Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Maria M. Grabowska
Hortiterapia,  czyli powrót do źródeł

Hortiterapia, czyli powrót do źródeł

Naturalny, prowadzony delikatną, czułą ręką ogród, staje się miejscem, gdzie człowiek bezpiecznie dotyka doskonałego piękna i może czerpać energię wprost z sanktuarium Natury.

Wielkie miasta coraz bardziej przypominają betonowe pustynie, a szanse ich mieszkańców na obcowanie z przyrodą katastrofalnie maleją. Współczesne miasto atakuje nadmiarem. Reklamy, hałas, codzienny pośpiech i stres, a do tego smog komunikacyjny i elektromagnetyczny, stają się miażdżącą siłą, która niszczy ludzką duszę. Sygnałami tej destrukcji są nerwice, psychozy, depresje i rosnąca w międzyludzkich kontaktach przemoc. Niektórzy próbują ucieczki w świat wirtualnych przeżyć, lecz niestety, jest to tylko kolejny ślepy zaułek, często prowadzący do uzależnień. Jak zatem bronić się od nadmiaru agresywnych bodźców?

„Ziemia nie należy do nas, to my należymy do Ziemi” – to słowa wypowiedziane w 1854 roku przez wodza plemienia Seattle. Mając je w pamięci, zwróćmy się po ratunek do Ziemi właśnie. W naszej podświadomości tkwi archaiczne wspomnienie życia w ścisłym związku z Naturą. Kontakt z przyrodą ma ogromny wpływ na fizyczne i psychiczne zdrowie człowieka. Zerwanie tej więzi skutkuje opisanymi wcześniej chorobami, toteż żeby wyzdrowieć i uzyskać psychiczną równowagę, trzeba w jakiś sposób odtworzyć ten życiodajny kontakt. Bezcenne są, rzecz jasna, wszelkie wycieczki w tzw. plener, jednak osobista opieka nad roślinami jest zjawiskiem dużo głębszym i bardziej skutecznym. Bezpośredni kontakt człowieka z cichymi, zielonymi braćmi regeneruje, wycisza i daje zastrzyk nowej energii. Jeśli chcesz być szczęśliwy całe życie – zostań ogrodnikiem mówi chińskie przysłowie.

Obcowaniu z Naturą już w starożytności przypisywano lecznicze moce. Dziś wiemy, że rośliny to sprawdzony oręż w walce z zanieczyszczeniami środowiska. To one produkują świeży tlen, pochłaniają groźne dla ludzkiego zdrowia toksyny i zatrzymują groźne pyły zawieszone, przyczynę smogu. Nic dziwnego zatem, że powstała metoda leczenia ciała i duszy ogrodem. Nazwano ją hortiterapią – (od łacińskiego słowa hortus – ogród). Ogrodnictwo jako narzędzie terapeutyczne okazuje się bardzo skuteczne. Cenią je nie tylko psychoterapeuci i terapeuci uzależnień, lecz również pracownicy hospicjów i szpitali psychiatrycznych, a także opiekunowie osób starszych i niepełnosprawnych. Hortiterapia opiera swe działanie na koncepcji powrotu do natury i obserwacji zachodzących w przyrodzie procesów. Ruch hortiterapii rozwija się bardzo prężnie także w Polsce.

Nie ma prostszego ćwiczenia energetyzującego, niż chodzenie po trawie na bosaka. Nie ma nic przyjemniejszego, niż wyciągnięcie się całym ciałem na łące. Słuchanie ptasich rozmów, brzęczenia owadów, szelestu liści czy szmeru wody w małej ogrodowej fontannie, to najpiękniejsza muzyka. Oswojony ogród pozwala z bliska obserwować zmiany zachodzące w roślinach. A jest to wielki, niepowtarzalny spektakl. Każdy dzień przynosi inne światło i inną pogodę, a rośliny bez końca się zmieniają. Obserwujemy wieczne koło budzenia się do życia, rozwoju, apogeum kwitnienia i zasypiania na zimę. Świadomie i podświadomie rejestrujemy kolory, formy, odcienie, proporcje i struktury. Organizm wypoczywa, umysł się regeneruje, znikają obsesyjne myśli, maleją kłopoty. W spotkaniu z Tajemnicą Stworzenia jesteśmy cudownie bezbronni i (jeśli na to pozwolimy) powoli wypełnia nas radość. Istotne jest, by ćwiczyć uważne i czułe spojrzenie na świat roślin. Taki trening zmysłów procentuje w przyszłości kreatywnością obserwatora. Dowodem są niezliczone dzieła poetów, malarzy czy kompozytorów.

Przechadzka po ogrodzie to kąpiel dla wszystkich zmysłów, która poprawia nasze samopoczucie i pomaga w zwalczaniu chorób. Korzystanie z leczniczych mocy roślin nazywa się fitoterapią. Nie jest to tradycyjne ziołolecznictwo (picie ziołowych wyciągów i naparów), lecz przebywanie w pobliżu...

Wydanie

W najnowszym numerze

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.