Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Teresa Szczepanek Fot. z archiwum Ł. Mazurka

Zwierciadła duszy

Wyobraźcie sobie taką scenerię: piękny, stary las, delikatny szum strumienia w oddali, zapach ziemi, powiew wiatru, dotyk słońca, szelest liści i dźwięk... wykuwanych mis i gongów. Niebywałe? A jednak możliwe!

Świadomy człowiek poznaje siebie na rozmaite sposoby. Szuka ścieżek umożliwiających mu zajrzenie w głąb siebie, niosących zrozumienie. Drogi te plączą się, to znów prostują niespodzianie, przenikają jedna z drugą – jest ich bardzo dużo.Któregoś dnia na drodze każdego z Was może pojawić się Ton Akkermans. A jeśli tak się stanie, będzie to bez wątpienia początek kroczenia kolejną z owych ścieżek. Przyjmijcie wówczas to dobrodziejstwo z otwartymi ramionami, a zyskacie więcej, niż moglibyście przypuszczać.

Potrzeba kucia
Bo kowal z Holandii, jakim jest Ton, nie jest zwyczajnym kowalem.
– Kiedy z nim rozmawiasz, masz wrażenie, że zna Cię na wylot. Jakby nie było tajemnic. Czas nagle spowalnia, a wszystko wokół staje się jaśniejsze, bardziej zrozumiałe – opowiada Łukasz Mazurek, terapeuta dźwiękiem, który ma już za sobą osiem przygód z Tonem. Żadnej, jak powiada, nie zapomni, ale tej pierwszej przede wszystkim.

Misy i gongi grały w sercu Łukasza od wielu lat, tajniki oddziaływania dźwiękiem zgłębiał w Nepalu u tych, którzy z pokolenia na pokolenie kontynuowali tradycje rodzinne. Od dawna prowadził swoje studio terapeutyczne, kiedy poczuł, że do pełni szczęścia brakuje mu umiejętności kucia.
– To była tak silna potrzeba, że aż dźwięczała mi nieustannie w uszach. Chciałem własnoręcznie wykuć gong. Nie potrafiłem od tego uciec – opowiada. – Zacząłem szukać kogoś, kto by mi w tym pomógł i tak trafiłem na Tona. Napisałem do niego i już w swojej wyobraźni wybierałem się do Holandii, kiedy przyszła odpowiedź, że nie jest to możliwe, bo prowadzi w tym czasie obóz dla dzieci.

Jednak upór czasem przynosi dobre rezultaty, pod warunkiem, że nie dotyczy zwykłych, niczym nieuzasadnionych zachcianek – mówi Łukasz. – Przyjedź do Hiszpanii – przeczytałem wreszcie – wspomina.

I pojechał. Bez wahania. Na spotkanie z przygodą.
W Pirenejach odkrył inny świat. I choć widział już niejedno czarujące miejsce, to jednak energetycznie cudna dolina z agawami i warsztaty w średniowiecznym zamku wywarły na nim ogromne wrażenie, a skutki tego wyjazdu przerosły jego najśmielsze oczekiwania.
– Wracałem w to miejsce trzy razy przez kolejne lata i coraz silniej czułem, że staję się innym człowiekiem – wspomina.
Bo musicie Państwo wiedzieć, że z chwilą spotkania z Tonem rozpoczyna się podróż. I, co najciekawsze, w tej niezwykłej podróży kucie – nie jest ważne czy to mis, czy też gongów – to jedynie widoczny pretekst, swego rodzaju kanwa, na której – rzec by można – tka się relacje między uczestnikami a otoczeniem. Tka się jakby hologram nas samych, w którym – na skutek zrozumienia, jakie przychodzi i wzrasta z każdą chwilą warsztatów – subtelnie i z wrażliwością mamy możliwość dokonywać retuszu i zmieniać w sobie to, co wydaje się być niemożliwym do zmiany.

Kowal sprzed wieków
– Jadąc w Pireneje, nie wiedziałem, że kowal, do którego się wybrałem, jest terapeutą i nauczycielem. To jasnowidz, medium, naturoterapeuta, niezwykle skromny człowiek, który, jak się okazało, 5600 lat temu, żyjąc w Tybecie jako mnich, wykuwał tingsze (w j. polskim: krotale) – swego rodzaju dzwonki dające bardzo jasne i wysokie tony, używane w celu koncentracji przed i po medytacji – i inne dźwięczne cuda. I choć początkowo nie chciał w to wierzyć, a już na pewno nie miał ochoty wystawiać się na pośmiewisko, to jednak kiedy od innego mnicha, który pozbywał się starych mis, otrzymał w Amsterdamie tingszę i ów powiedział Tonowi, że to jego dzieło sprzed tysięcy lat, kute na kamiennych kopytach, kowal zdumiał się b...

Wydanie

W najnowszym numerze

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.