Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Jolanta Ciepielewska
Zdrowi Ślężanie

Janusz Zagórski i Edward Szypunow

Zdrowi Ślężanie

Częścią projektu Republika Ślężańska, o którym pisaliśmy szerzej w październikowym numerze z 2016 roku, jest upowszechnianie wśród mieszkańców Masywu Ślęży skutecznych i sprawdzonych metod terapii naturalnych. Pierwszym ku temu krokiem była zorganizowana w Sobótce konferencja „Zdrowi Ślężanie”. Każdy chętny mógł przyjść i poznać zaproszonych terapeutów, a także zapisać się na bezpłatnie wykonywane przez nich zabiegi.

– Republika Ślężańska jest cywilizacyjnym eksperymentem, który będziemy realizować krok po kroku przez wiele lat – mówi Janusz Zagórski, pomysłodawca projektu i twórca Niezależnej Telewizji NTV. – Wprowadzanie zmian chcemy rozpocząć od działań, które wynikają z naszej wiedzy i będą się przyczyniały do poprawy stanu zdrowia mieszkańców regionu. Istotą tego planu jest połączenie możliwości medycyny akademickiej z wielkimi walorami szeroko pojętej medycyny alternatywnej. Dlatego będziemy zapraszać tu znanych terapeutów, którzy co najmniej 30 proc. zabiegów będą wykonywali nieodpłatnie. Pierwszeństwo, by z nich skorzystać, mają mieszkańcy Masywu Ślęży. Jeśli początkowo nie będzie dostatecznie wielu chętnych, za pośrednictwem NTV przekażemy te miejsca innym zainteresowanym. Ale nie będziemy ustawać w tych działaniach. To tu chcemy koncentrować swoją energię. Chodzi o to, by mieszkańcy mogli przyjść, zobaczyć i sami ocenić, co może im dać medycyna komplementarna.

Wśród osób zaproszonych na I Konferencję Programu „Zdrowi Ślężanie” był m.in. kręgarz Edward Szypunow; specjalista wietnamskiej metody ucisków ciała Andrzej Grabarz; stosująca praktyczny i energetyczny masaż Irina Liszczuk; znana ze swej niezwykłej energii Mariola Biela, która pomogła wielu osobom cierpiącym na łuszczycę i trądzik; lek. dent. Karolina Głogowska specjalizująca się w ortodoncji holistycznej, która patrzy nie tylko na zgryz, ale na całego człowieka; współpracownicy „Ośrodka Przygoda” Zofii Ćwiklińskiej.

* * *
– To, że wykonam zabiegi nieodpłatnie, wcale nie oznacza, że są one „za darmo” – zaznacza Edward Szypunow. – Ci ludzie wrócą później do swoich domów, będą czuli się bardziej zadowoleni, to przełoży się na lepsze racje w rodzinie. A zatem ja coś zrobię, a radość życia będzie przechodzić dalej. I to jest ich wartość.
Edward Szypunow jest rosyjskim kręgarzem i osteopatą, pochodzi z rodziny, w której tradycje terapii manualnych były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Jak mówi, choroba powstaje w organizmie co najmniej dziesięć lat wstecz, a jej źródłem są różne zdarzenia w naszym życiu.
– Pomagając ludziom, staram się rozwijać siebie – mówi. – Choć kręgarstwo jest moim powołaniem, zawsze chciałem też rysować, co nie bardzo mi wychodziło. Ale pół roku temu zacząłem pisać ikony. I sam jestem zdumiony efektami – przyznaje.

H H H
Irina Liszczuk wykonuje zabiegi polegające na delikatnym dotyku, głaskaniu ciała.
– W Rosji, skąd pochodzę, terapeuci manualni są częścią medycyny – mówi. – Na moje „zabiegi głaskania” niejednokrotnie kierowali swoich pacjentów profesorowie akademii medycznych.
Jak tłumaczy, podczas zabiegów nie przekazuje swojej energii, jest tylko kanałem, przez który ta energia przepływa.
– I jeśli ludzie wiedzą, że czeka ich coś przyjemnego, że będzie to „głaskanie”, bez bólu, to całkowicie się otwierają i efekty bywają niesamowite.
Ona również podkreśla, że pomóc drugiemu człowiekowi może ten, kto naprawdę kocha to, co robi.

