Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Targi ezoteryczne opoka
Jan Matul
Współodczuwanie śmierci

Współodczuwanie śmierci

To stosunkowo niedawno opisane zjawisko paranormalne – oto żywa osoba, najczęściej czuwająca przy bliskim odchodzącym z tego świata, doznaje wizji takich samych, jak umierający lub też widzi jego odejście do innego świata. Zjawisko zostało nazwane odczuciem współdzielonej śmierci, niektórzy mówią, że to coś w rodzaju „filmu z życia umierającego”.

Pożegnanie z matką

Jako pierwszy odczucie współdzielonej śmierci (po angielsku zwane SDE, czyli Shared Death Experiences) opisał naukowo Raymond Moody, znany psycholog i lekarz, kierownik Katedry Badań nad Świadomością Uniwersytetu Newada w Las Vegas, autor chyba najbardziej poczytnych książek o doświadczeniach z pogranicza śmierci klinicznej. Zaciekawiło go mianowicie wyznanie jego profesor medycyny (wykładającej również fizykę) z roku 1972. Kobieta żegnała swą umierającą matkę, kiedy w pewnym momencie poczuła, że jej dusza opuszcza ciało i zobaczyła dokładnie to, co widziała umierająca, której dusza również uleciała z ciała (profesor widziała z góry oba ciała, swoje i matki, w takich pozach, w jakich się żegnały). Zobaczyła ogromną jasność, w centrum której widniała sylwetka jej matki, a wokół pojawiły się zjawy, wśród których rozpoznała wielu nieżyjących znajomych i przyjaciół matki, a także grupkę nieznajomych – jak podejrzewała były to osoby związane z umierającą w czasach młodości lub zwyczajnie takie, których nie było dane jej poznać. Sylwetka matki i innych osób stopiły się w końcu ze światłem i odeszły, a jasność zniknęła. Profesor poczuła, że jej dusza wraca do ciała, wkrótce ocknęła się – jej matka już nie żyła…

Moody nigdy wcześniej o czymś podobnym nie słyszał, ale, ku jego zdziwieniu, kiedy zaczął rozpytywać o podobne zjawiska, okazało się, że widzenie pani profesor nie było odosobnionym przypadkiem. W latach 70., 80. i 90. usłyszał jeszcze kilkadziesiąt bardzo podobnych opowieści, a świadkami opisywanych zdarzeń były osoby jak najbardziej wiarygodne, na przykład lekarze i pielęgniarki, którzy spędzali ostatnie chwile z umierającymi. W USA w latach 70. lekarze i pielęgniarki bardzo często towarzyszyli umierającym w ich odchodzeniu. W niektórych szpitalach był wręcz obowiązek, aby prowadzący lekarz czuwał przy odchodzącym pacjencie, a także miał obowiązek psychologicznego przygotowania rodziny i najbliższych na jego odejście. W następnych latach częściej przy umierającym czuwała już rodzina i to wśród krewnych zmarłych Moody znajdował kolejnych rozmówców. Jego opis tego zjawiska nie zyskał aprobaty ani środowiska naukowego, ani osób postronnych – do dziś wspomina, że z pierwszych wywiadów, które udzielał na temat śmierci klinicznej i w których wspominał o SDE, fragmenty o współodczuwaniu śmierci były po prostu wycinane!

O ile Moody jako pierwszy naukowo zbadał wymieniony fenomen, zdawano sobie sprawę z istnienia takiego zjawiska już o wiele wcześniej. W końcu XVIII wieku pisali o nim członkowie londyńskiego The Society For Psychical Research, nazywając je „death-bed visions” lub „death-bed coincidences”. Wzmiankę o SDE można znaleźć też w książce Parting Visions:Uses And Meanings Of Pre-Death, Psychic And Spiritual Experiences autorstwa dr. Melvina Morse’a, w której lekarz ów wspomina swego pacjenta, austriackiego poetę Karla Skalę, uczestnika II wojny światowej. Skala w okopach był świadkiem śmierci swych przyjaciół, jeden z nich zmarł w jego ramionach. Jak wspominał, zobaczył wówczas z góry pole bitwy i siebie trzymającego umierającego kolegę. Potem ukazało się jasne światło, w kierunku którego podążył zmarły, on zaś wrócił do swego ciała (nie został wówczas nawet draśnięty, na pewien czas stracił natomiast po eksplozji słuch).

7 prawd o SDE
Od 1973 roku Moody przeanalizował i opisał ponad 50 przypadków SDE. Wyniki jego badań wykazały pewne prawidłowości: otóż w przebadanych przypadkach występuje, w różnym natężeniu i w różnej liczbie, 7 cech wspólnych widzeń:

1. Świadek widzi duszę umierającego opuszczającą ...

Wydanie

W najnowszym numerze

czwarty wymiar 12/2017
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.