Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

2020kk3
Wojciech Sowa
Dźwięki i cisza (cz. II)


Fot.: Max Alexander/PromoMadrid (CC BY-SA 2.0, www.commons.wikimedia.org)

Dźwięki i cisza (cz. II)

Wszechobecna mieszanina dźwięków, chaos akustyczny generowany przez fabryki, lotniska, ruch drogowy czy pojedynczych ludzi. W dużym skrócie tak wygląda obraz codziennej porcji tortur dla uszu mieszkańców terenów dotkniętych cywilizacją. Dopiero niedawno zaczęliśmy zdawać sobie sprawę z zagrożeń niesionych przez hałas cywilizacyjny oraz jego skutki i podjęliśmy z nim walkę. Mało kto jednak przypuszczał, że destruktywny wpływ na człowieka może mieć również cisza.

Świadomość problemów wywoływanych przez niepożądane dźwięki zaczęła ewoluować już w starożytności. W VI stuleciu p.n.e. w mieszczącym się na południu obecnych Włoch, a założonym jeszcze przez Achajów, mieście Sybaris zadecydowano o relokacji kuźni oraz zakładów kamieniarskich na zewnątrz murów miasta. Wiek przed Chrystusem rzymskie prawo wzięło pod ochronę uczonych. Aby nie przeszkadzano im w pracy, nie wolno było umiejscawiać hałaśliwych zakładów w sąsiedztwie ich domostw. Nieco ponad pięć dekad później przywilej poruszania się po Rzymie utrzymały jedynie pojazdy służb zajmujących się wywozem nieczystości oraz dowozem zaopatrzenia dla kapłanów, westalek, orszaków i defilad. Panująca w latach 1558–1603 angielska królowa Elżbieta I Tudor, córka Henryka VIII i Anny Boleyn, jednej ze ściętych żon owianego złą sławą króla, wprowadziła zakaz bicia żon po godzinie 20, aby krzyki nieszczęśnic nie zakłócały innym spokoju. W 1898 roku w Norymberdze zawiązało się Towarzystwo Walki z hałasem, a w czasach obecnych Szwecja jest jednym z pierwszych krajów, które powołały do życia policję akustyczną, organ czuwający nad przestrzeganiem norm akustycznych.

Kiedy mamy już powyżej uszu zgiełk i harmider, chętnie wybieramy wypoczynek w jakimś odludnym miejscu w górach, pośród lasu czy nad wodą, chcąc odpoczywać w możliwie najmniejszym gronie amatorów obcowania z naturą. Przyroda zapewnia przyjemne dla ucha, relaksujące i kojące tło akustyczne. Lecz czy zapuszczając się nawet w największą głuszę, mamy do czynienia z ciszą? I tak, i nie. Fakt, że nasze uszy nie rejestrują żadnych odgłosów, nie oznacza, że otacza nas zupełna cisza. Mierniki w takiej sytuacji wskazałyby około 20–30 dB (decybeli). Czy zatem może być jeszcze ciszej? Odpowiedź brzmi: tak. I co ciekawe,
0 dB wcale

nie jest wartością graniczną.

Można zatem zapytać, dlaczego dźwięki poniżej pewnego poziomu są dla nas niesłyszalne, skoro przecież istnieją? Otóż, w tym zakresie nie są przenoszone żadne ważne dla nas sygnały akustyczne. Ewolucja więc dostosowała nasz słuch w taki sposób, aby dźwięki poniżej pewnego natężenia progowego nie powodowały drgań błony bębenkowej. Gdyby nie ten mechanizm, w tle naszych rozmów czy podczas słuchania muzyki, rozbrzmiewałaby nieznaczna, delikatnie zmienna mieszanina szumów, cichych powiewów wywołanych lokalnymi różnicami ciśnień.

Istnieją na świecie laboratoria, które specjalizują się w prowadzeniu badań w warunkach zbliżonych do absolutnej ciszy. Najważniejszym elementem prowadzonych w nich prac jest wyeliminowanie jakichkolwiek oddziaływań akustycznych otoczenia. Jest to czynnik niezwykle ważny podczas testów systemów nagłośnienia, przy analizie wpływu dźwięków na różnego typu konstrukcje, przy badaniach właściwości dźwiękochłonnych układów wygłuszających lub chociażby precyzyjnych pomiarach hałasu generowanego przez sprzęt AGD codziennego użytku, jak np. odkurzacze czy lodówki. W przypadku tych ostatnich dokładne określenie poziomu natężenia dźwięku wytwarzanego podczas pracy jest o tyle istotne, że urządzenia te włączają się również w nocy i ważnym jest, aby nie przekraczały norm stojących na straży naszego spokojnego snu. Ponadto wzrost świadomości konsumenckiej sprawia, iż klienci przy wyborze produktu kierują się nie tylko konkurencyjną ceną, ale coraz częściej zwracają uwagę na jakość i parametry kupowanego towaru.
W 2004 roku za

najcichsze miejsce na świecie
uznano pomieszczenie stworzone przez inżynierów z Orfield Laboratories w Minneapolis, Minnesota. Poziom natężenia dźwięku tła wynosi tam -9,4 dB, co zostało poświadczone certyfikatem rekordu Guinnessa. Jedną z tajemni...

Wydanie

W najnowszym numerze

2020kk2
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.