Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Aneta Maziarz
Słowiańska wiosna  (CZ. II)


Fot.: www.commons.wikimedia.org

Słowiańska wiosna (CZ. II)

Wiosna to pora rozmaitych, dobrze znanych nam obrzędów i symboli. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele z nich, choćby na przykład te związane z Wielkanocą – pisanki, śmigus-dyngus, bazie w wazonie – ma starożytny, pogański czy starosłowiański rodowód. Podobnie jak i lubiany przez najmłodszych obrzęd topienia marzanny.

Świąteczna rozdzielność płci
Po Święcie Jarym rozpoczynał się okres gorączkowych prac w polu. Kolejne świętowanie wypadało dopiero 11 kwietnia. Był to tak zwany Wodnik Wiosenny, pomniejsza uroczystość mająca za zadanie przebłagać bóstwa wodne, między innymi wodniki, aby nie niszczyły upraw i domów. Czas oczywiście nie jest przypadkowy – w tym to okresie w górach na dobre już trwały roztopy, obficie padały deszcze i rzeki występowały z brzegów.

Kolejne dwa większe święta, poświęcone Jarowitowi i Mokoszy, charakteryzowały się tym, że obchodzili je wyłącznie albo mężczyźni, albo kobiety. Męskie święto ku czci Jarowita przypadało 15 kwietnia. Tego dnia wojowniczy bóg miał przemawiać do ludzi i dobrze było wówczas siać. Jarowitowi wyprawiano uczty, poświęcano mu koguty, a rytualne ogniska polewano napojami alkoholowymi, zazwyczaj piwem. Jednym z elementów świętowania było tarzanie się w błocie lub w ziemi (połączone niekiedy z symulacją stosunku seksualnego), często spotykane w różnych kulturach jako działanie mające zapewnić ziemi płodność. Ponieważ Jarowit czasem utożsamiany jest z Jaryłą, warto też wspomnieć, że 27 kwietnia Słowianie wschodni obchodzili Święto Jaryły właśnie. Tego dnia ubrany na biało młodzieniec lub dziewczyna objeżdżali pola uprawne, zapewniając im w ten sposób płodność; zwyczaj ten praktykowano jeszcze pod koniec XIX wieku na ziemiach białoruskich.

Kobiety zaś 22 kwietnia oddawały cześć Mokoszy – swej patronce – bogini, na temat której uczeni toczą spory. Najprawdopodobniej jej kult dotyczył tylko wschodnich ziem słowiańskich (na zachodzie jej odpowiednikiem mogła być Łada). Badacze nie określili też jednoznacznie, czy była boginią niższego rzędu, czy wręcz przeciwnie, potężnym bóstwem na kształt Matki Ziemi. Święto zwane Wielką Mokoszą było radosne, rozśpiewane, roztańczone, ale nie brakowało w nim też krwawych elementów: bogini składano ofiary z białych kurów. Prawdopodobnie świętowanie miało zapewnić lepsze plony, płodność kobietom, zdrowie najmłodszym członkom społeczności, a także... owcom, z którymi Mokosz jest wiązana (z czasem zresztą zdegradowano ją do roli demona uprzykrzającego życie tym zwierzętom).

Obchodzony w różnych terminach, czasem 20–26 marca, czasem 20–26 kwietnia, kiedy indziej jeszcze 30 kwietnia Gaik-Maik, zwany Nowym Latkiem lub Świętem Drzew poświęcony był prawdopodobnie – słowo to pojawia się często, ale wielu kwestii etnografowie nie są pewni – gajeniu, czyli wyznaczaniu części lasu na obszar sakralny, święty gaj.

Drzewa odgrywały u Słowian ogro-mną rolę, w świętych gajach czczono bogów lub przodków, a złamanie obowiązujących w nich reguł groziło poważnymi konsekwencjami, łącznie z karą śmierci. Gajeniu towarzyszył korowód, którego uczestnicy nieśli przystrojone gałązki lub nawet małe drzewka. W ten sposób oddawano cześć siłom natury, bogom, wyznaczano granice świętego terytorium, a także symbolicznie rozpoczynano nowy cykl wegetacyjny. Zwyczaj ten, łączony w późniejszym okresie często z topieniem marzanny, przetrwał regionalnie w nieco zmienionej formie do dziś. Gajenie odbywa się także w różnych terminach, między innymi w Zielone Świątki, wtorek po Wielkanocy, na początku maja, i ma za zadanie wprowadzić w obejścia wiosnę albo powitać nadchodzące „nowe lato”. W korowodzie uczestniczą głównie dziewczyny niosące przystrojone drzewka iglaste, rzadziej lalki personifikujące wiosnę. W niektórych regionach kobiety przypinają do ubrania liście, aby upodobnić się do drzewka lub wybiera się królową, która, obchodząc gospodarstwa, zapewnia im pomyślność.

Rogaty bóg
Ostatniego dnia kwietnia swój dzień mi...

Wydanie

W najnowszym numerze

seminarium 2019
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.