Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Tadeusz Oszubski
Gwiazdy  w jaskiniach malowane

Göbekli Tepe
Fot.: Teomancimit (CC BY-SA 3.0, www.commons.wikimedia.org)

Gwiazdy w jaskiniach malowane

Nauka zakładała, że człowiek zaczął obserwować gwiazdy i opracował kalendarz, dopiero gdy rozwinął rolnictwo. Określanie czasu jest bowiem przydatne przy siewie i zbiorach zbóż. Jednak nowe analizy naskalnych malowideł, płaskorzeźb i znaków na artefaktach z mamuciej kości i kamienia dają nowe spojrzenie na rozwój wiedzy astronomicznej. Po pierwsze, jest ona dużo dawniejsza, niż sądzono, a po drugie, związana jest z katastrofami pochodzenia kosmicznego.

Już 40 tysięcy lat temu ludzie obliczali upływ czasu dzięki zaskakująco wyrafinowanej wiedzy o pozornym ruchu gwiazd. Tak twierdzą dwaj brytyjscy uczeni, dr Martin B. Sweatman z Wydziału Inżynierii Uniwersytetu w Edynburgu i dr Alistair Coombs, wykładający na Uniwersytecie hrabstwa Kent. Kierowali oni w trakcie prac badawczych zespołem naukowym utworzonym z ekspertów z ich obu macierzystych uczelni. Jak 27 listopada 2018 roku podało czasopismo „Science Daily”, brytyjscy badacze przeanalizowali część najdawniejszych obiektów sztuki jaskiniowej z Europy i Turcji, a uzyskane wyniki zmieniły obraz wiedzy astronomicznej naszych odległych przodków.

Z analiz przedstawionych szczegółowo przez Coombsa i Sweatmana w fachowym periodyku „Athens Journal of History” wynika, że te pradawne europejskie dzieła sztuki nie są przedstawieniami scen z dzikimi zwierzętami, które miały magicznie wpływać na łowy, co ogólnie zakładano. Naukowcy uważają, że postaci zwierząt, a także nieliczne ludzkie sylwetki, symbolizują konstelacje gwiazd widoczne na nocnym niebie. Co jeszcze ważniejsze,

malowidła w jaskiniach
zawierają konkretne daty

zdarzeń, które niosły dalekosiężne konsekwencje dla ludzkości, a więc kosmicznych katastrof, takich jak zderzenia z Ziemią wielkich meteorytów lub odłamków komet.

Analizy wykazały, że już 400 wieków temu ludzie śledzili bieg czasu,
dysponując usystematyzowaną wiedzą o tym, jak pozycja gwiazd na niebie powoli zmienia się przez milenia. Ludzie już wtedy rozumieli efekt pozornego ruchu gwiazd spowodowany stopniowym przesuwaniem się osi obrotu Ziemi. Odkrycie tego zjawiska, czyli precesji równonocy, nauka przypisywała dotąd starożytnym Grekom. Okazuje się jednak, że już w epoce kamienia, gdy oprócz naszego gatunku na Ziemi żyli też neandertalczycy, denisowianie i Homo floresiensis, człowiek potrafił definiować daty z dokładnością do 250 lat. Tak precyzyjna wiedza astronomiczna pozwalała upamiętniać wielkie katastrofy, a na co dzień była pomocna w trakcie pieszych wędrówek przez nieznane lądy i żeglugi po morzach. Zdobycie i uporządkowanie takiej wiedzy w tak odległej epoce jest jednak zagadką.

Naukowcy z uniwersytetów w Edynburgu i Kent badali obiekty sztuki paleolitu i neolitu z występującymi symbolami zwierząt na stanowiskach archeologicznych w Turcji, Hiszpanii, Francji i Niemczech. Okazało się, że we wszystkich znaleziskach twórcy artefaktów wykorzystywali tę samą metodę naliczania czasu w oparciu o astronomię. Była to

tradycja przekazywana
przez setki pokoleń,

bo dzieła sztuki powstawały w odległych od siebie miejscach oraz okresach rozdzielonych w czasie o dziesiątki tysięcy lat. Za każdym razem jednak precyzja naliczania czasu mieściła się w okresie 250 lat, co w kategoriach naukowych jest niezwykłym osiągnięciem naszych praprzodków, którzy nie dysponowali teleskopami i maszynami obliczeniowymi.

Dr Coombs i dr Sweatman, dzieląc się swoim odkryciem, skupili uwagę na trzech szerzej znanych obiektach z epoki kamienia, powstałych na przestrzeni 27 tysięcy lat. Pradawny system naliczania czasu został zastosowany choćby w przedstawieniu gwiazdozbiorów na uznawanej za najstarszą rzeźbę świata figurce Człowieka-Lwa. Ten rzeźbiony w kle mamuta posążek datowany na 38 tysiąclecie p.n.e. znaleziono w Niemczech, w jaskini Hohlenstein-Stadel.

Dwa inne obiekty, z Francji i Turcji, według Brytyjczyków,

dokumentują
kosmiczne katastrofy

wiązane z okresowymi deszczami meteorytów z tak zwanych strumieni Taurydów, okruchów komety, pomiędzy którymi trafiają się też olbrzymie zlepki skał i kosmicznego lodu. Są to też kolejne przykłady zastosowania te...

Wydanie

W najnowszym numerze

seminarium 2019
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.