Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar"

2020kk3
Teresa Szczepanek

Kunye – starożytny masaż

W świecie szeroko pojętej medycyny alternatywnej spotkałam się z bardzo wieloma masażami o różnie brzmiących nazwach. Ale kiedy zapytałam Piotra Kellera, czym się zajmuje i usłyszałam, że wykonuje masaż Kunye, minę musiałam mieć nietęgą. Wcześniej bowiem o takim masażu nie słyszałam. I nie ma się co dziwić, bo w naszym kraju pojawił się on stosunkowo niedawno.

– Jest nieodłączną częścią wielowiekowej medycznej tradycji Tybetu – mówi Piotr Keller, zgłębiający wiedzę w poznańskiej filii Akademii Tradycyjnej Medycyny Tybetańskiej. – Tybetańczycy, jak wiadomo z przekazów, chętnie stosowali metody określane mianem „kunye”, od diagnostyki począwszy do leczenia rozmaitych zaburzeń – dodaje. – Specjalne olejki, gałęzie drzew, pałeczki bambusowe, masłopochodne substancje, kamienie, muszle – oto narzędzia wykorzystywane do nacisku na różne punkty i części ciała w trakcie tego masażu. A wszystko po to, by przywrócić dobry stan fizyczny i psychiczny organizmu – opowiada.

Wyjaśnijmy jednak, co oznacza obco brzmiąca nazwa Kunye.

Otoż Ku mówi o namaszczaniu ciała specjalnie przygotowanymi olejkami, z których każdy ma inne właściwości. Dostosowane są do konkretnych zaburzeń w ludzkim ciele. Te zaburzenia spowodowane bywają trzema rodzajami energii – gorącej, nazywanej tripa (żołć), zimnej – nazywanej badkan (flegma) i lrung (energii wiatru), których nadmiar trzeba z ciała usuwać, a przy niedoborze należy ich organizmowi dostarczyć. Dlatego też olej do masażu odpowiednio się dobiera. Oleje dzieli się na gorące i zimne. Do zaburzeń spowodowanych gorącem – używa się olejów zimnych. I na odwrót – przy dolegliwościach, u podstaw których leży energia zimna, stosuje się oleje gorące. Te zimne to najczęściej olej kokosowy, z pestek winogron lub sandałowy. Dodaje się też do nich szafran i nagietek.
W wachlarzu olejów gorących znajdziemy najczęściej masło klarowane lub olej sezamowy z dodatkiem imbiru, kardamonu oraz pieprzu.

Nye – to właściwy masaż. Stanowią go różne techniki usprawniające mięśnie, ścięgna, stymulujące punkty i kanały energetyczne. W skład masażu wchodzą także techniki mobilizacji stawów. Głaskanie, ugniatanie, rozcieranie, wibracje – techniki podobne są nieco do masażu klasycznego. Inna jest tylko kolejność, zależna od indywidualnych potrzeb klienta.
Ostatnią składową masażu Kunye jest Czi – to część, w trakcie której z użyciem proszku jęczmiennego lub mąki z ciecierzycy oczyszcza się ciało z oleju i uwolnionych toksyn. Jest to też rodzaj doskonałego dla skóry peelingu.

Warto zaznaczyć, że w Tradycyjnej Medycynie Tybetańskiej istnieją cztery podstawowe kategorie leczenia. Należą do nich: lecznicza dieta, zmiana stylu życia, farmakoterapia i terapie zewnętrzne. Masaż Kunye należy do ostatniej kategorii.

– Obok znanych terapii, jak: moksa, bańki, Yukczo czy lecznicze kompresy, jest wykorzystywany do przywracania prawidłowej równowagi w organizmie. Jego wzmacniające i odmładzające efekty zostały opisane w wielu tekstach źródłowych z zakresu medycyny tybetańskiej – mówi Piotr Keller.

Jego zdaniem, niesamowite efekty tego masażu polegają głównie na tym, że z organizmu eliminowane są toksyny będące przyczyną większości chorób. To z kolei sprawia, że wraz z ich uwolnieniem wzrasta chęć do życia i przybywa nam pozytywnej energii.
Masaż przynosi też ulgę w rozmaitych dolegliwościach i przewlekłych bólach. Mija m.in. nadmierna pobudliwość nerwowa, stany depresyjne i bezsenność.

Dobroczynnego działania technik Tradycyjnej Medycyny Tybetańskiej nie trzeba nikomu udowadniać. Kto raz spróbował którejś z nich, wie, jak wiele się zmienia, począwszy od stanu psychicznego po funkcjonowanie naszego organizmu na planie fizycznym.

Podczas wizyty w Opolu, gdzie Piotr Keller wykonuje starodawny masaż Kunye, przekonałam się o tym, że jest on jedną z takich właśnie dobroczynnych technik. Poprzez oddziaływanie na punkty energetyczne znajdujące się w określonych miejscach na naszej...

Wydanie

W najnowszym numerze

2020kk2
Oficjalna strona miesięcznika "Czwarty Wymiar", ukazującego się od 1996 roku.
Wydawca Centrum "REA" Rena Marciniak-Kosmowska - "Czwarty Wymiar" - All Rights Reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i powielanie treści lub/i grafiki zawartej w tym serwisie bez zgody autora serwisu jest zabronione i chronione prawem.