Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

2020kk3
Jędrzej Fijałkowski
Komórkowy  Leonardo da Vinci (cz. I)

Fot.: Peggy Greb

Komórkowy Leonardo da Vinci (cz. I)

Kiedy rzucamy hasło: „magnes”, odzewem jest referat z fizyki, jakie to korzyści wynikają z owego ciała ferromagnetycznego, posiadającego przedziwne właściwości przyciągania metali. Słyszymy o jego wykorzystaniu w tysiącach gadżetów i urządzeń, od „łapacza” szpilek do potężnych maszyn podnoszących na cmentarzyskach samochodowych w górę tony żelastwa.

Fizyka przebiła tu chemię, bo kiedy pytamy o magnez z „zet” na końcu – wiadomości jest o wiele mniej. Widać, chemia nie była naszą najmocniejszą stroną w szkole i może gdzieś kołaczą się jedynie symbol Mg i liczba atomowa 12.

I dopiero od niedawna, kiedy rozmaite portale internetowe zaczęły rywalizować ze sobą w walce o klienta, publikując prozdrowotnościowe teksty, o magnezie z „zet” na końcu dowiadujemy się nieco więcej. I co ciekawe – o tym pierwiastku, który wedle zarówno medyków, jak i zwolenników medycyny niekonwencjonalnej zasługuje na miano królewskie bardziej niż wszystkie inne, równie niezbędne nam do życia – chcemy wiedzieć coraz więcej. Tym bardziej, że coraz mniej go w codziennej diecie, tak, że koniecznością staje się jego suplementowanie.

ZACZĘŁO SIĘ OD DOLOMITU
„Królem życia” nazwał magnez profesor Julian Aleksand...

Wydanie

W najnowszym numerze

2020kk2
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.