Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

lewandowska
Mity ostrzegają

Mity ostrzegają

Tam, gdzie wielki ptak upuścił wieloryba, uderza tsunami, a gdy z jeziora wynurza się „duch z trującym oddechem” – dwutlenek węgla zabija setki ludzi. Mity i geologia. Czy badaczom uda się rozwiązać zagadki największych kataklizmów w naturze dzięki czerpaniu informacji z obu tych źródeł?

Chociaż od tragicznego w skutkach podwodnego trzęsienia ziemi i ogromnej fali tsunami, która w grudniu 2004 roku zabiła ponad 300 000 ludzi w regionie Tajlandii, minęło sporo lat, naukowcy nie ustają w prowadzeniu wielostronnych badań.

„Fala, która zjada ludzi”

Ostatnio włączyli do nich nową dyscyplinę naukową, jaką jest geomitologia. Dzięki niej znaleźli odpowiedź na pytanie, dlaczego wśród ofiar tsunami nie było nikogo z plemienia Mokenów. „Morscy Cyganie”, bo tak ich tutaj nazywają ze względu na prowadzony tryb życia, zeszli ze swych łodzi na ląd, by porę monsunową spędzić w domach na palach tuż nad brzegiem morza. Mokenowie wierzą w duchy swych przodków i natury, którym przypisują ogromną moc. Gdy nadeszła wielka fala, ich domy w okolicy Phuket zostały kompletnie zniszczone. Jednak nie było żadnych ofiar w ludziach – Mokenowie zdążyli uciec do dżungli. Powrócili do swych siedzib dopiero w połowie następnego roku, ponieważ obawiali się powrotu „złej fali”. Faktem tym zainteresowali się antropolodzy, etnografowie i geolodzy. Przyczyn ucieczki Mokenów zaczęto szukać w prastarych mitach. Tsunami w ich języku oznacza „falę, która zjada ludzi”, a legenda o niej przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Według niej co pewien czas na dnie morza budzi się zło, z którego powstaje ogromna fala. Zanim jednak nadejdzie, wysyła znaki ostrzegawcze. – Morze najpierw się cofa i nabiera sił, by uderzyć ze zwiększoną siłą i zjeść wszystko, co napotka na swej drodze – opowiadają Mokenowie. Dlatego członkowie tego plemienia z łatwością odczytali ostrzeżenie oceanu i mieli wystarczająco dużo czasu, by uciec w głąb lądu.

Gniew bogów

Określenia „geomitologia” po raz pierwszy użyła przed dwudziestoma laty prof. Dorothy Vitaliano, geolog z Uniwersytetu Indiana w USA. – Poznawanie i badanie prastarych mitów, odsyłających w treści do fenomenów geologicznych, daje wymierne korzyści. Ich prawidłowe odczytanie nie tylko pozwala uściślić, a nawet określić czas, miejsce i rodzaj kataklizmu, lecz także ocalić wiele istnień ludzkich – powiedziała w jednym z pierwszych wykładów na ten temat.

Legendy występujące na określonym obszarze etnicznym w bardzo wielu przypadkach były inspirowane erupcjami wulkanów, trzęsieniami ziemi, powodziami, a także upadkami meteorytów lub komet. Wszędzie tam, gdzie dochodziło do takich kataklizmów, egzystują mity opowiadające o gniewie bogów, walkach potworów i złych duchach szkodzących ludziom. Konfrontacja zdarzeń z opowieści z uwarunkowaniami geologicznymi musi przynosić dobre efekty, skoro organizuje się już cyklicznie międzynarodowe kongresy im poświęcone. – Praca badawcza nad odczytywaniem mitów i zestawianie ich z wiedzą geologiczną dotyczącą określonego obszaru jest bardzo interesująca – podkreśla prof. Vitaliano.

Prawdziwym zagłębiem geomitów są Hawaje. Bogowie, którzy wdzierali się w życie miejscowej ludności, na ogół byli źli i agresywni. Dotyczyło to głównie bogiń wulkanów. Jedna z nich, Pele, bardzo często bywała zagniewana i zsyłała z góry strumienie lawy niszczącej urodzajne pola. Gdy zbliżała się do wioski, władca obcinał kosmyk włosów i wrzucał je do magmy, żeby Pele ją zatrzymała – mówi prof. Bruce Masse, archeolog i geolog z Los Alamos National Laboratory. – Nie zawsze jednak bogini była zadowolona z ofiary i wtedy „wybuchała” jeszcze większym gniewem. Dzisiaj wiemy, że jej „wzburzenie” to nic innego jak erupcja wulkanu. Ta bog

Artykuły z tej kategorii

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.