Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Włodzimierz Zylbertal
Jak odkrywałem psychotronikę?

Jak odkrywałem psychotronikę?

Pytanie tytułowe Redakcja „Czwartego Wymiaru” zadała mi jakiś czas temu. Aliści, odpowiedź nie jest prosta – bo i sama psychotronika prosta nie jest. Ba, nie wiadomo nawet, czym się owa psychotronika tak naprawdę zajmuje.

Dla jednych to bliżej nieokreślona „duchowość”, dla drugich „wiedza tajemna”, dla innych uzdrawianie nieuleczalnych medycznie nowotworów, dla kolejnych praca z wahadełkiem lub wróżenie z Tarota, a są i takie poglądy, że to wspomaganie mocy umysłu, tak, żeby potulnie i bez zwłoki podsuwał człowiekowi wszystko, czego ten pożąda.

I bądź tu mądry, i odkrywaj psychotronikę…

Kanoniczna jej definicja, sformułowana w Pradze podczas Kongresu Badań Psychotronicznych (założycielskiego) w październiku 1973 r., głosi, że to interdyscyplina badająca nieuwzględniane dziś związki między organizmami żywymi a otaczającym je środowiskiem. Korzysta z osiągnięć fizyki, biologii, chemii medycyny i psychologii. Definicja to na tyle szeroka, że można tam włożyć właściwie wszystko. Twórca pojęcia „psychotronika”, czeski badacz Zdenek Rejdak, jakoś się w tym pewnie orientował, stąd w 1967 r. zaproponował to słowo jako określenie tego, co dotąd nazywano parapsychologią. Nie bardzo się to udało, bałagan terminologiczny pozostał do dziś, a obiecująca dziedzina (para)nauki została w próżni. Istniała sobie na poboczach społecznej świadomości cywilnej, jako podejrzana ciekawostka.

Taką też sytuację zastałem jako młody człowiek w połowie lat 80. ubiegłego stulecia, kiedy to psychotronika wkroczyła w moje ówczesne życie studenta. Zetknąłem się z nią podczas sesji rebirthingu (RB), prowadzonego przez pierwszych rodzimych uczniów Leonarda
Orra i Sondry Ray, wówczas w tym ruchu prominentnych. Po pierwszych doświadczeniach z RB zainteresowałem się poważniej wszelkimi tajemniczymi energiami. Przestudiowałem wszystko, co było dostępne na ich temat. W latach późnego PRL było to proste, bo książek nie było wiele, za to były naprawdę rzetelne. Fala komercji miała dopiero nadejść. No i ówcześnie dostępni autorzy nie mieli tłumów wyznawców z nieodłącznymi w takich sytuacjach wielkimi aferami w tle.

Pierwszymi moimi przewodnikami po fascynującym świecie psychotroniki stali się: C.G. Jung, B.S. Rajneesh, niezrównany team L. Weres & R.T. Prinke, także L. Chaumery. Szczególna rola przypadła w moim rozwoju astrologii. Latem 1986 r. odbyłem kurs tej wiedzy, prowadzony przez Leszka Weresa. Od tej pory to właśnie astrologia jest dla mnie „szkieletem” całej opanowanej przez mnie wiedzy psychotronicznej.

Dość szybko zorientowałem się, że kształtujące mnie doświadczenia – z jednej strony rebirthing i skojarzone z nim w iście amerykańskim stylu przekonanie, że umysł wolny od traum narodzin i wychowania może dać nam wszystko, a z drugiej astrologia i jej twierdzenia, że każdy z nas jest w jakiś tam stopniu zależny od konfiguracji planetarnych – są w oczywisty sposób sprzeczne. A ponieważ mam żyłkę eksperymentatora, zacząłem swoje własne, prywatne badania, mające odpowiedzieć na pytanie, czy rację mają amerykańscy „filozofowie sukcesu”, czy też astrolodzy. Zaczynając swoje eksperymenty jako niespełna trzydziestolatek, nie mogłem wiedzieć, że łatwej odpowiedzi nie ma, a jej zarysy – bo nawet nie porządną teorię – znajdę, mając dobrze po czterdziestce… W sumie wdzięczny jestem Losowi za tę drążącą mnie sprzeczność, bo gdzie jak gdzie, ale w badaniach nad czymś tak efemerycznym jak dzisiejsza psychotronika, sprzeczności i napięcia są podstawowym „paliwem” wszelkich wartościowych odkryć. Pomogło mi w tej pracy odkrywcy i to, że z domu i wychowania wyniosłem przygotowanie bardziej krytyczno-naukowe niźli mistyczno-ezoteryczne. A w ezoteryce racjonalny krytycyzm przydaje się na każdym kroku.

Pierwszym takim odkryciem-hip...

Wydanie

W najnowszym numerze

kalendarz 2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.