Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Bez morza nie byłoby Norwegów

  O morzu, bez którego nie byłoby Norwegów, jaskółczych gniazdach zawieszonych nad fiordami oraz prawie, które nie odgradza człowieka od przyrody i jednej z najbardziej zuchwałych kradzieży ostatniego stulecia

 

O morzu, bez którego nie byłoby Norwegów, jaskółczych gniazdach zawieszonych nad fiordami oraz prawie, które nie odgradza człowieka od przyrody i jednej z najbardziej zuchwałych kradzieży ostatniego stulecia – ze znanym podróżnikiem dr. Łukaszem Wallem rozmawia Jolanta Podsiadła.

Spokojny i skromny, uprzejmy choć ponurak, uczuć i wołami z niego nie wyciągniesz, a gdy idzie na spotkanie towarzyskie, przyniesioną butelkę alkoholu stawia… koło nogi własnego krzesła. Na ile prawdziwe jest takie postrzeganie Norwega?

– Żadne generalizacje nie są w pełni prawdziwe, ale powiedziałbym, że Norwegowie to przede wszystkim ludzie bardzo stonowani. Choć dziś są jednym z najbogatszych narodów świata, przez wieki ciężko pracowali, bo aby przeżyć, musieli walczyć z surowym klimatem, morzem, śniegiem. Stąd też są ludźmi o dużym harcie ducha i skromnymi, mimo materialnego dostatku, z którym – w przeciwieństwie do nas – nie lubią się afiszować. Nie ma dwóch zdań, że historia tego narodu jest związana z morzem – żeglarstwem i rybołówstwem – a ono kształtuje charakter i sposób bycia.

Bez morza nie byłoby Norwegów?

– Można tak powiedzieć. Odkąd pierwsi osadnicy zasiedlili tę mało przyjazną krainę, przez wieki morze było dla jej mieszkańców głównym źródłem żywności. Norwescy wikingowie przemierzali morza, poszukując bogactw i nowych ziem. I to w końcu morze wyniosło biedną Norwegię na szczyt najbogatszych krajów świata, gdy w latach 70. ubiegłego wieku stała się ona jednym z głównych eksporterów ropy naftowej, wydobywanej spod morskiego dna.

A nadzwyczajna uczciwość Norwegów jest mitem czy faktem?

– Podczas podróży po południowo-zachodnim wybrzeżu wielokrotnie widziałem, że sadownicy zostawiają przy drodze owoce i skrzynkę na pieniądze, a kupujący wrzucają do niej właściwe kwoty (tylko czy fakt ten to coś nadzwyczajnego, czy raczej normalnego?). Spotkałem ludzi, którzy do dziś nie zamykają na klucz swego wiejskiego domu i twierdzą, że nigdy nic im nie zginęło. No, nie licząc dwóch kur, które zjedli przygodni turyści, którzy biwakowali nieopodal. Potem chcieli nawet za kury zapłacić, ale oni pieniędzy nie przyjęli. Turyści, notabene Polacy, z własnej inicjatywy narąbali drew na opał, a potem zaprzyjaźnili się z gospodarzami. Jednak odkąd zaczęło napływać do Norwegii coraz więcej cudzoziemców, zwyczaj pozostawiania otwartych drzwi domów odchodzi do przeszłości. Z drugiej strony warto zauważyć, że Norwegowie są tolerancyjni wobec obcokrajowców osiedlających się w ich kraju. Na przykład, zadomowiło się tu wielu przybyszów z Azji i Afryki, którzy nauczyli się języka i dobrze funkcjonują w większych i mniejszych społecznościach.

W Norwegii obowiązuje tzw. prawo dostępu do wszystkich miejsc na terenie kraju. Co to oznacza w praktyce?

– Prawo dostępu (nor. allemannsretten) mówi, że każdy ma nieograniczone prawo do korzystania z natury, w tym także do obozowania i nieskrępowanego wędrowania po parkach narodowych. Niegdyś było to prawo zwyczajowe, dziś jest prawem pisanym, które opiera się na zasadach poszanowania przyrody – turyści są zobowiązani okazywać szacunek rolnikom, właścicielom i innym użytkownikom ziemi oraz muszą dbać o środowisko. W praktyce mogą bez ograniczeń poruszać się na terenach otwartych (nieogrodzonych) – spacerować, korzystać z jezior i lasów (zarówno państwowych, jak i prywatnych), jeździć na nartach, urządzać pikniki. Na jedną noc mogą rozbić namiot lub spać pod gołym niebem w dowolnym miejscu, w lasach lub górach, z wyjątkiem pól uprawnych i za

Artykuły z tej kategorii

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.