Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Katarzyna Kaczmarek
Trening ciała i umysłu

Trening ciała i umysłu

Z Yu Jae-Sheen, mistrzem Sundao z Korei, rozmawia Katarzyna Kaczmarek. Czym jest Sundao? – Drogą do Oświecenia, Szczęścia, Radości, Miłości, Spokoju. Światłem. A może tym wszystkim naraz? Czasami trudno ubrać coś w słowa, bo jaka byłaby odpowiedź na pytanie, kim lub czym&nb

Z Yu Jae-Sheen, mistrzem Sundao z Korei, rozmawia Katarzyna Kaczmarek.

Czym jest Sundao?

– Drogą do Oświecenia, Szczęścia, Radości, Miłości, Spokoju. Światłem. A może tym wszystkim naraz? Czasami trudno ubrać coś w słowa, bo jaka byłaby odpowiedź na pytanie, kim lub czym jest Bóg? Ale ponieważ trzeba to jakoś wytłumaczyć, powiem tak: Sundao liczy 9700 lat i jest zbiorem technik obejmujących ćwiczenia fizyczne połączone z odpowiednim oddechem i medytacją.

Czyli można powiedzieć, że Sundao jest  jakby „mistycznym” Tai-chi?

– Rzeczywiście, tak się kojarzy ludziom Zachodu. Trzeba jednak pamiętać, że jest nieodłącznie związane z Koreą. Największy rozkwit tej techniki przypadł na Erę Trzech Królestw (około 300–700 r. n.e.),  była wtedy szeroko dostępna, ćwiczyli chłopi i dygnitarze. Podczas panowania dynastii Chosun i najazdu Japończyków uznano ją za szkodliwą, jako „głoszącą, że każdy człowiek bez względu na pozycję społeczną i stan majątkowy stanowi równą wartość i jest  niepowtarzalnym istnieniem”.

Jak doszło do tego, że Sundao  przez setki lat było dostępne tylko dla wybrańców?

– Za czasów dynastii Chosun mistrzowie Sundao ukryli się w górach, tam  nie byli przez nikogo niepokojeni. Wybudowali niewielki klasztor, żyli w przyjaźni z ludźmi, przyrodą, nie wdawali się w żadne spory i politykę. Posiedli sztukę zbierania ziół, leczenia, jak mogli pomagali okolicznym góralom. W Korei zmieniali się władcy i systemy polityczne, a klasztor Sundao trwał i przez setki lat zamieszkiwało go niezmiennie kilkudziesięciu mnichów, jedni umierali, drudzy przychodzili i tak toczyło się tam życie...

Co trzeba było zrobić, aby zostać przyjętym do klasztoru?

– Z dzisiejszego punktu widzenia było więcej chętnych niż miejsc... Należało porozmawiać z opatem, który był zawsze człowiekiem bardzo zaawansowanym  duchowo, często posiadał zdolności jasnowidzenia, telepatii, telekinezy i nie dało się go oszukać. Wiedział, czy dany człowiek będzie dobrym mnichem. Wiadomo, że zimny egoista nie miał czego w klasztorze szukać, tam rozwijano cechy, które świadczą o naszym człowieczeństwie: miłość, dobro, współczucie...

A jednak obecnie Sundao stało się dostępne, nie jest już tajemniczą, hermetyczną wiedzą.

– Prawdziwa „rewolucja” w klasztorze wybuchła w 1967 roku, gdy opatem został mistrz Chungstan. Stwierdził on, że czasy się zmieniły i z dobrodziejstw Sundao powinni skorzystać nie tylko wybrańcy, ale i wszyscy, którzy odczują taką potrzebę. Oznajmił: „Dość z ukrywaniem się!”. Zdecydował się na otworzenie Centrum Szkolenia Sundao w Seulu... Mistrz Chungstan zrozumiał, że nie można kryć się w górach, żyć przeszłością, izolować od społeczeństwa, był człowiekiem postępowym, patrzył do przodu.

A jak ty zetknąłeś się z Sundao?

– Zacznę może od początku, czyli od przepowiedni... Gdy  byłem małym dzieckiem, rodzice  zabrali mnie do parku. Zauważyłem odpoczywającego w cieniu drzewa buddyjskiego mnicha. Wdrapałem mu się na kolana. Starszy pan spojrzał mi głęboko w oczy. Powiedział rodzicom, że moje życie jest już „postanowione”, miałem zostać mnichem, jeździć po świecie i nauczać. Przeznaczony mi był wyjazd z Korei i zamieszkanie w dalekim kraju. Rodzice wyznawali buddyzm i wiedzieli, że mnisi nie rzucają słów na wiatr. Czuli, że wróżba spełni się i ich jedyne dziecko wybierze życie duchowe... Gdy miałem jedenaście lat, zdecydowali się oddać mnie do  buddyjskiego klasztoru Zen. Kolejn

Artykuły z tej kategorii

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.