimi rydwany chmur. Ziemia jest tu zdecydowanie bliżej nieba, a ludzie wydają się bliżsi bogom.

Krążące legendy o skarbach spoczywających w wodach jeziora Titicaca ożyły, gdy wyciągnięto z niego ponad dwadzieścia kamiennych skrzyń. Niektóre ze znalezionych w nich przedmiotów – m.in. złotą figurkę kobiety i złotego jaguara – można zobaczyć w muzeum w wiosce Challapampa na Wyspie Słońca.

– Dla boliwijskich i peruwiańskich Indian (jezioro Titicaca leży na pograniczu Peru i Boliwii) wyspa ta jest narodową świętością. To na niej, w zespole architektonicznym Chincana, znajduje się święta skała związana z mitem stworzenia. Indianie wierzą, że widoczne na niej wklęśnięcia i rysy są odciskami promieni Słońca, które w tym miejscu wyłoniło się z ciemności i dało początek nowemu życiu.

Indianie czczą również partnerkę Wyspy Słońca – nieco mniejszą Wyspę Księżyca. Znajdują się na niej ruiny świątyni, którą w czasach Inków opiekowały się kapłanki, zwane dziewicami Słońca.

– Z zapisków dokonanych przez hiszpańskich kronikarzy wiemy, że podczas odbywających się na wyspach uroczystości zwyczajem było spotkanie na wodach jeziora kapłanów z Wyspy Słońca i kapłanek z Wyspy Księżyca. Obie strony wypływały na bogato dekorowanych tratwach z drewna balsy, na których budowano małe świątynie. Jakie rytuały odprawiano na środku jeziora, możemy się tylko domyślać, ale spotkanie to miało symbolizować wspólnotę obu bóstw.

Wyspy z trzcinywyplecione

Osobliwością jeziora Titicaca są pływające wyspy z trzciny totora. Żyją na nich tajemniczy Indianie Uro. Ich przodkowie byli rybakami od wieków zamieszkującymi te tereny, jednak z czasem zostali z nich wypar

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.