Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Targi ezoteryczne opoka

Wydana w roku 1998 książka Patricka Geryla, znana u nas pod tytułem Proroctwo Oriona na rok 2012, jak mało która z ostatnich publikacji zrobiła sporo szumu i w wielu krajach, niemal bez pomocy mediów, stała się bestsellerem. Przypomnijmy krótko: belgijski pisarz twierdzi, że udało mu

Wydana w roku 1998 książka Patricka Geryla, znana u nas pod tytułem Proroctwo Oriona na rok 2012, jak mało która z ostatnich publikacji zrobiła sporo szumu i w wielu krajach, niemal bez pomocy mediów, stała się bestsellerem.

Przypomnijmy krótko: belgijski pisarz twierdzi, że udało mu się odczytać część tzw. Kodeksu drezdeńskiego Majów i znalazł tam apokaliptyczne wieści dla współczesnych Ziemian. Otóż między 19 a 21 grudnia 2012 wybuch słoneczny w postaci potężnej porcji plazmy dosięgnie ziemskie pole magnetyczne, odwróci jego bieguny, a co gorsza za pośrednictwem oddziaływania magnetycznego odwróci również kierunek ruchu wirowego naszej planety. Przebiegunowania magnetyczne wielokrotnie miały miejsce w dziejach naszej planety. Ostatnie zarejestrowano około 180 tysięcy lat temu i nie istnieją ślady, żeby miało to jakieś znaczenie dla życia organicznego. Nie ma też żadnych namacalnych dowodów, aby takie przebiegunowanie zmieniło kierunek obrotu Ziemi – aby Słońce wschodziło na zachodzie, jak to malowniczo opisuje Geryl.

Panikę wywołał fakt, że autor wieszczy związane z przebiegunowaniem klęski: trzęsienia ziemi, wybuchy wszystkich wulkanów jednocześnie, kilkukilometrowej wysokości fale tsunami, wybuch elektrowni atomowych; mówiąc krótko – zagładę niemal całego życia ziemskiego, z wyjątkiem rejonów wskazanych przez niego. Koncept Belga okazał się tak nośny, a oczekiwania, że coś ciekawego w końcu się wydarzy tak silne, że pojawiły się kolejne rozwinięcia rzeczonego proroctwa. Tak więc najpierw u wszystkich niemal znanych proroków – żywych i umarłych – znaleziono jakoby wzmianki świadczące, że oni również przewidywali podobne katastrofy, tyle że nie potrafili podać ich źródła. Dalej posypały się relacje z channelingów, a w nich reinterpretacje odkrycia Geryla. Otóż nie koniec świata, ale nowy początek; nowe poziomy świadomości, przejście w inne wymiary, na inne poziomy wibracji, gęstości i wiele podobnych dywagacji podanych jednak zawsze w formie absolutnych i ostatecznych pewników.

W miarę zbliżania się do owego ponoć niesamowitego roku, panika wzrosła na tyle, że nawet NASA zdecydowała się wydać oświadczenie: „Ludzie, nie bójcie się, interpretacja kalendarza Majów podana przez Geryla jest błędna, żaden kalendarz nie przewiduje przyszłości”. Oświadczenie NASA było równie mętne jak praca Geryla – zawsze można powiedzieć: żaden z wyjątkiem tego właśnie. Świat się więc nie uspokoił. O co tu chodzi? Czy Patrick Geryl jest zręcznym hochsztaplerem, czy może paranoikiem? Odpowiedź nie jest taka prosta, spróbujemy jednak problem rozwikłać. Tu uprzedzę: „optymistyczne” wnioski nie potwierdzą się i koniec świata nie nastąpi. Niewiele ryzykuję, czytelnicy tego artykułu, jeśli się mylę, będą mieli z pewnością większe problemy aniżeli ściganie biednego autora.

Zacznijmy od tego, że przyczyna magnetyzmu ziemskiego jest istotnie nie do końca poznana. Pierwotnie do około 1900 roku sądzono, że sprawa jest prosta – jądro ziemskie składa się z ferromagnetyków, z triady żelazowców (żelazo, kobalt, nikiel) i jakoś się namagnesowało. Niestety, znany nam skądinąd Piotr Curie odkrył, że każdy ferromagnetyk (potencjalny magnes) traci w określonej, i to niezbyt wysokiej temperaturze swoje własności magnetyczne. We wnętrzu Ziemi temperatura jest z pewnością wyższa od temperatury tzw. punktu Curie. Obecnie za najbardziej prawdopodobną przyjmuje się teorię geodynama. Najprościej rzecz ujmując: prądy konwekcyjne w płynnym jądrze Ziemi indukują pole magnetyczne. Innymi słowy, ogromne masy poruszających się wraz ze stopioną materią ładunków elektrycznych tworzą pole magnetyczne – taki bardziej skomplikowany elektromagnes. Jako że mamy do czynienia ze stopioną materią o różnym stopniu lepkości

Artykuły z tej kategorii

czwarty wymiar 12/2017
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.