Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Doznawanie

Doznawanie

Cenimy rozum, ale ten często błądzi i ulega manipulacji. Bywa wadliwym doradcą. Niejeden spośród nas żałował po latach decyzji, którą podjął, bo zrezygnował z tego, co podpowiadały mu doznania i uczucia.   Począwszy od starożytności w Europie pojawiają się filozofowie, k

Cenimy rozum, ale ten często błądzi i ulega manipulacji. Bywa wadliwym doradcą. Niejeden spośród nas żałował po latach decyzji, którą podjął, bo zrezygnował z tego, co podpowiadały mu doznania i uczucia.

 

Począwszy od starożytności w Europie pojawiają się filozofowie, którzy twierdzą, że podlegamy oddziaływaniu jedynie dwóch sił: przyjemności i przykrości. Epikur twierdził, że największą przyjemnością jest brak przykrości. Zajął więc stanowisko minimalistyczne. A ponieważ działania publiczne zawsze są źródłem nie tylko przyjemności, ale także przykrości – więc odradzał ludziom mądrym rządzenie państwem.

Zkolei Jeremy Bentham odmitologizował ludzką naturę, dowodząc że jedynym celem, ku któremu zdążamy, są przyjemności. Zakłamanie, trwające od pokoleń, zawiera się, jego zdaniem, w tym, że nie chcemy przyznać się nawet przed sobą, że kieruje nami chęć doznawania przyjemności. Wmawiamy sobie, że się poświęcamy dla ludzkości, że dążymy do prawdy czy sprawiedliwości. W rzeczywistości uczeni, odkrywcy czy politycy czuliby się nieszczęśliwi, gdyby kazano im ograniczyć swoje istnienie do spraw przyziemnych. Również ludzie pobożni, zdaniem Benthama, nie powinni być darzeni szczególnym szacunkiem, bowiem pobożność przynosi im przyjemność. Spędzają wiele godzin na modlitwach, przebywają w świątyniach, bo sprawia im przyjemność wiara, że tą drogą zyskają dla siebie łaskawość Boga.

Cierpienia stają się przyjemnością dla masochistów. A więc nie określając bliżej natury tego, co wywołuje w nas stan przyjemności – można stwierdzić, że każdy jest ich spragniony. Dyskusyjne jest, czy przyjemności zmysłowe czy też duchowe mocniej nas uszczęśliwiają. Pogląd Epikura na ten temat do dziś nie stracił swojej aktualności. Należy jedynie żałować, że głoszony przez niego hedonizm jest z reguły wadliwie interpretowany jako chęć używania życia. Epikur, wbrew tej opinii, przyznał duchowym przyjemnościom pierwszeństwo z racji ich trwałości.

Rozum błądzi, ale doznania nas nie mylą. Siła doznań wyklucza wątpliwości i wahania. Nie przypuszczam, by nawet siła sugestii obrazów telewizyjnych mogła wywołać w kimś zniechęcenie na przykład do zapachu nasturcji, jeśli go zachwyca. Nie przypuszczam też, by zdołano kogoś przekonać, że delikatność aksamitu może sprawiać przykrość. Doznając – czujemy w sposób wykluczający wątpliwości i wahania.

Można przed kimś ukrywać doznania, kłamać, że sprawia nam przyjemność to, co w istocie jest dla nas przykre. Można wygłaszać poglądy, które zadowoliłyby snobów. Ale siebie nie zdołamy wprowadzić w błąd. Każdy z nas zna natężenie własnych doznań zarówno przyjemnych, jak i przykrych i jest świadomy gamy ich odcieni.

„Jest jeden, otaczający nas, rzeczywisty świat zewnętrzny: światów wewnętrznych – równie realnych jak tamten – jest tyle, ile doznających jednostek”. Tak pisał Bolesław Gawecki, wybitny, ale zapomniany polski filozof XX wieku, w książce Myślenie i postępowanie. Odnosimy się do tego, co jest poza nami. Doznajemy dzięki zmysłom. Warto przywiązywać znaczenie nawet do przyjemności drobnych, wprawdzie przemijających, ale silnych, płynących z doznań zmysłowych.            

 

Maria Szyszkowska

Artykuły z tej kategorii

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.