Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Zielone dzieci z Woolpit

  Historia z Woolpit mogłaby posłużyć za kanwę niejednego filmu, jest jednak tak nieprawdopodobna, że filmowcy omijają ją szerokim łukiem. Dziś jedynie mieszkańcy tej niewielkiej angielskiej wioski chętnie opowiadają

 

Historia z Woolpit mogłaby posłużyć za kanwę niejednego filmu, jest jednak tak nieprawdopodobna, że filmowcy omijają ją szerokim łukiem. Dziś jedynie mieszkańcy tej niewielkiej angielskiej wioski chętnie opowiadają o dwójce małych dzieci znalezionych w średniowieczu na okalających ją łąkach.

Badacze i historycy są zgodni co do tego, że niezwykłe wydarzenie miało miejsce mniej więcej w latach 1135-54, za panowania ostatniego króla z dynastii normańskiej – Stephena. Wielu uważa jednak, że dzieci odnaleziono w czasach, kiedy Anglią władał pierwszy monarcha z dynastii Plantagenetów.

Uboga wioska Woolpit, położona wśród łąk i pól hrabstwa Suffolk, w pobliżu odkrywki, gdzie wydobywano krzemień, niczym nie wyróżniała się wśród tysiąca innych w starej Anglii pod rządami normańskich władców. Pewnego dnia kilku jej mieszkańców przechodziło w pobliżu głębokiego wykopu. Gdy go mijali, ich uszu dobiegł płacz dwójki najbardziej niezwykłych dzieci, jakie kiedykolwiek zdarzyło się im oglądać. Chłopiec i dziewczynka w wieku około trzech lat ubrani byli w dziwne stroje z nieznanego materiału, niepodobne do tych, które noszono wówczas. Najdziwniejsze jednak były same dzieci. Mówiły coś bardzo szybko w dziwnym i niezrozumiałym języku, a ich skóra była zielona. Tak zielona, jak łąka czy niedojrzałe jabłko. Chłopi ze zdziwieniem patrzyli na dwójkę maluchów, nie wiedząc, co zrobić. Zabrano je do wsi. Tam mieszkańców Woolpit czekało kolejne zaskoczenie. Dzieci nie chciały jeść kaszy ani sera, ani nawet pić mleka, które przyniesiono specjalnie dla nich. Wszystko odrzucały ze wstrętem. Dopiero gdy jeden z wieśniaków przyniósł kilka strąków fasoli, ożywiły się i wyciągnęły po nie rączki. Ze zdziwieniem patrzono, jak maluchy zajadają się zieleniną i w swoim dziwnym języku wołają, by przynieść więcej.

Relacja siostry

Po kilku dniach chłopczyk rozchorował się i zmarł. Jego siostra przeżyła i dorastała w Woolpit w domu niejakiego Richarda Calne’a, który traktował ją jak własną córkę. Kiedy dorosła, wydał ją za mąż za porządnego człowieka.

W okresie dorastania zielona dziewczynka zaczęła jeść to samo co inni, a barwa jej skóry stawała się jaśniejsza. Z czasem całkowicie upodobniła się do mieszkańców wioski. Nauczyła się mówić po angielsku, dzięki czemu mogła opowiedzieć, w jaki sposób znalazła się wraz z bratem w glinianym dole. Według jej relacji przybyli z krainy świętego Marcina, którą od Anglii oddziela wielka woda. Nie ma tam słońca. Ludzie żyją w półmroku, przez co ich skóra jest zielona.

Inna wersja mówi o tym, że kraina świętego Marcina mieści się nie za wielką wodą, ale pod ziemią, skąd dzieci przeszły korytarzem, u wylotu którego znajdował się wypełniony gliną dół lub kopalnia krzemienia na pobliskich wzgórzach. Kiedy znalazły się w naszym świecie, były głodne, przerażone i nie potrafiły wrócić z powrotem.

Tyle udało ustalić się po ośmiuset latach od tego niezwykłego zdarzenia. Na tej podstawie uczeni i badacze, a także szarlatani wysuwali wiele hipotez, zaskakujących nawet najwytrawniejszych twórców teorii spiskowych. Wśród najbardziej fantastycznych wyjaśnień fenomenu zielonych dzieci na pierwszy plan wysuwa się teoria innego wymiaru, według której przybyły one ze świata alternatywnego. To wyjaśnienie, rodem z trzeciorzędnej literatury science fiction, nie znalazło jednak zbyt wielu zwolenników.

Fakty, mity, hipotezy…

Sądzono również, że maluchy z Woolpit mogły być po prostu kosmitami, którzy w jakiś sposób zostali przetransportowani na Ziemię. Trudno w to uwierzyć, ponieważ jeśli wieśniacy odnaleźliby Marsjan, na pewno nie zabraliby ich do wioski, prędzej przebili widłami. W historii tej mowa jest o dz

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.