Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Jan Matul
Dom strzeżony przed złem

Dom strzeżony przed złem

Podkowa przybita do drzwi, czerwona wstążka na wózku dziecięcym lub zabawkach, błyskotliwe Oko Proroka dostępne na straganach jako pamiątka z wycieczki – dla większości ludzi to tylko fajne gadżety. Kiedyś uważano je jednak za potężne amulety chroniące dom, dziecko, właściciela. Szczególnie dużo przedmiotów stanowiło – a dla wielu osób wciąż stanowi – energetyczną ochronę domu.

Końskie szczęście

Podkowa jako symbol szczęścia to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli w naszej – i nie tylko, również w islamskiej czy staroegipskiej – kulturze. Mało kto zdaje sobie sprawę, że towarzyszyła ludziom od wieków (archaiczne podkowy znaleziono już w grobowcach Etrusków sprzed 2500 lat) jako przedmiot magiczny, odpędzający zło. Z czasem przeszła do herbów, godeł miast, mając zapewniać ochronę całym rodom lub społecznościom. Przybijano ją jednak głównie na drzwiach domów, na murach, na bramach (na pewno czyniono tak już w XV/XVI wieku), masztach statków (znajdowała się na maszcie Victory admirała Nelsona), stosunkowo często była też elementem zdobniczym w… sztuce sakralnej! Nie powinno to dziwić, bowiem pierwsze pisemne wzmianki o ochronnej roli podkowy pochodzą z X-wiecznej legendy o św. Dunstanie, zakonniku parającym się między innymi kowalstwem.

Święty Dunstan miał podkuć diabła i wymusić na nim przyrzeczenie, że nie tknie mieszkańców domów oznaczonych podkową. Chrześcijaństwo przejęło z dawnych wierzeń wiarę w ochronną moc podkowy, do dziś są wszak znajdowane ozdoby w tym kształcie, wykonywane przez plemiona celtyckie, słowiańskie czy germańskie (u Celtów miały zapewniać noszącemu nie tylko szczęście, ale i zdrowie). W czym tkwił sekret potęgi podkowy? W jej kształcie oraz w materiale, z którego została wykonana. Dawne podkowy były wpierw z brązu, potem z żelaza, a ten materiał uważano za tak twardy i stały, że nie miały do niego dostępu złe moce (obecnie podkowy wykonuje się z lekkich stopów, aby zdobyć autentyczną, żelazną, trzeba się trochę naszukać). W dodatku przy wytwarzaniu materiał „pokonywał ogień”. Kształt zaś kojarzył się z magnesem, a ten przyciąga – podkowa miała więc przyciągać dobrobyt, szczęście, radość. Wiele zresztą zależy od tego, w jaki sposób podkowę na drzwiach czy domu przymocujemy – jeśli jej końce będą skierowane ku górze, będzie pełnić rolę wspomnianego magnesu szczęścia i dobrobytu, jeśli w dół, „uwięzi” zło i nieczyste siły i nie pozwoli im wniknąć do wnętrza (niejako „odbiją” się one i zostaną odrzucone w głąb ziemi; według innej wersji złe moce boją się przechodzić pod łukiem). Stosunkowo najrzadziej – i w czasach późniejszych – podkowę zaczęto wieszać końcami w bok tak, by wyglądała jak litera C, jak Chrystus/Christ. Aby wzmocnić działanie, podkowę należy przybić siedmioma gwoździami, jako że liczba ta symbolizuje szczęście.

Odbite zło
Według mitów Perseusz pokonał Meduzę przy wydatnej pomocy tarczy miedzianej odbijającej obraz monstrum, a i nasz Bazyliszek zginął podobną śmiercią. Barierą dla zła, które chce się dostać chociażby do domu, może też być bowiem lustro. Odbijające powierzchnie luster, ich zdolności skupienia światła wykorzystywane były w magicznych obrzędach różnych kultur, począwszy od paleolitu: funkcje luster mogły pełnić wypolerowane kawałki obsydianu lub innego kamienia, potem brązu, ołowiu, srebra, wreszcie, od XIII wieku, szkło. W XVII wieku w Europie na przykład dość powszechnie przypinano maleńkie lusterka do nakryć głowy – miały one za zadanie chronić właściciela przed „złym okiem”. Lustra używane w ochronie energetycznej domostwa powinny być niewielkie, umieszcza się je (stawia lub nakleja) w każdym oknie, rzecz jasna odbijającą stroną na zewnątrz – mają za zadanie chronić przed urokami, zazdrością, złorzeczeniem. Co ważne, lusterka te co jakiś czas powinny być odpowiednio oczyszczane – naparem z bylicy pospolitej lub piołunu, wodą z solą morską lub w dymie z kadzidełek lawendowych, z drzewa sandałowego, szałwii białej. Inną...

Wydanie

W najnowszym numerze

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.