Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

lewandowska
Marcin Kołodziej
UFO a zjawiska paranormalne

UFO a zjawiska paranormalne

Raporty z obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających, a szczególnie bliskie spotkania trzeciego stopnia, wzięcia czy syndrom „łączników” każą nam się zastanowić, czy pomiędzy UFO a innymi zjawiskami paranormalnymi istnieją powiązania…

Większość historii, które przedstawię poniżej, charakteryzuje się dużą złożonością zdarzeń.

Przypadek rodziny Baloghów mieszkającej na peryferiach Budapesztu jest o tyle intrygujący, że dotyczy wszystkich domowników. Baloghowie do czasu niezwykłych zdarzeń wiedli zgodny i spokojny żywot. Pod względem finansowym nieźle prosperowali. Historię rodziny Baloghów nagłośnił niemiecki ufolog, Johannes Fiebag, po otrzymaniu listu od jednego z członków rodziny (syna państwa Baloghów), w którym opisał on swoje nieziemskie przeżycia oraz doznania w wyniku bliskich spotkań. Wszystkie dziwne zdarzenia zaczęły się latem 1994 roku, kiedy to wraz z rodzicami spędzał wakacje w domku letniskowym na południu Węgier. Wtedy doszło do wieczornej obserwacji UFO, po niej zaś tajemnicze wydarzenia potoczyły się lawinowo. Wkrótce po powrocie z wakacji zaczął miewać bardzo dziwne „sny”. Słowo to celowo zostało ujęte w cudzysłów, bowiem Peter sam nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy były to tylko sny, czy coś więcej. Raz śniło mu się, że kołdra unosi się nad nim, przy czym równocześnie poczuł łaskotanie od nóg ku górze i z powrotem. Był całkowicie sparaliżowany. W połowie października tego samego roku nawiedził go kolejny „sen”, w którym dostrzegł na schodach dwumetrową istotę o wielkiej głowie i oczach. Peter nie był w stanie wydobyć z siebie żadnego głosu. Opowiadał również, że w nocy często słyszy skrzypienie drewnianych schodów, jakby ktoś po nich chodził.

Następnie doszło do kolejnego przejawu niecodziennych przeżyć Baloghów: do nawiedzenia, a nawet manifestacji poltergeista. Nie pierwszej i nie ostatniej. Chłopak pisał w liście do dra Fiebaga: „Była noc, kiedy obudziły mnie jakieś odgłosy. Dochodziły z klatki schodowej i były jakieś dziwne. Byłem trochę niespokojny, ale i ciekawy, więc wyszedłem z pokoju. Zrobiło się cicho i nie zobaczyłem niczego, co mogło stanowić źródło tych dźwięków”. Chwilę potem spostrzegł istotę podobną do wcześniej zaobserwowanej, która zdawała się kpić z naszego fizykalnego świata, bowiem… przeniknęła przez pozostawiony przez Petera plecak.

Pewne zdarzenia nie dają też spokoju Lajosowi Baloghowi, ojcu Petera. Poznawszy obawy i lęki swej latorośli, przypomniał sobie, że i on doświadczał dziwnych zdarzeń, których nie sposób racjonalnie wytłumaczyć. Pewien tajemniczy incydent miał miejsce w 1978 roku w czasie powrotu z urlopu, który spędzał wraz z żoną i córką. Zatrzymali się w Rumunii na polu kempingowym, gdzie postanowili przenocować. Gdy żona i córka zasnęły, Lajos wybrał się na spacer, zaś po powrocie położył się spać. Kiedy się obudził następnego ranka, miał przeczucie, że zdarzyło się coś dziwnego i – podobnie jak jego syn – nie miał pewności, czy to „sen”, czy zdarzenie realne. Pierwszym niewyraźnym wspomnieniem był widok płonącego na wzgórzu ogromnego krzyża. Zaraz potem podszedł do niego staruszek z sumiastymi wąsami i siwą, spiczastą bródką. Oznajmił Lajosowi, że handluje dewocjonaliami. Ten sam dziadek pojawił się w życiu głowy rodziny Baloghów w 1992 roku. Płakał, pocałował go w policzek i zawiesił mu na szyi łańcuszek z krzyżykiem. Kilka dni po tym „śnie” zmarła matka Lajosa. Jakiś czas później Lajosowi wydawało się, że w oknie sypialni stoją dwie niskie istoty o cechach typowych dla Szaraków (rasa istot pozaziemskich, których nazwa pochodzi od koloru zabarwienia ich skóry). Kilka dni później na jej ścianie pojawił się hologram o wysokości
40 centymetrów, przedstawiający czarno-biały negatyw jakiegoś mężczyzny, którego Lajos zidentyfikował jako swojego ojca. Niezwykłe, bowiem w życiu nigdy go nie widział.
Dziwne zdarzenia nie tylko nie ...

Wydanie

W najnowszym numerze

mkl2018
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.