Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

2020kk3
Robert Buchta

Polski Harry Potter

  Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, w odległej krainie na zamku Hogwart mieści się słynna Szkoła Magii i Czarodziejstwa. Mało kto jednak wie, że przed kilkoma wiekami w Polsce, Twardowski. W starym kamieniołom

ciadła (obecnie przechowywanego w zakrystii kościoła w Węgrowie). Dla trawionego tęsknotą po śmierci ukochanej żony Zygmunta II Augusta musiało to być wielkie przeżycie. Podczas seansu monarcha zerwał się z krzesła z zamiarem dotknięcia widma. Twardowski ledwo utrzymał króla. Historycy uważają, że zapobiegł w ten sposób zdemaskowaniu zręcznego oszustwa.

Diabły spełniały najrozmaitsze zachcianki Twardowskiego. Także i tę dotyczącą przeniesienia 25-metrowej skały do Doliny Prądnika i ustawienia jej na cieńszym końcu. Aby zobaczyć, jak czarty wywiązały się z postawionego przed nimi zadania, musimy udać się na północ, do krainy najeżonej setkami wapiennych ostańców. Z drogi łączącej Kraków z Olkuszem odbijamy w prawo na wysokości Jerzmanowic. Zjeżdżamy serpentyną w dół obok ojcowskiego zamku. Po kilku kilometrach zatrzymujemy się u stóp słynnej

Maczugi Herkulesa. Robi niesamowite wrażenie, jakby kpiąc z praw fizyki.

Nie mniejszy zachwyt wzbudza zamek w Pieskowej Skale. Wyniosłe wapienne wzgórze ze względów strategicznych było wręcz wymarzonym miejscem do budowy twierdzy. Warowny gród stał tu już w czasach Władysława Łokietka. Król Kazimierz Wielki drewniane umocnienia zastąpił znacznie trwalszym kamieniem. W 1377 roku właścicielem zamku został Piotr Szafraniec. Z upływem czasu obiekt rozbudowywano. Kiedy w XVI wieku Stanisława Szafrańca odwiedził Twardowski, na zamku również trwała przebudowa. To nie przeszkodziło jednak mistrzowi w zademonstrowaniu właścicielowi Pieskowej Skały kilku praktyk magicznych z wykorzystaniem kruszcowego zwierciadła.

Wracamy na ruchliwą drogę nr 94. Jedziemy do Olkusza. Jak powiadają, na rozkaz Twardowskiego koło tej miejscowości jego słudzy z piekła rodem mieli złożyć całe srebro Rzeczypospolitej. Jak tylko wieść o tym się rozniosła, okoliczni mieszkańcy zaczęli wydobywać spod ziemi drogocenny kruszec. Gwarkom w Olkuszu z każdym rokiem powodziło się coraz lepiej. Rozpowiadano, że byli tak bogaci, iż ich dzieci miały srebrne kołyski. I tylko zbiegiem okoliczności można tłumaczyć fakt, że największy rozkwit olkuskiego górnictwa przypadł na XVI wiek, czyli czasy, w których żył i działał mistrz Twardowski.

Cyrograf z luką prawną

Wielki mag pełnymi garściami czerpał z dobrodziejstw cyrografu. Podróżował po świecie. Bywał tu i tam, szerokim łukiem omijając Rzym. A gdy się postarzał, przy pomocy wiernego ucznia, wykorzystując zioła i różne praktyki czarnoksięskie postanowił się odmłodzić. Diabeł, widząc, co się dzieje, począł się obawiać, że Twardowski będzie powtarzał ten rytuał w nieskończoność. Razu pewnego zastąpiwszy mu drogę w lesie, zaczął domagać się od niego, aby ten wreszcie udał się do Rzymu. Łatwo się domyślić, iż Twardowski odmówił. W umowie nie sprecyzowano jednak dokładnie, czy chodzi o miasto Rzym, czy o jakiekolwiek dowolne miejsce o tej nazwie. Diabeł wpadł na pomysł, żeby wykorzystać tę – jakbyśmy to dzisiaj nazwali – lukę prawną. Podstępem zwabił Twardowskiego do karczmy „Rzym”. Skoro tylko ten się rozsiadł, diabelskie siły specjalne natychmiast go otoczyły i uniosły w powietrze. Kiedy przelatywali nad Krakowem, czarnoksiężnik ze strachu począł nucić Godzinki do Najświętszej Marii Panny. W tym momencie diabły tak się przelękły, iż czmychnęły do piekła, porzucając Twardowskiego gdzieś pomiędzy ziemią a niebem. Pobożni ludzie powiadają, że będzie tak wisieć aż do dnia Sądu Ostatecznego.

Księga czarów

Gdy uczniowie Twardowskiego dowiedzieli się, co się stało z ich mistrzem, szybko przybiegli do „Szkoły Twardowskiego” i magiczną sztuką otworzyli zamknięte zaklęciami wejścia do pieczary znajdującej się w kamieniołomie. Z najwyższym zdumieniem zobaczyli, że nie ma tu niczego poza jedną

Artykuły z tej kategorii

2020kk2
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.