Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

Ilona Słojewska
Bory Tucholskie odsłaniają kolejną tajemnicę

Zobrazowanie Local Relief Model ukazujące zachowany układ przestrzenny osady wraz z polami uprawnymi, miejscem, gdzie mieszkali ludzie (obszar w centrum, pośród pól) oraz z zachowanymi reliktami drogi wychodzącej z osady (opracowanie J. Czerniec)

Bory Tucholskie odsłaniają kolejną tajemnicę

Odkryta osada jest najprawdopodobniej jedynym w całej Europie, całkowicie zachowanym i widocznym na powierzchni ziemi pradziejowym osiedlem ludzkim – uważają archeolodzy z Instytutu Archeologii UMK w Toruniu oraz Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie, prowadzący wykopaliska w Borach Tucholskich.

O tym, że Bory Tucholskie kryją w sobie wiele tajemnic z przeszłości, dowiadują się archeolodzy i historycy z pasją badający niemal każdą piędź tej ziemi. Coraz więcej punktów zostaje nanoszonych na niezwykłą mapę tych obszarów.

Kurhany,
kamienne kręgi, osady

Warto przypomnieć Grzybnicę, Piaszno, Węsiory, Odry czy Leśno, miejsca z licznymi kurhanami oraz zespołami kamieni, którym przypisuje się wyjątkową moc. Prowadzone na tych terenach oraz w jeszcze wielu innych regionach Borów badania wykopaliskowe dowodzą, że owe kamienne konstrukcje oraz kopce są m.in. pozostałością po Gotach, którzy na ziemie te przywędrowali ze Skandynawii w I i II wieku naszej ery. Przebywali na nich około dwustu lat. W miejscach tych odbywały się plemienne narady, odprawiane były liczne obrzędy. Pełniły też one rolę kalendarzy astronomicznych. Ale Goci budowali również osady w miejscach trudno dostępnych, położonych w pobliżu źródeł, strumyków, rzek i jezior. Dzisiaj te wszystkie budowle znajdują się pod ochroną.
Innym ciekawym miejscem w Borach Tucholskich jest Łąski Piec, mała wioska leżąca niedaleko Śliwic, ukryta głęboko w lesie, pamiętająca czasy pierwszych smolarzy wypalających tu ogromne ilości dziegciu oraz pozyskujących węgiel drzewny. Od kiedy wypalano tutaj dziegieć, dokładnie nie wiadomo. Jak wynika z badań archeologicznych, pierwsze próby jego wytapiania podejmowane były już około sześciu tysięcy lat temu.

Jest i grodzisko w Raciążu, położone na pobliskiej wyspie na jeziorze Śpierewnik. Odkryte tu ślady osadnictwa wskazują na czasy neolitu. Archeolodzy wykopali z ziemi naczynia, których kształt wskazuje na czasy pomiędzy 3700–1900 p.n.e. Prowadzone badania i prace wykopaliskowe wykazały, że początkowo była to osada otwarta, niemająca charakteru obronnego, którą w późniejszych latach zamieniono w grodzisko.

Złoża bursztynu, zmiany
klimatu, wędrówki plemion

Przeszłość Borów Tucholskich nie różni się od pradziejów Pomorza. Wykopywane co pewien czas bryłki bursztynu podpowiadają, że kilkadziesiąt milionów lat temu były tu bursztynowe złoża i rosły sosny. Ukształtowanie terenu jest wynikiem topnienia lądolodu skandynawskiego sprzed około 12 tysięcy lat. A za stadami reniferów wędrujących na północ, podążały grupy koczowników, pozostawiające po sobie wiele śladów w postaci cmentarzysk, kurhanów, resztek przedmiotów użytkowych i obronnych. Najstarsze wędrówki w kierunku Morza Bałtyckiego odbywały się około ośmiu tysięcy lat przed naszą erą. Późniejsze zmiany klimatyczne – ochłodzenie, wzrost wilgotności, podniesienie lustra wody i poziomu wód gruntowych oraz skrócenie czasu wegetacji roślin sprawiły, że niektóre obszary w Borach Tucholskich wyludniły się. Z kolei w pierwszym tysiącleciu naszej ery krajobraz puszcz pomorskich kształtowały wyżej wymienione zmiany w naturze oraz wspomniane już wędrówki plemion. Plemiona te posługiwały się ogniem, posiadały broń myśliwską, zajmowały się garncarstwem, a na wypalanych poletkach uprawiały pszenicę i inne rośliny.

Osadnictwo puszcz środkowoeuropejskich stało się tematem nie tylko wielu ciekawych dyskusji, ale i monografii. Dotychczasowe odkrycia archeologiczne dowodzą, że występowanie drzew liściastych sprzyjało hodowli inwentarza oraz stwarzało podstawy do zakładania osadnictwa leśnego. Zdarzało się też, że niesprzyjające warunki klimatyczne przyczyniały się do wyludnienia osad, które ponownie zarastały lasem, popadały w zapomnienie i nie znalazły się w źródłach historycznych. A dzisiaj ich istnienie ujawniają, jakże często, przypadkowe odkrycia archeologiczne.

Niezwykłe
odkrycie w lesie

Początek tego rok...

Wydanie

W najnowszym numerze

Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.