Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

8/2019 Czwarty wymiar
Irena A. Stanisławska
Poszukiwanie siebie

Poszukiwanie siebie

Namaluj mi obraz rzeki  – i pozwól jej płynąć,popłynie i zmyje wszystkie różnice a miłośc wzrośnie. Masz moc by to zrobić – więc pozwól sobie Shivam O'Brien Z Shivamem O’Brienem – irlandzkim trenerem, terapeutą i nauczycielem duchowym (uczył się od sławnych mistrzó

Namaluj mi obraz rzeki  – i pozwól jej płynąć,popłynie i zmyje wszystkie różnice a miłośc wzrośnie. Masz moc by to zrobić – więc pozwól sobie

Shivam O'Brien

Z Shivamem O’Brienem – irlandzkim trenerem, terapeutą i nauczycielem duchowym (uczył się od sławnych mistrzów tradycji tybetańskiej, buddyzmu, taoizmu, a także od szamanów Ameryki Północnej) rozmawia Irena A. Stanisławska.

Od dwudziestu lat prowadzi Pan w Stanach Zjednoczonych i Europie Trening Intensywnego Oświecenia, nazwa ta może sugerować, że po trzech dniach zajęć będziemy oświeceni. A przecież dojście do oświecenia jest długotrwałym procesem, podczas którego pojawiają się „górki i dołki”.

– Z tą krytyką spotkałem się ze strony wielu ludzi. Ale tak nazwał tę metodę pracy jej twórca – Charles Berner. Nie zmieniłem nazwy z szacunku dla niego i osób, od których się jej nauczyłem. Nawet nie zastanawiałem się, czy mogę nazwać ją lepiej.

W krajach zachodnich mamy trochę niezdarną definicję oświecenia. Dochodzi do kłótni: To jest oświecenie! To nie jest oświecenie! To tylko tygodniowe oświecenie!

Trening Intensywnego Oświecenia to krótkie, ale mocne spojrzenie na ten temat. Jest jak przebłysk. Nagle widzimy inaczej. Tak, jakbyśmy o poranku obudzili się ze snu. I to przebudzenie możemy nazwać oświeceniem. Ale oczywiście, czym innym jest stan oświecenia, a czym innym uwolnienie. Widzenie rzeczy np. przez godzinę czy miesiąc takimi jakimi są, to jedna rzecz, bardzo ważna, ale bycie wolnym od wszystkich problemów – to zupełnie co innego. Wymaga dużo więcej czasu. I pracy tej nie da się wykonać przez weekend.

Swoje poszukiwania duchowe zacząłem jako nastolatek, bowiem religia, w której się wychowywałem, nie dawała odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Zacząłem je znajdować dzięki książkom i podróżom do Indii. Ale to nie była prawdziwa wiedza. Kiedy miałem 28 lat, po raz pierwszy wziąłem udział w Treningu Intensywnego Oświecenia. Te trzy dni zmieniły moje życie. Wszystko, o czym czytałem, stało się prawdą.

Wcześniej wykonałem bardzo ciężką pracę dotyczącą osobistych przeżyć. Szukałem głęboko – nawet w dzieciństwie. Ale po tym pierwszym przebudzeniu życie nie jest już problemem. Jest wielką przygodą.

Wielu ludzi bardzo mocno identyfikuje się ze swoimi myślami i uczuciami. Nawet ci bardzo zainteresowani zgłębianiem siebie, którzy chodzą na warsztaty, różnego rodzaju treningi, terapie, mają hinduskich czy buddyjskich nauczycieli, uważają, że są swoimi uczuciami, ciałami, myślami. A przebudzenie pokazuje ci, że to nie tak; że nie taka jest nasza prawdziwa natura. Ja w tym momencie zdałem sobie sprawę z tego, że jestem światem. Bez oddzielenia. Ale to nie znaczy, że stałem się kimś innym. Po prostu rozpoznałem prawdziwego siebie, którym zawsze byłem. To o tej prawdzie mówią współcześni nauczyciele oświecenia, np. Eckhart Tolle.

Eckhart Tolle powiedział też: „Głębsze nauczanie spoczywa w wymiarze ciszy”. Czy ona ważna jest również w metodzie, którą pracujesz?

– Nie robię wielkiej sprawy z ciszy. Nie używam jej podczas moich warsztatów, oprócz pierwszego dnia. W trakcie Treningu Intensywnego Oświecenia kontemplujemy w ciszy, lecz jest mnóstwo możliwości komunikowania się. Ale komunikacja dotyczy tylko pytania: Kim jesteś?

Kiedy do pewnego hinduskiego nauczyciela przyszedł uczeń, Maharishi spytał: – Jakie jest twoje pytanie? – Nie będę zadawał pytań. Cisza jest lepsza – odpowiedział uczeń. A na to Maharishi: – Najpierw słowo, potem cisza.

I tak mniej więcej jest w naszej metodzie. Pokaż mi swoje karty. Potem możemy być w ciszy. W naturalnie pojawiającej się ciszy, a nie wymuszonej, bo ktoś kazał ci milczeć, a w tobie wszystko się „gotuje

Artykuły z tej kategorii

8/2019
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.