Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Arkadiusz Miazga

Kamień z Kontrewersu

Niewielki kamień, zwany przez niektórych diabelskim, odkryty w 1988 roku w Kontrewersie koło Mniowa w województwie świętokrzyskim, wzbudził wiele emocji i dyskusji wśród archeologów, sympatyków UFO, radiestetów i ezoteryków. Sprawiły to m.in. ryty widniejące na wierzchu kamienia i przedstawiające dwie „rogate postacie”. Wiele z osób, które widziały ten kamień, twierdziło, że otacza go specyficzna aura.

Potwierdzeniem tego było zdarzenie, do którego doszło latem 1994 roku, kiedy to dwójka dzieci przeżyła w tym miejscu coś, co można zakwalifikować jako niesamowite zjawisko.

Kamień ów wykopał przypadkowo na swojej działce pan Henryk Gonciarz i poinformował o tym Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Kielcach. Sprawa została potraktowana należycie, a na miejscu pojawili się archeolodzy. Doktor Eligia Gąssowska, kielecka archeolog, badaczka średniowiecza jako pierwsza zauważyła wyryte na nim dwie postacie – męską i żeńską, które zdawały się grać na fletach, a na ich głowach widniały rogi typowe dla ludów pogańskich. Doktor Gąssowska poza pogańskimi bóstwami nie doszukała się niczego niezwykłego w kamieniu.
O sprawie odkrycia tajemniczego głazu pisano w gazetach, a na miejsce przybyło wielu badaczy, którzy próbowali rozwiązać zagadkę – co i kogo przedstawiają ryty widoczne na kamieniu, tym bardziej że dogłębna analiza historyków wykluczyła kontekst słowiańskich rysunków, natomiast rzuciła światło w kierunku północnoamerykańskiej kultury starożytnych Indian. W tajemniczych rysunkach widocznych na kamieniu spod Mniowa miłośnicy niezwykłości dopatrywali się nawet wizerunku kosmitów. Sugerowano też jego pozaziemskie pochodzenie. Jednakże ani naukowcy, ani miłośnicy paranormaliów do jednoznacznych wniosków nie doszli. Zwrócono wszakże uwagę, że kamień wyraźnie emanuje silną energię.

Liczne odwiedziny radiestetów, ezoteryków i ciekawskich turystów sprawiły, że konserwator zabytków w trosce, aby nie zniszczono lub nie skradziono kamienia (a były i takie próby), polecił go ukryć. Zakopano go w tym samym miejscu, gdzie został odnaleziony. Przykryto ziemią i liśćmi, a w mediach zamieszczono informację, że został przewieziony do muzeum.

Przez lata był zapomniany, aż do maja 2005 roku, kiedy to dr Gerard Gierliński z Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie, tropiąc ślady dinozaurów – w pobliżu odcisku stopy wczesnojurajskiego dinozaura ptasiomiednicznego na dawnym wzgórzu kultowymi, natknął się na kamień z tajemniczymi rytami. Leżał idealnie na osi północ-południe, a ryty były wykonane po zachodniej stronie. Doktor Gierliński stwierdził w wywiadzie dla portalu Gazeta.pl, że „Ryty ewidentnie przedstawiają postać męską i kobiecą i rzeczywiście mogą pochodzić z neolitu. Zajmuję się tym znaleziskiem już półtora roku i nie znalazłem w Europie podobnych wzorów. Dla mnie najbliższe były rzeczywiście wizerunkom Kokopelli z mitologii Indian północnoamerykańskich. Nie musi to oznaczać, że zrobili je np. Indianie Hopi, ale raczej, że mogły być wytworem ludzi wywodzących się z tej samej populacji. Pośrednio potwierdzają to badania genetyczne, z których wynika, że wielu Europejczyków i Indian ma dużą część wspólnych genów. Tak naprawdę więcej dowiemy się dopiero po szczegółowych badaniach podłoża spod kamienia i analizie pyłków roślin, które się tam zachowały”.

 Kamień odsłonił kolejną tajemnicę i pytania, które do dziś stanowią wyzwanie dla archeologów. Postacie Kokopelli odnaleziono też w Skandynawii i na Syberii. Na kamieniu z Kontrewersu pod stopami mniejszej postaci wyryte są symbol półksiężyca oraz znak Y. Te elementy wiążą się ze sztuką naskalną epoki brązu we Włoszech i w Szwecji.

Z kolei dr O’Dae Kuon – koreański archeolog, którego zainteresowały ryty na kamieniu spod Mniowa, uważa, że „protoplaści kultu Kokopelli pochodzili z centralnej Azji”. Naukowcy oceniają, że kamień ma co najmniej 7 tysięcy lat. Szkoda, że badania nie są kontynuowane. Kamień obecnie jest wystawiony w szklanej gablocie przed Urzędem Gminy w Mniowie.

 Ognisty ekran
Latem 2018 rok...

Wydanie

W najnowszym numerze

seminarium 2019
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.