Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Katarzyna Kaczmarek

Taniec duszy

Z Ardellą Nathanael, nauczycielką PanEuRytmii i autorką książek: Taniec duszy i Taniec motyla, rozmawia Katarzyna Kaczmarek. Skończyła pani filologię francuską i niemiecką na uniwersytecie w Cambridge, pracowała przy ONZ, była tłumaczem symultanicznym. Jak zainteresowała się pani r

PanEuRytmia. Poczułam jakby impuls... Pomyślałam sobie: „to jest to”, muszę spróbować zatańczyć i zobaczę, co z tego wyniknie.

Pojechała pani do Bułgarii?

– Był 1983 rok, nie miałam jeszcze czterdziestu lat, potrzebowałam celu w życiu. W Bułgarii spotkałam uczniów Petyra Dynowa. Do teraz dokładnie pamiętam mój pierwszy taniec... Poczułam się lekka, spokojna, szczęśliwa. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pozbyłam się stresu i smutku związanego z rozwodem. Wykonywałam pierwsze sekwencje PanEuRytmii i było to dla mnie jak modlitwa bez słów. Życzyłam szczęścia Martinowi, dziękowałam za wspólny czas... Pozbyłam się zazdrości i czarnych myśli. Po godzinie tańczenia stałam się inną kobietą...

W czym tkwi fenomen PanEuRytmii? Jest wiele różnych tańców, a nie słyszałam, żeby miały moc zmieniania ludzkich dusz.

– PanEuRytmię  można porównać z mistycznymi tańcami Aborygenów lub Indian. Kiedyś znajomy opowiadał mi, że zatańczył w rezerwacie Taniec Słońca i zmieniło to jego życie, zyskał inną „przestrzeń”, skupił się bardziej na sprawach duchowych, mniej na materialnych. Przekonał się, że Bóg czy Wielki Duch, obojętnie jak Go nazwiemy, istnieje.  PanEuRytmia jest medytacją w ruchu, tańczy się ją w kręgu, do muzyki napisanej przez Petyra Dynowa. Składa się z 28 sekwencji, które są bardzo łatwe do wykonania. Nie jest ważne, czy ma się dobrą kondycję, czy się coś ćwiczyło, czy się umie poruszać... W PanEuRytmii jeden ruch wynika z drugiego, w pewnym momencie ciało łapie rytm i zaczyna się poruszać samo.

Kim był Petyr Dynow?

– Pojawił się on w swoim ziemskim ciele w 1864 roku, w małej wiosce nad Morzem Czarnym. Jako dziecko wykazywał zdolności do jasnowidzenia, przepowiadał przyszłość rodzinie i znajomym. Gdy skończył 24 lata, wyjechał do Stanów Zjednoczonych studiować medycynę i teologię. Po ukończeniu ich, wrócił do Bułgarii i rozpoczął pracę nad stworzeniem zasad Kultury Miłości. Głosił konieczność życia zgodnego z naturą i powrotu do boskich praw. Wokół

Dynowa powstał ruch o nazwie Białe Bractwo. W górach Riła  wybudowano wioskę, w której zamieszkał ze swoimi wyznawcami. Codziennie o świcie tańczyli oni PanEuRytmię. Dynow zmarł w 1944 roku, a w Bułgarii zapanował reżim komunistyczny. Wyznawcy Białego Bractwa byli niemile widziani przez ówczesną władzę.

Wioska przestała istnieć, ale przez te wszystkie lata, aż do teraz,  miłośnicy PanEuRytmii spotykają się latem w górach Riła i razem tańczą.

Jak ważna jest w PanEuRytmii muzyka?

– Odpowiem na to pytanie słowami samego Petyra Dynowa. Powiedział on: „W tańcu jest jak w życiu – muzyka to język Ducha. Harmonia sfer jest rzeczywistością. Cały wszechświat śpiewa: morze, ziemia, cały gwieździsty kosmos. Muzyka jest obecna w przepływie wody, w podmuchach wiatru, szeleście liści i w śpiewie ptaków. Gdy człowiek rozwinie świadomość kosmiczną, zda sobie sprawę z wielkiej symfonii, jaką można usłyszeć w całym wszechświecie. Tylko wtedy zrozumie głębsze znaczenie życia”.

Jak stała się pani nauczycielką PanEuRytmii? Od pierwszego pobytu w Bułgarii do nauczania chyba długa droga...

– I na dodatek niełatwa... Gdy wróciłam do Londynu, zaczęłam pracować jako nauczycielka angielskiego w szkole dla cudzoziemców. Musiałam się utrzymać, ale chodziło mi także o zarabianie pieniędzy na kolejne podró

Artykuły z tej kategorii

Powitanie Jesieni 2019 2
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.