Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

W poszukiwaniu złotych miast

Trapalanda, zwana Miastem Cezarów, siedem złotych miast Cibola, skryty pośród gęstwin wenezuelskich dżungli kraj Meta – to tylko najbardziej znane mityczne krainy, w których hiszpańscy konkwistadorzy spodziewali się zaspokoić trawiącą ich żądzę szlachetnych kruszców. Rzeczywisto

Trapalanda, zwana Miastem Cezarów, siedem złotych miast Cibola, skryty pośród gęstwin wenezuelskich dżungli kraj Meta – to tylko najbardziej znane mityczne krainy, w których hiszpańscy konkwistadorzy spodziewali się zaspokoić trawiącą ich żądzę szlachetnych kruszców.

Rzeczywistość z większości z nich zakpiła, a ich marzenia okazały się mrzonkami chciwców. Jednak aura mistycyzmu do dziś towarzyszy legendom o zaginionych indiańskich metropoliach.

Późne lato 1447 roku. Do portu w Lizbonie dociera żeglarz nazwiskiem Antonio Leone. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fascynująca opowieść rzeczonego. Portugalski wilk morski utrzymywał bowiem, że jest jedynym ocalonym z katastrofy, do której dojść miało na Atlantyku. Bo chociaż według powszechnego mniemania starożytnych kartografów i żeglarzy ów ocean wciąż uchodził za akwen nie do przepłynięcia, to jednak wiadomo nam, że nie brakowało śmiałków, którzy wabieni perspektywą połowów cennych wielorybów, wyprawiali się hen, daleko, aż na wody oblewające brzegi Grenlandii (a być może także Labradoru). Wśród nich przeważali słynący z brawury Baskowie, ale byli również szczególnie biegli w żeglarskim fachu Portugalczycy. Nie dziwiono się zatem pobytowi Leone'a na odległych wodach Atlantyku. Natomiast o wiele większe emocje wzbudziła wzmiankowana opowieść.

Leone utrzymywał, jakoby wskutek rozbicia statku trafił na rozległą, nieznaną dotąd wyspę. Według jego relacji miało się na niej znajdować aż siedem imponujących architektonicznym rozmachem miast. Jakby tego było mało, ich zabudowania wykonano – bagatela – z czystego złota! Dowodem prawdziwości słów żeglarza miał być złoty piasek, który przywiózł on ze wspomnianej wyspy.

Ostatnia przystań wizygockich biskupów

Ogół mieszkańców ubogiej wówczas Portugalii ochoczo dawał posłuch tego typu wieściom i stąd też Wyspa Siedmiu Miast rychło znalazła się na ówczesnych mapach. Tym bardziej, że piętnastowieczni kartografowie nie mieli większych oporów przed uwzględnianiem w efektach swych prac również mitycznych lądów. Sprzyjały temu zniekształcone echa starożytnych tradycji (m.in. przypisywanego niegdyś Arystotelesowi tekstu O dziwnych pogłoskach oraz dzieł Diodora Sycylijskiego), w myśl których na zachód od tzw. Słupów Heraklesa (tj. Cieśniny Gibraltarskiej) znajdowały się bogate w lasy i spławne rzeki wyspy, odkryte ponoć przez fenickich żeglarzy. Stąd też na średniowiecznych mapach liczne mityczne lądy – począwszy od Wysp Szczęśliwych, a na Wyspie Świętego Brendana skończywszy. Wśród nich szczególne miejsce zajęła Wyspa Siedmiu Miast, co zapewne stanowiło pochodną przekazu portugalskiego rozbitka. Opowieść ta została utrwalona w Traktacie o różnych i zagubionych szlakach przez António Galvão.

Wyspa Siedmiu Miast błędnie utożsamiana przez lizbońskich żeglarzy z Antylią (o czym wspominał m.in. słynny kartograf Paolo dal Pozzo Toscanelli) po raz pierwszy zaistniała na mapie Wenecjanina Andrei Bianci datowanej na rok 1436. Według innego kartografa, Martina Behaima, ów odległy ląd (również przezeń określany zarówno mianem Antylii, jak i Seti Ciudade – Siedem Miast) stał się enklawą dla Wizygotów salwujących się ucieczką przed muzułmańskimi zdobywcami około roku 734 (według innej wersji wydarzenia te miały rozegrać się dopiero ok. 1150 roku; natomiast uciekinierzy pochodzili z obleganej wówczas przez muzułmanów Meridy). W myśl tradycji przekazanej przez wspomnianego geografa, uchodźcom przewodził arcybiskup Porto oraz sześciu biskupów, którzy w obawie przed podzieleniem losu swych pobratymców z innych rejonów Półwyspu Pirenejskiego zdecydowali się zaryzykować podróż w nieznane. Desperacka wyprawa miała okazać się trafnym posunięciem i tym samym wizygoccy uciekinierzy

Artykuły z tej kategorii

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.