Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

lewandowska
Zofia Leśniewska
Jak naprawić kręgosłup


Zofia Leśniewska

Jak naprawić kręgosłup

Z Denisem Ostapczukiem – masażystą, kręgarzem i dietetykiem – rozmawia Zofia Leśniewska.

Umówiłam się na rozmowę z Panem, bo moja koleżanka pisarka, która przez kilka lat szukała pomocy u różnych lekarzy i terapeutów, jest przekonana, że tylko dzięki Panu uniknęła poważnej operacji kręgosłupa, przestała cierpieć na uciążliwe migreny i pozbyła się kilkunastu zbędnych kilogramów bez efektu jo-jo. Czy to możliwe, że metody i techniki terapeutyczne, jakimi się Pan posługuje, mogły tak zadziałać na jej organizm? I gdzie się Pan ich uczył?

– Pochodzę z Zachodniej Ukrainy, ale mój dziadek był Polakiem. Masażem interesowałem się od dzieciństwa. Niektóre metody pokazał mi ojciec, który nie był zawodowym masażystą, ale potrafił skutecznie pomagać cierpiącym. Potem ukończyłem wydział masażu w szkole medycznej w moim rodzinnym mieście Iwano-Frankiwsku (czyli przedwojennym Stanisławowie) i pracowałem w gabinetach masażu, spa, klubach sportowych. Stosowałem wtedy przede wszystkim masaż relaksacyjny. W mojej praktyce wykorzystywałem to, czego nauczyłem się w szkole medycznej. Ale udało mi się kiedyś zlikwidować pewnej osobie długotrwały ból, bo połączyłem sposoby ojca z tymi poznanymi w trakcie nauki. To sprawiło, że chciałem na ten temat wiedzieć więcej. Ukończyłem więc różne szkolenia, np. w Kijowie – „Masażysta Uniwersalny”, czyli połączenie masażu leczniczego z terapią manualną kręgosłupa. I chciałem dalej pogłębiać tę wiedzę oraz doskonalić swoje umiejętności. Ze względu na polskie korzenie przyjechałem do Warszawy, gdzie ukończyłem kurs technika masażysty. Potem doszły inne kursy – np. osteopatii strukturalnej. Szkoliłem się u znanych w Polsce kręgarzy – Adama Figelanda i Krystiana Rojka. Nauczyłem się tu także technik zachodnich, które uznane są za bezpieczniejsze niż te praktykowane i popularne za wschodnimi granicami Polski. Ukończyłem też roczny kurs dietetyki.

A jakie metody wykorzystuje Pan w pracy z kręgosłupem?

– Poznanie rozmaitych metod i technik sprawia, że nie czuję się bezradny, kiedy w gabinecie zjawia się ktoś, kto bardzo cierpi, a próbowało mu już pomagać wielu specjalistów. Zazwyczaj łączę wtedy różne metody – wschodnie i zachodnie. Ale zaczynam od masażu. Wielu kręgarzy w Polsce nie wykorzystuje jego możliwości, co uważam za błędne podejście, bo przed pracą z aparatem kostnym warto rozluźnić napięte mięśnie. Większość ludzi ma wzmożone napięcie mięśniowe i nie udaje się odblokować kręgów w kręgosłupie, jeżeli nie wykona się głębokiego, rozluźniającego masażu, żeby wszystkie mięśnie „puściły”.

Metody muszą być dostosowane indywidualnie do danej osoby, bo choć mogą u ludzi występować takie same objawy i problemy, to nie każdemu pomaga taka sama terapia.
Cały czas staram się uczyć czegoś nowego. Wciąż poszerzam wiedzę, bo w naszych czasach jest coraz więcej powodów, które sprawiają, że ludzie cierpią na schorzenia aparatu kostnego i organów wewnętrznych. Jak już wspomniałem, kręgarze za mało korzystają z dobrodziejstw masażu, a przecież ludzie pomagali sobie dotykiem od zarania ludzkości.

Czy mówiąc „techniki i metody wschodnie”, ma pan na myśli te z Europy Wschodniej, wywodzące się z tradycji słowiańskiej czy też dalekowschodnie?

– Chodziło mi o metody słowiańskie. Metody stosowane na Ukrainie, na Białorusi i w Rosji są podobne. To najczęściej sposoby „gwałtowne”.  

Pamiętam budzące grozę opowieści o kręgarzach działających w ten sposób, że kazali chorym wspiąć się i zawisnąć na drzwiach, po czym uderzali kantem dłoni w odpowiednie miejsce na plecach. Ból i zaskoczenie były potężne, ale taki brutalny zabieg podobn...

Wydanie

W najnowszym numerze

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.