Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Katarzyna Miernicka
Odżywianie Światłem

Odżywianie Światłem

Jedzenie to odwieczna ludzka potrzeba. Nigdy nie ograniczało się wyłącznie do zaspokajania głodu ani do dostarczania ciału składników odżywczych, a mimo to głęboko zakorzeniło się jako codzienny rytuał człowieka.

Inedia, inaczej „niejedzenie” to stan wstrzymania się od spożywania posiłku stałego przez dowolny czas. 

Z odżywianiem Światłem
zetknęłam się w 2001 roku, kiedy dowiedziałam się o 21-dniowym procesie przejścia na taki styl życia. Wzięłam wówczas kilkakrotnie udział w warsztatach w Polsce i Belgii, prowadzonych przez Australijkę Jasmuheen, która ten proces spopularyzowała na Zachodzie.

Aspekt niejedzenia nie był mi całkowicie obcy. Jako dziecko byłam klasycznym niejadkiem. Uwielbiałam przebywanie na otwartej przestrzeni i powietrzu. Później jako nastolatka miałam pewne przebłyski niematerialnych, a czysto energetycznych funkcji mojego ciała, choć wtedy zupełnie tego nie rozumiałam. Doświadczenie braku łaknienia ponownie pojawiło się w moim dorosłym życiu po kilku latach praktyki qigongu. Zjawisko to nazywane jest przez Mistrzów Chińskich Bi Gu i jest jak najbardziej uważane za normalny stan u zaawansowanych adeptów.

Ponieważ praktykuję i uczę qigongu od wielu lat, stan Bi Gu nieodłącznie mi w tym towarzyszy.

Po kilkunastu latach własnych poszukiwań, ogólnie mówiąc ezoterycznych i „duchowych”, związanych m.in. z pogarszającym się stanem mojego zdrowia, znów wrócił temat niejedzenia. Tym razem trafiłam na polskiego inedyka, Joachima Werdina, który z ciekawości poznawczej chciał spróbować życia bez jedzenia i świadomie wszedł w stan inedii. Doświadczał go przez jakiś czas, po czym napisał o tym rzetelnie książkę pt. Niejedzenie.

Bardzo krótko po spotkaniu z Joachimem, chcąc zgłębiać temat, zaczęłam, szukać w internecie osób, które pozostały na tej drodze dłuższy czas. I tak nawiązałam serdeczny i przyjacielski kontakt z Victorem Truviano, który przyjechał na moje zaproszenie do Polski, ażeby poprowadzić Proces Odżywiania Światłem.

Victor Truviano
od najmłodszych lat, jak mówił, nie miał potrzeby jedzenia. Urodził się w rodzinie muzyków, włoskich emigrantów w Buenos Aires i zgodnie z rodzinnym zwyczajem jadł jak inni. Victor poświęcił się karierze muzycznej. Jeździł po świecie, dawał koncerty i nauczał gry na skrzypcach.

Ponad 10 lat temu dotarła do niego informacja o 21-dniowym Procesie, po którym można przejść na odżywianie praną. „To było jak wezwanie” – wspominał. Jak najlepsza okazja, za którą tęsknił od czasów dzieciństwa. Zostawił całe swoje światowe życie, karierę i oddał się całkowicie drodze odżywiania praną. Od tamtej pory po skończeniu własnego procesu nie przyjmował stałego pokarmu, a rok później również płynów. Od tego czasu jeździ po świecie i dzieli się swoim doświadczeniem* z tymi, którzy są gotowi na doznanie stanu bezwarunkowej miłości, bo, jak sam mówi, tylko życie w miłości umożliwia odżywianie się praną.

11-dniowy Proces
jest autorskim procesem Victora Truviano, przez który przeprowadza tysiące uczestników. Robi to niezwykle subtelnie i odpowiedzialnie. Za każdym razem, a w Polsce odbyły się cztery spotkania, wprowadza niezwykłą atmosferę wyciszenia, ciepła, spokoju i bezpieczeństwa. „Spośród setek ludzi, którzy brali udział w jego procesie – jak opowiada – zdarzyły się tylko dwa wypadki kryzysowe”. W jednym przypadku (w Argentynie) grupa osób dosłownie tuż po zakończonym procesie udała się do najbliższej tawerny, w której jeden z uczestników zjadł kurczaka i wylądował w ciężkim stanie zatrucia w szpitalu.

(To typowa reakcja oczyszczonego organizmu na obcią...

Wydanie

W najnowszym numerze

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.