H H H
 Mariola Biela odkryła swoje zdolności w dramatycznych okolicznościach – najpierw własnej choroby, a potem wypadku 13-letniej córki, którą koleżanka kopnęła w dolny odcinek kręgosłupa. Dziewczynka przestała chodzić, bardzo cierpiała, ból był tak silny, że nie mogła nawet usiąść na wózku inwalidzkim. Lekarze byli bezradni, wyniki badań neurologicznych nie tłumaczyły tego, co działo się z dzieckiem. Pani Mariola zabrała córkę ze szpitala do domu. Kierując się intuicją, zaczęła jej dotykać. Pierwszy efekt był po dwudziestu minutach – dziewczynka wyprostowała nogi, następnego dnia zaczęła stawiać pierwsze po wypadku kroki.



– To ośmieliło mnie, by pomagać
innym. Osoby, które mnie badały, stwierdziły, że moja aura promieniuje na dziewięć metrów i ma niespotykaną strukturę – mówi Mariola Biela. – Pomagam ludziom przy różnych schorzeniach, ale najbardziej zdumiewające rezultaty mam przy chorobach skórnych – łuszczycy, egzemach, trądzikach.
Wśród osób, które zaświadczają, że pani Mariola im pomogła, są takie, które przez lata cierpiały na łuszczycę wysiękową czy trądzik różowaty.

H H H
– O skuteczności wietnamskiej metody refleksologii twarzy Dien Chan opowiadał Andrzej Grabarz, który doskonali tę technikę na kursach w Szwajcarii.



– Jest ona wynikiem połączenia wiedzy z zakresu medycyny chińskiej i tradycyjnej medycyny wietnamskiej – mówi. – Opracował ją na początku lat 80. ubiegłego wieku profesor Bui Quoc Chau. Oparł ją na fraktalności, występującej w naturze powtarzalności. Zauważył, że złożona w pięść dłoń oddaje te same ruchy co nasza głowa. A ponieważ twarz wyraża wiele cech osobowościowych, zastosowanie refleksologii ma najszybszy wpływ na to, co się z nami dzieje.
Metoda ta polega na uciskaniu i masowaniu odpowiednich punktów na twarzy. Istnieje mapa punktów odpowiadających za poszczególne schorzenia i aby osiągnąć efekt, trzeba być bardzo precyzyjnym.
– Z drugiej strony, w bardzo prosty sposób, można pomóc sobie doraźnie, np. przy dolegliwościach bólowych. Na przykład czubek nosa odpowiedzialny jest za lędźwiowy odcinek kręgosłupa, garb na nosie – za kręgosłup piersiowy, a miejsce u nasady nosa – za część szyjną. Często wystarczy wręcz kierować się intuicją i uciskać paznokciem przez minutę lub masować przez 5 minut dane miejsce, by szybko sobie pomóc, np. podczas podróży – tłumaczy Andrzej Grabarz.
Kilka osób biorących udział w konferencji prosiło, aby pan Andrzej pomógł im tą metodą w rzuceniu palenia. Janusz Zagórski obiecał, że świadectwo palaczy – podobnie jak świadectwa innych osób co do skuteczności stosowanych zabiegów – znajdą się na antenie NTV.

H H H
Lek. dent. Karolina Głogowska zajmuje się ortodoncją holistyczną i leczeniem zaburzeń stawu skroniowo-żuchwowego.
– Głównym powodem, dla którego decydujemy się na leczenie ortodontyczne, jest najczęściej piękny uśmiech – mówi. – Ale w moim przekonaniu w ortodoncji liczy się cały człowiek, a aparat to dobry początek dla wielu innych zmian.
Według pani doktor, w leczeniu ortodontycznym ważne są trzy aspekty: biomechaniczne – cała sylwetka człowieka, a nie tylko zgryz, która powinna zostać przywrócona do optymalnej pozycji; biochemiczne – odpowiednia dieta i suplementacja znacząco przyspieszają leczenie; bioelektryczne – pozytywne nastawienie daje znaczące efekty.
Na pokazanych zdjęciach pacjentów wyraźnie widać różnice w wyglądzie przed i w trakcie leczenia – zmiany w proporcjach twarzy, wychyleniu bioder, położeniu ramion. Cała sylwetka staje się inna.
– I na tym polega istota ortodoncji holistycznej – na dążeniu do idealnej harmonii – podsumowuje Karolina Głogowska.



I Konferencja: Program „Zdrowi
Ślężanie” odbyła się 27 i 28 stycznia br. w Hotelu Ślęża w Sobótce,
w ramach Projektu Republika Ślężańska.

Notowała Jolanta Ciepielewska
 

...
Wydanie

W najnowszym numerze

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.