Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

lewandowska
Kama Scudder
Podróże w czasie

Podróże w czasie

Podróże w czasie od dawna fascynują ludzi. Stały się kanwą wielu filmów i książek SF. Okazuje się, że to nie tylko wymysł bujnej wyobraźni autorów. One zdarzają się naprawdę!

Był rok 1914, w przedziale I klasy ekspresu Londyn-Glasgow siedziało dwoje pasażerów. Młoda pielęgniarka czytała książkę, a policjant około czterdziestki drzemał. Nagle na fotelu przy oknie pojawił się, dosłownie znikąd, tajemniczy mężczyzna. Jego twarz posiniała ze strachu. Krzyczał ze wszystkich sił. Obserwował przesuwający się za oknami pociągu krajobraz i wrzeszczał: „Boże miłosierny, co to jest!”. Ubranie miał dziwaczne, długie włosy przykrywał trójgraniasty kapelusz noszony w Anglii za czasów Cromwella, z tych samych czasów pochodziły zniszczone buty z klamrami. W jednej dłoni trzymał bat, w drugiej kromkę czarnego chleba. Pasażerowie przedziału próbowali go uspokoić i spytali, jak się nazywa. „Jestem Pimp Drake z Chatnam! – krzyczał przybysz. – Na Boga, co to jest, gdzie ja jestem!?”. Pielęgniarka podeszła do okna, próbowała wytłumaczyć, że podróż pociągiem jest bezpieczna. Uchyliła okno i namówiła roztrzęsionego Drake’a, by wyjrzał. To, co zobaczył, przyprawiło go niemal o zawał serca. Pociąg akurat zakręcał i przybysz ujrzał ciąg wagonów, a na domiar złego wielką chmurę czarnego dymu z lokomotywy. Znów zaczął krzyczeć, chciał wyjść z wagonu, ale nie umiał otworzyć drzwi. Po chwili zniknął równie tajemniczo, jak się pojawił, tylko na podłodze został jego bat i kapelusz. Pasażerowie zastanawiali się, czy to nie był sen. Wypytywali się wzajemnie o szczegóły, próbowali potwierdzić, że nie zwariowali, tylko oboje widzieli to samo. Mężczyzna był inspektorem Scotland Yardu, postanowił więc rozwikłać tę zagadkę. Chciał pojechać do Chatnam, ale okazało się, że miasteczko już nie istnieje. W XIX wieku sprzedano ziemię pod budowę fabryki wagonów, pozostał tylko stary kościół. Zaintrygowany policjant oddał do laboratorium bat i kapelusz. Badania powtarzano kilka razy, ponieważ wyniki wydawały się absurdalne. Oba przedmioty pochodziły sprzed 120 lat! Inspektor wybrał się do kościoła nieistniejącej osady. Pastor odszukał w księgach parafialnych datę zgonu Pimpa Drake. Była tam również notatka ówczesnego duchownego o tym, jak pewnego dnia woźnicę Drake znaleziono w rowie, 7 km od jego wozu. Mężczyzna był podrapany i posiniaczony, trząsł się ze strachu i bełkotał coś bez ładu i składu. Opowiadał, że porwał go sam diabeł. Wracał do domu, gdy nagle na drodze pojawił się upiorny pojazd i wciągnął go do wnętrza. Ta piekielna machina była żelazna, długa jak wąż i buchała ogniem. Mieszkańcy Chatnam uważali, że Drake zwariował, bo do końca życia nie mówił o niczym innym, tylko o żelaznym potworze. Jak to się stało, że pociąg najechał na furmankę wieśniaka podróżującego tą drogą 120 lat temu, porwał go na chwilę i wyrzucił z powrotem w jego czasy?

W 1809 roku brytyjski dyplomata Benjamin Bathurst wybrał się do Berlina. Usiadł w gospodzie przy kufelku piwa, za chwilę miał wyruszyć w dalszą drogę. Powiedział karczmarzowi, że chce tylko sprawdzić, czy woźnica przygotował konie. Wstał od stolika, nawet nie zabrał kapelusza i ruszył do drzwi. Wiele osób widziało go, gdy wychodził. Nikt jednak nie zobaczył go na zewnątrz! Przed gospodą stał patrol wojskowy, dyplomata musiałby minąć żołnierzy, lecz tego nie zrobił. Anglik rozpłynął się w powietrzu, przechodząc przez drzwi piwiarni i nigdy już się nie odnalazł. Wprawdzie niektórzy wymyślili bajeczkę, że był szpiegiem podróżującym pod przybranym nazwiskiem, mógł więc źle skończyć. Jednak morderstwo wydaje się mało prawdopodobne – w biały dzień, na ruchliwej ulicy, musieliby też znaleźć się świadkowie zbrodni.

Wyszedł tylko na chwilę
Było ciepłe niedzielne popołudnie. Joseph Brown wybierał się do małego sklepiku na rogu ulicy po gazetę i żyl...

Wydanie

W najnowszym numerze

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.