Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Kolędnicy

O sprawczej mocy życzeń, zaklinaniu świata i pogańskich rytuałach polskich kolędników z dr. Hubertem Czachowskim, dyrektorem Muzeum Etnograficznego w Toruniu rozmawia Ilona Słojewska. W jakim celu dawni kolędnicy wędrowali od domu do domu? – Miało to zapewnić szczęście odwiedzany

O sprawczej mocy życzeń, zaklinaniu świata i pogańskich rytuałach polskich kolędników z dr. Hubertem Czachowskim, dyrektorem Muzeum Etnograficznego w Toruniu rozmawia Ilona Słojewska.

W jakim celu dawni kolędnicy wędrowali od domu do domu?

– Miało to zapewnić szczęście odwiedzanym przez nich ludziom. Był to ważny obrzęd, który nie wykluczał jednocześnie funkcji zabawowej. Jednak żeby te odwiedziny wywołały pożądane zmiany w otaczającym świecie, musiały odbywać się w określonej formie. Obrzęd kolędowania zawsze jest wtopiony w cały cykl świętowania, w którym możemy wyodrębnić ucztę, składanie ofiary, modlitwy, procesje, a nawet tańce sakralne. Towarzyszą mu inne działania rytualne, przede wszystkim składanie życzeń, najczęściej w formie pieśni. Dlatego istota kolędowania odgrywa dużo poważniejszą rolę, niż powszechnie przypuszczamy.

To znaczy…

– W kulturach tradycyjnych wypowiedziane słowo obdarzano magicznym znaczeniem. Wszystkie składane życzenia odbierane były więc jako mające moc sprawczą. Żeby zwiększyć ich siłę, wypowiadały je osoby związane z sacrum. A zatem ludzie, którzy się przebierali, a na twarz zakładali maski, stawali się kimś innym. Człowiek udający określone zwierzę, np. niedźwiedzia czy tura, przenosił ich siłę na odwiedzane osoby i ich gospodarstwa. Zakładanie maski to jedna z podstawowych form kontaktu z sacrum, ponieważ „Bóg jest maską, maska Bogiem”. Dlatego też kolędnicy przedstawiają się jako wysłannicy Boga, mówiąc np. „Gospodarzu, mocie gości, Pana Jezusa z wysokości”.

Człowiek w odpowiednim przebraniu nie wykazuje już cech ludzkich, a poprzez symboliczny związek z żywym odpowiednikiem, którego odgrywa, zyskuje wymiar sakralny. W kulturze ludowej wszyscy, którzy nie kojarzyli się z codziennością, wykazywali cechy święte. Stąd wśród kolędników są ni to dziady, ni to duchy, szczelnie zamaskowani skórami zwierzęcymi, kożuchami, grochowinami i słomą.

W obrzędzie kolędowania bardzo ważna jest wymiana darów…

– …pomiędzy kolędnikami a gospodarzami. Darem tych pierwszych są życzenia składane często w formie wiersza czy pieśni. Zawsze mówi się w nich o bogactwie, dobrobycie i zdrowiu w czasie teraźniejszym i w formie dokonanej. Właśnie w taki sposób odbywała się magiczna kreacja życia i zaklinanie świata. Życzenia mogą przybrać także formę gestów. Turoń lub koza bodą swoimi rogami, przekazując płodność. Podobną symbolikę wykazują i inne postaci zwierzęce, np. bocian. Natomiast niedźwiedź to uosobienie siły, wytrzymałości i zdrowia.

Dzisiaj często trudno odszukać pierwotny sens życzeń, ale jedno jest pewne, już sama obecność kolędnika, uważanego za istotę z zaświatów, związaną z obszarem sakralnym jest darem. Jednak żeby życzenia mogły się spełnić, wymagana jest wzajemność, czyli aktywne uczestnictwo w obrzędzie ze strony odwiedzanych ludzi. Obowiązuje więc wspomniana zasada „daję, abyś i ty mi dał”, która doskonale oddaje istotę kolędowania. Dlatego też kolędnicy za swoje życzenia dostawali podarunki, czyli zapłatę w formie pożywienia i alkoholu.

Skąd wywodzi się sama idea kolędowania?

– Z magicznego myślenia o świecie, którego jedną z zasad jest to, że podobne wywołuje podobne. Stąd obecność przebieranych postaci o dodatnich cechach, w określonym czasie, który uważano za święty, a więc taki, w którym może dokonać się zmiana rzeczywistości. Do tego trzeba dodać silnie rozwinięty kult przodków, jedną z podstawowych form religijności i kontaktu z sacrum. Używanie przebrań i masek utożsamiało niektóre postaci ze zmarłymi. Podobnie uczta wigilijna ma w sobie elementy łączące ją z czczeniem pamięci o przodkach. Kolędowanie pełniło różnorodne, wzajemnie się wzmacniające

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.